REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Dlaczego u weterynarza jest tak drogo? "Wzrost kosztów, inflacja i presja sieciówek"

2025-12-26 18:00
publikacja
2025-12-26 18:00

Ceny usług weterynaryjnych rosną głównie z powodu wzrostu kosztów pracy, drogiego sprzętu, braku lekarzy na wsiach i presji sieciowych klinik – powiedział PAP prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej Marek Mastalerek. Dodał, że średni koszt godziny pracy gabinetu to około 220 zł.

Dlaczego u weterynarza jest tak drogo? "Wzrost kosztów, inflacja i presja sieciówek"
Dlaczego u weterynarza jest tak drogo? "Wzrost kosztów, inflacja i presja sieciówek"
fot. Gustavo Fring, / / Pexels

Ceny usług weterynaryjnych w Polsce wciąż rosną, a różnice między gabinetami sięgają nawet kilkuset procent. Według prezesa Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej Marka Mastalerka wynika to nie tylko z dowolności cenowej, lecz z realnych kosztów prowadzenia działalności i ze zmian na rynku, które w ostatnich latach znacząco obciążyły lekarzy.

Jak podkreślił Mastalerek, samorząd nie ma prawnej możliwości ustalania cenników.

– Cena za usługę jest ceną umowną, a my nie możemy narzucać stawek. Próbowaliśmy kiedyś uporządkować tę kwestię, ale zakończyło się to karami ze strony UOKiK – przypomniał.

Jak wskazał, w 2014 r. Rada zleciła SGH wyliczenie średnich kosztów funkcjonowania gabinetu weterynaryjnego. Wówczas godzina pracy lekarza, uwzględniająca wszystkie wydatki działalności, wynosiła ok. 159 zł.

– Po uwzględnieniu inflacji i wzrostu kosztów dziś to około 220 zł – i to koszt funkcjonowania gabinetu, a nie zarobek lekarza – zaznaczył.

Wyjaśnił, że na ostateczną cenę wpływają m.in. czynsze, podatki, eksploatacja sprzętu, inwestycje w nowoczesną diagnostykę, a także wynagrodzenia i szkolenia personelu. Kliniki miejskie, szczególnie te w centrach dużych miast, mierzą się z najwyższymi kosztami stałymi, dlatego ich ceny są wyższe. Jednocześnie na rynek coraz mocniej wpływają sieciówki weterynaryjne.

– To podmioty z innymi modelami biznesowymi. Ich wejście powoduje presję cenową i zmienia strukturę rynku, co odbija się zarówno na kosztach usług, jak i na warunkach pracy – zaznaczył Mastalerek.

Rosną również ceny leków weterynaryjnych, co – jak wyjaśnił – wynika z identycznego procesu rejestracji jak w przypadku leków ludzkich, przy zdecydowanie mniejszych grupach odbiorców.

– Produkt leczniczy dla ludzi może mieć miliony pacjentów. Ten dla zwierząt – od kilku tysięcy do kilkuset tysięcy, zależnie od gatunku. Koszty badań rozkładają się inaczej, dlatego leki weterynaryjne bywają droższe – podał.

Zgodnie z prawem unijnym lekarz może zastosować lek ludzki dopiero wtedy, gdy nie ma dostępnego odpowiednika weterynaryjnego.

Wzrost cen usług napędzają także braki kadrowe, szczególnie na wsiach. Większość lekarzy pracuje dziś w miastach i leczy zwierzęta towarzyszące, podczas gdy zapotrzebowanie w gospodarstwach rośnie. Koszty pracy w terenie są wyższe, a opłacalność niższa, co zniechęca młodych lekarzy. Dodatkowo pandemia COVID-19 mocno uderzyła w małe, jednoosobowe praktyki terenowe.

– Gdy lekarz wiejski trafiał na izolację, gabinet po prostu przestawał działać. Straty finansowe były duże, a gospodarstwa traciły dostęp do usług. Wielu starszych lekarzy zdecydowało się wtedy zamknąć działalność, bo nie było następców – powiedział.

Jak dodał, obecna struktura rynku, presja ekonomiczna i brak systemowych rozwiązań, jak powszechne ubezpieczenia zwierząt, które obowiązywały w przeszłości, powodują, że ceny usług weterynaryjnych będą rosły.

Mira Suchodolska (PAP)

Cały wywiad nadamy o godz. 7.05.

mir/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (7)

dodaj komentarz
carlito1
Oczywiście nie ma to nic wspólnego ze zwykłą pazernością....
yaro800
Cóż w 20. gospodarce świata tanio nie może być. To nie wypada.
platfusoptymista
Za to u pediatry za darmo, bo dzieci się nie rodzą i psy i koty są zamiast.
wizytator
Aczkolwiek podejście do zwierząt dużo lepsze niż lekarzy do pacjentów.
msp
Gdyż wśród weterynarzy panuje zezwierzęcenie. Zero odpowiedzialności , żerowanie na emocjach ludzi. Masakra !
zoomek
Nie wszędzie. U wiejskiego weterynarza ostatnio stwierdziliśmy że gość naprawdę spoko. Niedrogo, za dodatkowe zabiegi typu zdjęcie szwów nic nie wziął.
suba
w argumentacji jeszcze brakuje drogich opłat za prąd wodę i akcyzy na papierosy

Powiązane: Ochrona zwierząt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki