Nowela budżetu i podatek bankowy w Sejmie

Sejm, który we wtorek po godz. 15. rozpoczął posiedzenie, zajmie się m.in. rządowym projektem noweli ustawy budżetowej na rok 2015 oraz projektem ws. podatku bankowego. Posłowie zajmą się również kwestią wypłaty w przyszłym roku jednorazowego dodatku do świadczeń dla emerytów i rencistów.

[Aktualizacja- godz. 18:00]

(fot. JERZY DUDEK / FORUM)

PiS za nowelą budżetu na 2015, opozycja przeciw

Tylko klub PiS poparł podczas wtorkowego drugiego czytania w Sejmie projekt noweli tegorocznego budżetu, zakładający podniesienie deficytu budżetowego o 3,9 mld zł. Cała opozycja była przeciw.

Równocześnie posłowie zajmowali się projektem noweli tegorocznej ustawy okołobudżetowej. Ponieważ do obu projektów zgłoszono poprawki, ponownie trafiły one do komisji.

Poseł Wiesław Janczyk (PiS), przedstawiając sprawozdanie komisji finansów publicznych z prac nad projektem nowelizacji budżetu powiedział, że komisja ta nie zmieniła zasadniczo propozycji przedstawionych w dokumencie związanych z dochodami, wydatkami czy deficytem budżetu państwa. Zaznaczył, że istotna zmiana wprowadzona przez komisję dotyczyła jedynie artykułu przewidującego termin wejścia w życie noweli.

"Otóż zmiana ta dotyczy tego, że ustawa wejdzie w życie w dniu następnym od dnia, w którym nastąpi jej ogłoszenie" - powiedział Janczyk. Zaznaczył, że komisja pozytywnie zaopiniowała projekt.

W debacie przedstawiciele opozycji po raz kolejny wypowiedzieli się o projekcie bardzo krytycznie.

Janusz Cichoń (PO) podkreślał, że nowela nie jest konieczna i "to zwykła sztuczka", bo chodzi o przesunięcie dochodów z aukcji LTE z obecnego roku na rok 2016. Dzięki temu, dodał, PiS zamierza finansować obietnice wyborcze - mówił poseł PO.

Ubolewał, że w ten sposób dochodzi do zwiększenie deficytu budżetowego. Dodał, że nowela tegorocznego budżetu, podobnie jak uchwalona w ubiegłym tygodniu zmiana reguły wydatkowej, to przejawy "psucia państwa i psucia finansów publicznych". "W ruinę obraca się wizerunek Polski na rynkach finansowych" - przekonywał Cichoń.

Zaapelował jednocześnie, by "wspólnie uniknąć dalszego zadłużania państwa". Stanie się tak, przekonywał, jeśli zaakceptowana zostanie poprawka PO do noweli budżetu 2015, zakładająca, że 9 mld złotych dochodów niepodatkowych (czyli z aukcji LTE) trafi jednak do tegorocznego budżetu. Skutkiem będzie obniżenie deficytu o 9 mld złotych - zaznaczył Cichoń.

Rafał Wójcikowski z klubu Kukiz'15 także przekonywał, że z księgowego punktu widzenia nowelizacja nie jest konieczna, bo gospodarka ma się dobrze, a PKB będzie prawdopodobnie wyższy, niż zaplanowany. Dodał, że jego klub nie zgadza się na zwiększanie deficytu w 2015 roku, tym bardziej, że deficyt 2016 też będzie większy. "Nie możemy się zgodzić na to, by nasze dzieci i wnuki spłacały te długi" - powiedział Wójcikowski.

Paulina Hennig-Kloska (Nowoczesna) przestrzegała PiS przed finansowaniem wieloletnich programów, takich jak program 500+, jednorazowymi wpływami, takimi jak dochody z aukcji LTE. "Państwo powinno być oszczędne i racjonalne, bo tylko wtedy będzie służyć swoim obywatelom" - przekonywała.

Nawiązała do słów lidera Nowoczesnej Ryszarda Petru w debacie nad expose, że rząd PiS puści Polskę z torbami. "Dziś zastanawiamy się, czy będą pieniądze na torby" - powiedziała Hennig-Kloska.

Genowefa Tokarska (PSL) przestrzegała z kolei, że zwiększenie deficytu spowoduje, że międzynarodowe ratingi będą dla nas niekorzystne, a to zwiększy koszty obsługi długu zagranicznego.

Z wystąpieniami opozycji polemizował Jerzy Żyżyński (PiS). Przekonywał, że nowelizacja wynika z tego, iż strona dochodowa i wydatkowa budżetu na 2015 rok nie zostały wykonane. "My po prosto urealniamy to, co zostało zrobione" - powiedział.

"Nie straszcie ludzi tym, że jest jakieś załamanie finansów publicznych, nic takiego Polsce nie grozi" - przekonywał Żyżyński.

W debacie nad ustawą okołobudżetową posłowie opozycji pytali, czy 209 mln zł, które mają być zabrane z działu obrona narodowa, będą przeznaczone na zakup węgla z hałd, co obiecała kilkanaście dni temu premier Beata Szydło.

Do wystąpień posłów odniosła się wiceminister finansów Hanna Majszczyk. Podkreślała, że nowela budżetu jest konieczna, bo dochody są mniejsze o 10 mld zł, a wydatki mniejsze o około 6 mld złotych. Po zestawieniu okazało się, że trzeba zwiększyć deficyt o 3,9 mld złotych.

Majszczyk przekonywała też, że te 209 mln na obronę i tak nie byłyby wydane, więc nie można mówić o ich zabraniu. "Po prostu mniej niż planowano żołnierzy odeszło na emerytury, stąd ta kwota" - podkreślała.

Mówiła też, że środki te nie są przeznaczone na wykup węgla, w ustawie okołobudżetowej stwarza się jedynie możliwość przeznaczenia tych pieniędzy dla Agencji Rezerw Materiałowych. "Nie wiadomo, czy rezerwa będzie utworzona i w jakiej wysokości, więc nie wiadomo, czy jakieś zakupy z rezerw strategicznych będą mogły być wykonane" - powiedziała Majszczyk.

W ubiegłym tygodniu komisja finansów opowiedziała się za uchwaleniem nowelizacji obu ustaw - noweli budżetu'15 i ustawy okołobudżetowej - wraz z poprawkami przewidującymi zmianę terminu ich wejścia w życie. Zdecydowano, że mają one wejść w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia, a nie w dniu ogłoszenia, co związane jest z publikacją w elektronicznym Dzienniku Ustaw.

Pierwsze czytanie projektów odbyło się w ubiegłą środę na posiedzeniu plenarnym. Rząd przewidział w projekcie noweli budżetu m.in. zwiększenie tegorocznego deficytu o 3,9 mld zł do poziomu 49 mld 980 mln zł. Ma to być spowodowane niższymi dochodami o 10,5 mld zł (o 3,5 proc.) względem planowanych na ten rok w ustawie budżetowej. Tym samym zakładane dotychczas w budżecie dochody w wysokości 297,2 mld zł zostaną zmniejszone do kwoty 286,7 mld zł.

Jako główny powód obniżenia prognozy dochodów wskazano niższe o 13,3 mld zł dochody z VAT oraz podatku akcyzowego o 0,6 mld zł - przy jednoczesnym wzroście prognozy dochodów z tytułu podatku CIT o 1,1 mld zł, z podatku PIT o 0,6 mld zł i dochodów niepodatkowych o 1,7 mld zł. Wydatki budżetu państwa obniżono o 6,6 mld zł w porównaniu do wydatków zaplanowanych w ustawie budżetowej na 2015 r., tj. do kwoty 336,7 mld zł.

Nowela ma umożliwić ministrowi finansów utworzenie rezerwy celowej z zablokowanych wydatków z przeznaczeniem na dotację celową dla Agencji Rezerw Materiałowych na realizację zadań związanych z rezerwami strategicznymi. Podobną regulację zawarto także w projekcie nowelizacji ustawy okołobudżetowej. Założono w niej ponadto ograniczenie tegorocznych wydatków obronnych o ponad 209 mln zł.

Resort finansów napisał w uzasadnieniu do projektu nowelizacji budżetu, że naturalne oszczędności w wydatkach, które mogą powstać w grudniu 2015 r., mogą spowodować, że tegoroczny deficyt będzie jednak niższy od przewidzianych 49,98 mld zł. "Przyjęty poziom zmniejszenia wydatków przy jednoczesnym zwiększeniu poziomu deficytu o 3 mld 900 mln zł ma na celu prawidłową realizację budżetu oraz zapewnienie wykonania zadań państwa w obliczu znacznie mniejszych niż prognozowano dochodów budżetu państwa z tytułu podatku VAT" - napisano w uzasadnieniu do projektu.

Zgodnie z projektem wydatki na obronę narodową zostaną zmniejszone o kwotę ponad 209 mln zł, wydatki majątkowe na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego mają być niższe o ponad 91 mln zł; na sprawy wewnętrzne o ponad 240 mln zł; na ZUS o ponad 281 mln zł. Przewidziano, że na obsłudze zadłużenia zagranicznego resort finansów będzie mógł zaoszczędzić 350 mln zł, a na obsłudze długu krajowego ponad 2 mld 148 mln zł. Natomiast wydatki z tytułu rezerw celowych mogą być niższe o 2 mld 868 mln zł.

MF zapewniło, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych może w tym roku przejściowo nieznacznie przekroczyć 3 proc. PKB (3-3,2 proc. PKB), wobec szacowanych 2,8 proc. PKB w jesiennej notyfikacji fiskalnej.

Źródło: Bankier24

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 0 ~Gnida

Ciekawe czy PIS będzie w stanie ukraść nam tyle co PO ukradło z kont OFE...
Czas pokaże.

! Odpowiedz
1 3 ~wiesniak

Hej POwcy, mieliscie 8 lat na troski o poziomie zadluzania panstwa, czemu nagle obecnie dostaliscie takiego przyspieszenia? Czyzby skonczylo sie zarcie w korycie?? Czas zapytac swoich intelektualistow co dalej, Sikorskiego( ten juz rzyga na Polske z posadki w Bostonie, Tuska( ma jescze pare lat do judaszowej emerytury) a moze Kopaczke ??? ha ha ha , zalosne prosiaczki...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 ~znawca

PO niech nie mówi głupot. Państwo musi zwiększyć deficyt i dopłacać do węgla górnikom.

! Odpowiedz
4 1 ~hehe

dobra, komu podoba się ten animowany MEM o Michniku - klikamy zieloną łapkę (rano sprawdzę :) )

https://www.youtube.com/watch?v=8oj3oI_Mr50

IMHO hit miesiąca (a może i roku)

! Odpowiedz
6 3 ~ryzyk

proponuję posłuchać wystąpienie Pani Premier w sejmie - to był majstersztyk. Kopacz przy niej to jak kaczor przy orle. Niepolskie media - cicho o tym, ani mru, mru... Bo pani Beata nazwała opozycję po imieniu, jak na to zasługują. A Petru (Palikot lepiej ogarnięty - aut. Pani Kępa) strasznie narzekał...

! Odpowiedz
3 7 ~Mm

Po pierwsze to nie PiS zwiększył zadłużenie tylko po tak wyszacowala budżet przed wyborami,oni w miesiąc nic nie zrobili . Szkoda nawet przy tym wspominać o 400 mld i 150 mld zebranych z ofe

! Odpowiedz
7 6 ~KiepskaZmiana

Czyli tzw. Dobra Zmiana to: dwa nowe podatki które zaplacimy, bo oczywiste że banki i sklepy ich nie zapłacą oraz przepchniecie kasy od Telekomow na przyszły rok. A to wszystko pójdzie na 500+ i emerytury 60/65. A co z resztą dobrej zmiany ? A skąd na kwotę wolna, obniżony PIT i CIT, leki dla seniorów i tryliard innych haseł ?

! Odpowiedz
5 13 ~cv

PO szło za to do wyborów pod hasłem
NIC SIĘ W POLSCE JUŻ NIE DA ZMIENIĆ

Wybierzcie nas bo władza jest fajna a my nic nie będziemy robić.
Nic nie robiliśmy 8 lat i było fajnie.

! Odpowiedz
11 10 ~edd

Wystarczy większe tąpnięcie gospodarki USA lub Chin i przekraczamy 3proc deficyt i nie ma dotacji z UE, w następstwie wali się cała polska gospodarka.
Nieodpowiedzialni ludzie dorwali się do władzy...

! Odpowiedz
11 8 ~yup

Brawo za trafną analizę!

Czyli był to ostatni dzwonek by zmienić władzę, skoro POPSL przez 8 lat spowodowało, że cała polska gospodarka to tylko dotacje z Unii. Przed POPSL gospodarka działała bez dotacji z Unii!

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% VI 2019
PKB rdr 4,7% I kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,3% VI 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 057,82 zł V 2019
Produkcja przemysłowa rdr 7,7% V 2019

Znajdź profil