REKLAMA
TYDZIEŃ INWESTOWANIA W BANKIER.PL

Niebieska fala zalewa USA. Demokraci odbijają Senat i Izbę Reprezentantów

2026-11-04 06:34, akt.2026-11-04 07:36
publikacja
2026-11-04 06:34
aktualizacja
2026-11-04 07:36
Dodaj Bankier.pl w Google

Demokraci przejęli co najmniej sześć senackich mandatów należących dotąd przez Republikanów, zapewniając sobie większość w Senacie - wynika z prognoz opartych na niepełnych wynikach. Demokraci przejmą też kontrolę nad Izbą Reprezentantów.

Niebieska fala zalewa USA. Demokraci odbijają Senat i Izbę Reprezentantów
Niebieska fala zalewa USA. Demokraci odbijają Senat i Izbę Reprezentantów
fot. Larson Matuck / /  Zuma Press / Forum

Kandydaci Demokratów wygrali w Karolinie Północnej i Maine oraz uznawanych dotąd za bastiony Republikanów Teksasie, Kansas, Ohio, Karolinie Południowej i Iowa. Partia ma zapewnione już 53 mandaty w 100-miejscowej izbie, lecz prawdopodobnie powiększy swoją przewagę.

Spektakularne wygrane Demokratów na południu USA

W najbardziej śledzonym i najdroższym pod względem wydanych pieniędzy pojedynku Demokrata James Talarico. Talarico, były student teologii i deputowany do stanowego parlamentu, pokonał prokuratora generalnego Teksasu Kena Paxtona.

Największą dotąd sensacją była przegrana Darline Graham siostry zmarłego niedawno senatora Lindseya Grahama w Karolinie Południowej, gdzie Trump w 2024 r. wygrał z przewagą 18 p.p. Nową senatorką zostanie lekarka Annie Andrews. 

W relatywnie liberalnym Maine sprawująca od 30 lat urząd senatorka Republikanów Susan Collins została pokonana przez Troya Jacksona, byłego lidera Demokratów w stanowym parlamencie.

W wyścigu w Ohio były senator, Demokrata Sherrod Brown pokonał obecnego senatora, Republikanina Jona Husteda. 

W Kansas pastor metodystów, Demokrata Adam Hamilton pokonał senatora Rogera Marshalla, a w Iowa były paraolimpijczyk Josh Turek pokonał kongresmenkę Republikanów Ashley Hinson. Zgodnie z przewidywaniami, partia będąca dotąd w opozycji obroniła swoje mandaty we wszystkich stanach poza Michigan, gdzie kandydat Abdul El-Sayed jest faworytem.

Demokraci mają też szansę na przejęcie mandatów Republikanów na Alasce. Nieoczekiwanie wyrównany pojedynek trwa też w konserwatywnym Mississippi. Rezultaty te wskazują, że Demokraci mają szansę przejąć największą liczbę senackich mandatów od wyborów 2014 r., kiedy za rządów Baracka Obamy dziewięć miejsc zdobyli Republikanie.

Obama: Amerykanie pokazali, że chcą polityki, która łączy, a nie dzieli

Amerykanie pokazali, że chcą polityki, która łączy, a nie dzieli - ocenił w nocy z wtorku na środę były demokratyczny prezydent USA Barack Obama, komentując wyniki wyborów do Kongresu. 

Obama napisał w serwisie X, że „Amerykanie wysłali jasny sygnał — chcą polityki, która łączy ludzi, zamiast ich dzielić, oraz przywódców, którzy proponują konkretne rozwiązania problemów, z jakimi muszą się mierzyć”.

„Choć obecna administracja pozostanie u władzy jeszcze przez dwa lata, teraz naszym zadaniem jest zakasać rękawy, wprowadzać zmiany wszędzie tam, gdzie mamy taką możliwość, powstrzymywać dalsze szkodliwe działania i przygotowywać grunt pod przyszłość” - dodał były prezydent, który zaangażował się w kampanię przed wyborami do Kongresu, wspierając demokratycznych kandydatów.

Czerwona czapka z napisem „VETO”. Trump zapowiada twardą blokadę ustaw

Już wcześniej rozstrzygnięta została kwestia większości w nowej Izbie Reprezentantów. Tam również kontrolę odzyskają Demokraci, wskutek czego partia będzie miała pełnię władzy w Kongresie po raz pierwszy od 2022 r. 

Według prognozy NBC News, Demokraci obejmą 255 mandatów w Izbie, czyli 41 więcej, niż dotychczas. Są to dla Demokratów wyniki nieco lepsze, niż wskazywały na to przedwyborcze sondaże. Kandydaci opozycji wygrali w wielu okręgach, gdzie dwa lata temu Donald Trump wygrywał z dwucyfrową przewagą. 

Nadspodziewanie dobrze Demokraci wypadli też w szeregu wyścigów o fotele gubernatorów. Gubernatorem zdominowanego dotąd przez Republikanów stanu zostanie natomiast Demokratka Gina Hinojosa, która pokonała urzędującego gubernatora Grega Abbotta. W Georgii pierwszą Afroamerykanką na czele stanowych władz zostanie Keisha Lance Bottoms. Demokraci przejęli też władzę w Ohio, Iowa i Kansas.

Lider Demokratów w Izbie Reprezentantów: Ameryka powróciła

Ameryka powróciła - oświadczył we wtorek wieczorem czasu miejscowego przewodniczący Demokratów w Izbie Reprezentantów, Hakeem Jeffries. Skomentował w ten sposób spływające wyniki wyborów do Kongresu. Jeffries jest wymieniany, jako kandydat na nowego przewodniczącego Izby.

- Amerykanie zabrali głos i jasno dali do zrozumienia, że mają dość ekstremizmu i korupcji - oświadczył Jeffries.

- Demokraci w Izbie Reprezentantów są zdeterminowani, by walczyć o Amerykę, w której życie będzie bardziej przystępne cenowo. Będziemy zdecydowanie walczyć o obniżenie wysokich kosztów mieszkań, żywności i paliwa. Będziemy również stanowczo zabiegać, by każdy Amerykanin mógł sobie pozwolić na wizytę u lekarza, kiedy tylko będzie tego potrzebował - dodał polityk Demokratów.

Przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson przyznał, że była to trudna noc dla Republikanów i że jest „rozczarowany” wynikami wyborów. Zapowiedział, że jego partia odzyska większość w 2028 roku. Prezydent USA Donald Trump w rozmowie z Politico pochwalił dotychczasowego lidera Partii Republikańskiej w niższej izbie parlamentu.

- Uważam, że wykonał bardzo dobrą pracę; naprawdę bardzo dobrą. Będzie musiał sam podjąć tę decyzję – stwierdził Trump pytany, czy Johnson powinien zachować stanowisko w sytuacji, gdy większość przejmą Demokraci.

Reagując na wyraźną porażkę swojej partii prezydent Donald Trump w serii wpisów na swojej platformie Truth Social starał się umniejszać swój udział w klęsce. 

Nie było mnie na karcie wyborczej, a gdybym był, wygralibyśmy Z OGROMNĄ PRZEWAGĄ! - oznajmił w jednym z wpisów.

W innym opublikował jedynie zdjęcie czerwonej czapki z napisem „VETO”, sygnalizując, że będzie blokował ustawy uchwalane przez kontrolowany przez Demokratów Kongres. 

Mimo to, w wywiadzie telefonicznym dla Fox News Trump chwalił Demokratów za dobrą kampanię, choć jednocześnie nazywał ich „szaleńcami”. Ocenił przy tym, że historia dobrze osądzi jego decyzję o ataku na Iran, choć przyczyniła się ona do wzrostu cen paliw i spadku jego notowań. 

Doradca polityczny: Perspektywa Alaski jako stanu rozstrzygającego to koszmarny scenariusz

Jeśli Alaska zostanie stanem rozstrzygającym w walce o Senat, to będzie to koszmarny scenariusz, bo całkowite zliczenie głosów w tym stanie może trwać kilka dni, a być może nawet tygodni - uważa strateg polityczny Alex Latcham, związany z Partią Republikańską i prezydentem Donaldem Trumpem.

- Oczywiście nadal spływają wyniki wyborów więc w razie wielu wyścigów wyborczych i wielu stanów jest jeszcze trochę za wcześnie, by dostrzec lub ocenić wyraźne tendencje - powiedział Latcham na wieczorze wyborczym w Waszyngtonie.

Dyrektor wykonawczy organizacji Senate Leadership Fund, republikańskiego Super PAC wspierającego kandydatów do Senatu, przyznał, że Republikanie mierzą się z pewnymi trudnościami jeśli chodzi o motywację i entuzjazm elektoratu, a także o mobilizację wyborców do udziału w głosowaniu. 

- Mamy również problem z tym, jak wyborcy oceniają nasze działania w kwestiach gospodarki, inflacji i kosztów utrzymania. Z ostatnich sondaży exit poll i odpowiedzi wyborców jasno wynika, że inflacja oraz rosnące koszty życia pozostają najważniejszymi kwestiami, na które zwracają uwagę wyborcy. I właśnie w tym obszarze napotykamy trudności - dodał strateg związany z Partią Republikańską i prezydentem USA.

Jak zaznaczył podczas wieczoru wyborczego zorganizowanego przez serwis Axios i platformę Kalshi, w niektórych stanach, na przykład na Florydzie, głosy oddane przedterminowo są liczone z wyprzedzeniem, dlatego wyniki pojawiają się tam bardzo szybko.

- W innych stanach trwa to dłużej. Na przykład na Alasce lokale wyborcze zamykają się dopiero o północy czasu wschodniego. Poza tym obowiązuje tam system głosowania preferencyjnego (ranked-choice voting). Jeżeli konieczne jest przeprowadzenie wieloetapowego przeliczania głosów, cały proces może potrwać bardzo długo, nawet kilka dni, a być może tygodni - dodał.

- Oczywiście byłby to dla nas koszmarny scenariusz - podkreślił ekspert.

- Wyobraźmy sobie sytuację, w której Alaska okazuje się stanem rozstrzygającym o wyniku walki o Senat. To nie byłoby dobre rozwiązanie. Ustalenie wyników mogłoby potrwać kilka dni, a nawet tygodni. Trzeba też pamiętać, że głosy napływają z bardzo odległych miejsc w stanie, który ma ogromną powierzchnię - dodał Latcham.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ sp/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
eglantyna
W jankestanie potrzebna jest osobna, nowa partia, która wymiecie tamtejsze kapitalistyczne reb-dem popisiactwo.

Co znamienne, szajbensztajn był kiedyś mocno wzburzony na takie sugestie.

"Po co kolejna partia? System dwupartyjny świetnie działa w tym kraju. Ostatio demokraci zeszli na manowce, ale amerykański system
W jankestanie potrzebna jest osobna, nowa partia, która wymiecie tamtejsze kapitalistyczne reb-dem popisiactwo.

Co znamienne, szajbensztajn był kiedyś mocno wzburzony na takie sugestie.

"Po co kolejna partia? System dwupartyjny świetnie działa w tym kraju. Ostatio demokraci zeszli na manowce, ale amerykański system dwupartyjny jest zdrowy, dobry i stworzony dla Stanów Zjednoczonych...."

Obie partie to marionetki kapitalistów, zwłaszcza tych garbatonosych. Obie partie napędzają inflację, kręcą wałki na giełdzie, wywołują wojny, robią prezenty kant-pitalistom i powiększają dysproporcje majątkowe, od których jankestan upadnie jak kiedyś Rzeczpospolita szlachecka, w której XIV-wieczni chłopscy obywatele stali się niewolikami sarmackiej klasy próżniaczej 200 lat później.
kaczyslaw_
Za dwa lata mandarynek wypada z gry i ciekawe do kogo wtedy poleci z płaczem Karol.
prs
Danald bedzie teraz nosil czerwona bejsbolowke z napisem VETO..

..nie moglo byc inaczej..

..lol..

Powiązane: Wybory w USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki