

Anonimowy bogacz wsadza pieniądze do kopert, a następnie zostawia je w różnych miejscach i publikuje w internecie zagadkowe wskazówki, jak do nich dotrzeć. Ta niecodzienna zabawa obejmuje kolejne kraje, od USA, przez Wielką Brytanię po Hiszpanię.
Zabawa jest bardzo prosta – na Twitterze pojawia się informacja o tym, w jakim mieście zostanie ukryty „skarb” oraz krótkie wskazówki dla poszukiwaczy. W ukrytych kopertach znajdują się banknoty o nominałach 100 dolarów, zdarzają się też koperty zawierające kilka dwudziestek.
Najnowsze wskazówki wypuszczone przed 4 lipca – amerykańskim świętem narodowym – mówią o „darmowych lodach” w San Francisco, Nowym Jorku i Waszyngtonie. W innych obszarach walutowych, w których prowadzona jest zabawa, do kopert trafiają euro czy funty. Osoby, które odnajdą przesyłkę wysyłają organizatorom zdjęcie, które trafia na obserwowany przez 666 tys. internautów profil „Hidden Cash”.
Zobacz także
Dopiero niedawno okazało się, kto stoi na czele tej niecodziennej inicjatywy. To Jason Buzi – amerykański inwestor rynku nieruchomości, który postanowił podzielić się częścią swojego majątku. Na swojej prywatnej stronie Buzi napisał, że chciałby „pomóc tym, którzy mieli mniej szczęścia” oraz że już w przeszłości angażował się w działalność społeczną – pomagał imigrantom w Kaliforni, pomagał utworzyć bilbioteki w Afryce czy uczył angielskiego na Tajwanie.
Inwestor przestrzega jednak przed tym, aby traktować jego działalność jako zwykłą filantropię – nie daje w końcu pieniędzy do ręki, tylko skłania ludzi do aktywnego ich poszukiwania. Poza uruchomieniem inicjatywy, Buzi umieścił w sieci „list do młodego człowieka”, w którym zachęca do wzięcia spraw w swoje ręce i pracy nad sobą.
W wypowiedzi dla Huffington Post, Buzi oznajmił, ze chciałby rozszerzyć swoją inicjatywę na cały świat. W najbliższej przyszłości „Hidden Cash” ma zagościć m.in. we Francji czy Izraelu.
/mz



















































