Nowe prawo przeciwko praniu pieniędzy – nie zapomniano o wirtualnych walutach

analityk Bankier.pl

5 maja opublikowano projekt nowej ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. Instytucjami obowiązanymi do identyfikowania klientów i raportowania transakcji staną się m.in. podmioty zajmujące się usługami związanymi z walutami wirtualnymi.

Przygotowany przez Ministerstwo Rozwoju i Finansów projekt wdraża do polskiego prawa unijną dyrektywę AML4. Celem ustawy jest wzmocnienie środków zapobiegających zjawiskom prania pieniędzy i finansowania terroryzmu. Dotychczasowy system zbierania informacji o transakcjach ma zostać rozbudowany i uszczelniony oraz, jak wskazano w uzasadnieniu, lepiej przystosowany do wymiany informacji w ramach Unii Europejskiej.

Giełdy kryptowalut będą musiały przyjrzeć się klientom
Giełdy kryptowalut będą musiały przyjrzeć się klientom (thetaXstock)

W projekcie przewiduje się m.in. sporządzenie krajowej oceny ryzyka prania pieniędzy i strategii zapobiegania temu zjawisku. Unijne podmioty oferujące zdalnie w Polsce usługi płatnicze będą musiały utworzyć tzw. centralne punkty kontaktowe, które na żądanie Generalnego Inspektora Informacji Finansowej udostępniać będą wymagane dane. Powstanie również Centralny Rejestr Beneficjentów Rzeczywistych pozwalający określić powiązania pomiędzy podmiotami gospodarczymi i zidentyfikować osoby lub podmioty, na rzecz których przeprowadzane są transakcje.

Więcej instytucji obowiązanych

Poszerzony zostanie krąg tzw. instytucji obowiązanych, które muszą oceniać ryzyko prania pieniędzy w swojej działalności i stosować środki bezpieczeństwa finansowego wobec podmiotów, z którymi nawiązują relacje gospodarcze lub dokonują transakcji. Jednym ze środków bezpieczeństwa finansowego jest identyfikacja klienta, która obejmuje w przypadku osób fizycznych gromadzenie takich danych jak imię i nazwisko, obywatelstwo, numer PESEL, numer dokumentu tożsamości i adres zamieszkania.

W gronie tym znajdą się teraz również m.in. podmioty prowadzące „wirtualne biura” i oferujące tworzenie spółek lub osób prawnych. Na liście uwzględniono także nowy sektor - podmioty, które prowadzą działalność w zakresie:

  • wymiany pomiędzy wirtualnymi walutami a „oficjalnymi” środkami płatniczymi,
  • wymiany pomiędzy walutami wirtualnymi,
  • przechowywania danych identyfikacyjnych zapewniających klientom dostęp do jednostek walut wirtualnych.

Wyjątek uczyniono tylko dla podmiotów, które zajmują się obrotem walutami wirtualnymi używanymi wyłącznie w grach komputerowych.

Definicja wirtualnej waluty

W dokumencie ministerstwa pojawia się definicja waluty wirtualnej. Określono ją jako „zbywalne prawo podmiotowe o charakterze majątkowym, zapewniające możliwość korzystania z jednostek walut wirtualnych zgodnie z zasadami przewidzianymi dla danego rodzaju waluty wirtualnej, które nie jest prawnym środkiem płatniczym ani pieniądzem elektronicznym w rozumieniu ustawy z dnia 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych, ani też instrumentem finansowym w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi, ale może zostać przeniesione na inną osobę w systemie teleinformatycznym albo poza nim”.

Odniesienie do nowego fenomenu znajdziemy również w definicji rachunku, która obejmuje „prowadzony w formie elektronicznej i dostępny za pomocą sieci internet rejestr danych identyfikacyjnych, zapewniających osobom uprawnionym możliwość korzystania z jednostek walut wirtualnych”.

Nie odpuszczono e-pieniądzowi

Unijna dyrektywa przewiduje, że państwa członkowskie mogą dopuścić stosowanie uproszczonych środków bezpieczeństwa w przypadku instrumentów pieniądza elektronicznego przy spełnieniu dodatkowych warunków (m.in. maksymalnego salda w wysokości 250 euro). W polskim projekcie ustawy ten wyjątek nie został jednak uwzględniony, a e-pieniądz potraktowano jako równie ryzykowny w kontekście prania pieniędzy jak inne formy przechowywania wartości.

Przepisy dyrektywy AML4 muszą zostać wprowadzone w życie do 26 czerwca 2017 r.  Warto przypomnieć, że jednym z elementów planu „uszczelniania” obiegu pieniądza w Polsce jest również przedstawiony w grudniu 2016 r. projekt ustawy o Centralnej Bazie Rachunków. Na poziomie UE opracowywane są także poprawki do dyrektywy oraz rozważa się kolejne kroki w walce z gotówką.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 aligru

O AML polecam poczytać tu: https://regulacjebankowe.pl/ustawa-aml/. Krótko ale treściwie wszystko wyjaśnione jest. Ogólnie to prawo nas szarych kowalskich raczej nie dotknie.

! Odpowiedz
0 6 ~plebs

Zyd pilnuje zeby niewolnik nie mial anonimowosci. Juz dawno spoleczenstwo sie sprzedalo bankom jak zwykla przydrozna dzi. Dzieki moj panie POPiS

! Odpowiedz
1 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 10 ~Dżejms

Powinno to iść w dokładnie odwrotnym kierunku - coraz więcej swobody i ograniczeń to i mniej rzeczy będzie przestępstwem. A faktycznych przestępców to powinny służby likwidować bo od tego są. Może nie?
Na przykład legalna łapówka - rozwalamy gospodarkę poprzez "reformy" i potem dostajemy w nagrodę stanowiska jak Tusk, Bielecki, Marcinkiewicz, Buzek. I jeszcze immuniniu.
Albo łapówy gdzieś w Szwajcarii jak Kwasy i Millery. Więc poważny kraj nie utrudnia małym biznesów tylko likwiduje fizycznie faktycznie odpowiedzialnych.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 5 ~realista

Nie mam (niestety) Bitcoina ani innej wirtualnej waluty, jednak śledzę od jakiegoś czasu informacje na ten temat i mam wrażenie, że autorzy tej ustawy troszkę się przeliczą myśląc, że uda się im kontrolować ten mechanizm, wymiany, czy płacenia wirtualnymi walutami. Z tego co wiem to Bitcoin zachowuje infromacje pozwalające śledzić transakcje, ale jest też Zcoin który zapewnia całkowitą anonimowość, a jak obywatele będą dokonywać transakcji na serwerach zagranicznych (jak już robią, gdy mowa o hazardzie) to wyłapanie ich będzie syzyfową pracą. Nie powiem, że nie możliwą, ale realistycznie rzecz biorąc, byle Kowalski będzie sobie mógł trzymać sporo forsy w wirtualnej skarpecie, a władza będzie mogła mu to co Panu Majstrowi klient w znanym skeczu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 2 ~dju

odetna prad, albo internet, albo serwery z zagranicy i sie zesrasz

! Odpowiedz
0 1 ~Informatyk odpowiada ~dju

VPN i po kłopocie

! Odpowiedz
0 0 ~sisio

@~realista
I właśnie z tego powodu rządy państw wezmą się, prędzej czy później, za bitcoina, bo nie zniosą tego, że istnieje waluta konkurencyjna wobec oficjalnej walut państwowej - waluta, której państwo nie może kontrolować, waluta która powstaje poza państwowym bankiem emisyjnym i nie ulega inflacji, odwrotnie, jeszcze zyskuje na wartości. A podatek od wzbogacenia, to kto zapłaci? W końcu może dojść do delegalizacji bitcoina. Z tego samego powodu za komuny obrót złotem i dewizami był zakazany. Oczywiście, ludzie złotem i dewizami handlowali, ale ryzykowali karą więzienia. Obawiam się, że to samo spotka bitcoina i inne kryptowaluty.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 43 ~leon

ja proszę o wykładnię słowa terrorysta ,bo płacę podatki i na zus i nie jestem pewny ,czy właśnie nie wspomagam terrorystów

! Odpowiedz