REKLAMA

Nintendo powtórzy sukces "Pokemon Go"?

2016-12-12 08:09
publikacja
2016-12-12 08:09

W lipcu, tuż przed premierą „Pokemon Go”, akcje Nintendo wystrzeliły w górę, w krótkim czasie podwajając swoją wartość. Teraz spółka ma okazję ponownie przynieść radość i zysk swoim akcjonariuszom – w tym tygodniu zadebiutować ma nowa gra japońskiego giganta – „Super Mario Run”.

Nintendo powtórzy sukces "Pokemon Go"?
Nintendo powtórzy sukces "Pokemon Go"?
fot. Kyodo/MAXPPP / / FORUM

Premiera „Pokemon Go” zwróciła uwagę nie tylko fanów gier, nowinek technologicznych (gra korzysta z rozszerzonej rzeczywistości - żeby robić postępy w grze, należy poruszać się w rzeczywistym świecie), ale także inwestorów – niecodziennie akcje spółki rosną w tak szybkim tempie (akcje Nintendo wystrzeliły w górę, zyskując ponad 100 proc. – od 17,75 USD na początku lipca do 37,37 USD niecałe trzy tygodnie później). Inwestorzy posiadający w swoich portfelach akcje Nintendo liczą na powtórkę z lipca za sprawą debiutu nowej gry – „Super Mario Run”. Entuzjazm można było odczuć już podczas konferencji Nintendo, na której zapowiedziano grę (7 września) – tego dnia kurs akcji poszedł w górę o 18 proc.

fot. / / Bloomberg

Postać Mario znana jest nie tylko fanom gier. Włoch-hydraulik stał się częścią popkultury, lecz dopiero teraz zadebiutuje na smartfonach. Najpierw okazję do wypróbowania nowych przygód Mario będą mieli posiadacze iPhone’ów – gra będzie miała swoją premierę na systemie iOS już 15 grudnia. Właścicielom androidów pozostaje czekać - póki co nic nie wiadomo o planach wypuszczenia gry na ich system, choć możemy spodziewać się, że za jakiś czas i oni doczekają się premiery „Mario”. Trudno sobie wyobrazić, żeby Nintendo ominęło rynek, który może dostarczyć firmie sporych zysków.

Reklama

A jeśli chodzi o zyski, to jest szansa, że będą one całkiem spore. Zwrócenie się w stronę gier mobilnych przez Nintendo okazało się bardzo dobrym krokiem. Fenomen „Pokemon Go” przerósł oczekiwania twórców, a także oczekiwania co do zysku z tego projektu. Jednak do Nintendo nie dociera całość przychodu, jaki generuje „Pokemon Go” (analitycy twierdzą, że jest to zaledwie ok. 13%). „Pokemon Go” powstało we współpracy Niantic Lab z Nintendo, a wcześniej w Niantic zainwestowali oni wspólnie z Google i Pokemon Company. Tym razem całość zysków trafi do Nintendo.

Drugą różnicą między wspomnianymi tytułami jest fakt, że „Pokemon Go” zostało stworzone w modelu free to play (za grę nie trzeba płacić), natomiast występują w niej mikropłatności (gracze za rzeczywistą gotówkę mogą dokupić w grze różne przedmioty/dodatki).  „Super Mario Run” pozbawione będzie mikropłatności, natomiast, aby móc zagrać w pełną wersję gry (trzy pierwsze poziomy dostępne będą za darmo), trzeba będzie zapłacić 9,99 USD.

W piątek akcje spółki poszły w górę o 3,65 proc., natomiast na przestrzeni całego tygodnia wzrost wyniósł 8,3 proc. i obecnie za jedną akcję spółki należy zapłacić 32,10 USD. Aby przebić szczyt, na jakim była spółka przy okazji pokemonowego szaleństwa (37,37 USD), kurs musiałby podskoczyć jeszcze o niecałe 20 proc. i nie wydaje się to czymś niemożliwym do spełnienia. Fenomenu „Pokemon Go” zapewne nie uda się powtórzyć, natomiast „Super Mario Run” może okazać się finansowym sukcesem.

SK

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~tapulele
Panowie to, że w ostatnim tygodniu akcje poszly w gore to sprawa Sun & Moon, a nie tego pseudo Mario. Zastanówcie się zanim coś napiszecie, proszę nie ogłupiajcie ludzi.
~Bisturator
Trzeba pamiętać, że na Pokemon Go więcej zarobił developer - Niantic należące do Google, Nintendo sprzątało tylko ze stołu.
~ktos111
za 4 miechy nowa ZELDA :D wtedy Nintendo wystrzeli w góre mówie wam :D

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki