Kryzys polityczny na Ukrainie osiągnął swoją kulminację w połowie marca. Później emocje wyraźnie opadły, a inwestorzy skupili się na wynikach spółek i gospodarce.
Sytuacja na rynkach uległa uspokojeniu po kilku tygodniach wojennej retoryki ze strony Rosji. Koniec marca był okresem wyraźnego umocnienia złotego oraz poprawy notowań GPW. Podobnie było na innych rynkach - nie tylko w naszym regionie, lecz także w krajach Europy Zachodniej oraz w Stanach Zjednoczonych.
Kryzys polityczny na Ukrainie był głównym czynnikiem ryzyka dla aktywów z regionu Europy Środkowowschodniej w pierwszych miesiącach 2014 roku. Był to okres silnego osłabienia walut z regionu oraz przeceny na giełdach. Polski rynek finansowy nie pozostawał obojętny na wydarzenia u naszego wschodniego sąsiada.
Skala reakcji giełdy oraz rynku walutowego były jednak odmienne. O ile GPW bardzo dotkliwie odczuwała wydarzenia na wchodzie, o tyle złoty był ostoją spokoju na tle walut regionu. Podobnie zachowywały się polskiej obligacje, które przyjęły ukraiński kryzys bez większych emocji.
Taka sytuacja kolejny raz potwierdziła odporność polskiego rynku na zawirowania poza granicami naszego kraju. Po tym jak Ukraina zeszła na dalszy plan, na nagłówki wraca zacieśnianie polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną. Z polskiej perspektywy nie ma się jednak czego obawiać - niewątpliwe ograniczenie QE zostawi pewien ślad na naszym rynku, lecz kryzys nam nie grozi.
Piotr Lonczak



















































