REKLAMA

Następca WIBOR-u. Szef GPW mówi o szczegółach

2022-05-17 06:49
publikacja
2022-05-17 06:49
Następca WIBOR-u. Szef GPW mówi o szczegółach
Następca WIBOR-u. Szef GPW mówi o szczegółach
fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

Następca WIBOR-u będzie od niego niższy nawet o 2 pkt proc. Pytanie, o ile zostanie skorygowany przez ministra finansów - pisze we wtorek "Dziennik Gazeta Prawna".

"Jutro spółka należąca do Giełdy Papierów Wartościowych ma przedstawić szczegóły dotyczące Warszawskiego Indeksu Rynku Depozytowego (WIRD), który zamiast WIBOR–u będzie podstawą do wyliczania rat kredytów. W rozmowie z nami szef warszawskiej giełdy Marek Dietl ujawnia, że nowy wskaźnik może być niższy od stosowanych teraz aż o 1,5–2 pkt proc. (WIBOR 3-miesięczny wynosi 6,4 proc.)" - czytamy.

O ile w tej sytuacji spadnie oprocentowanie kredytów? - zastanawia się gazeta. "Z jednej strony, jak pisaliśmy, zgodnie z unijnym rozporządzeniem BMR nowy wskaźnik nie powinien odbiegać od poprzedniego, co uzyskuje się przez tzw. korektę spreadu. Z drugiej, jak twierdzi Dietl, +implementacja (rozporządzenia – red.) może być inna+” - napisano.

"Jeśli w ustawie będzie napisane, że teraz do kredytów stosuje się stawkę bez korekty spreadu, to będzie to decyzja polityczna" – podkreśla Dietl. Zgodnie z aktualnym projektem ustawy ostateczną decyzję w tej sprawie miałby podejmować minister finansów. Rząd zapowiada na razie, że na zmianie wskaźnika kredytobiorcy zaoszczędzą ponad 1 mld zł rocznie. Ma on uwzględniać oprocentowanie w transakcjach overnight, czyli depozytach jednodniowych na rynku międzybankowym. GPW Benchmark, spółka należąca do giełdy, która nad nim pracowała, dokonała symulacji jego zachowania z uwzględnieniem danych z banków z lat 2016–2021.

Jak przekonuje prezes Dietl, wygląda na to, że reakcja na sytuację rynkową, jeśli chodzi o stawki, była szybka. "Nie powinno być więc obaw, że jeśli stopy procentowe zaczną spadać, to kredytobiorcy przez dłuższy czas nie zobaczą tego w swoich ratach" – podkreśla.

Polacy rzucili się na zakup rekordowo drogich mieszkań za rekordowo tani kredyt – to nie mogło się dobrze skończyć

W ciągu ostatnich tygodni kwestia stawek WIBOR zdominowała debatę polityczno-ekonomiczną w Polsce. Liczba bzdur, nieprawd i przekłamań powstała w tym temacie zasługuje na to, aby jasno postawić sprawę - pisze Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl.

 

mmu/ dki/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto, które samo oszczędza na 6,5% i zgarnij nawet 450 zł

Otwórz konto, które samo oszczędza na 6,5% i zgarnij nawet 450 zł

Komentarze (31)

dodaj komentarz
adam.1983
Skoro WIBOR jest ściśle zależny od stóp procentowych NBP które to owa instytucja podnosi żeby stłumić inflację poprzez wzrost kosztów kredytu to jaki jest sens zastępować je jakimś nowym wskaźnikiem który te koszty zmniejsza ? na dobrą sprawę można po prostu obniżyć stopy.
Chcą zahamować samochód naciskając na hamulec i gaz jednocześnie.
Skoro WIBOR jest ściśle zależny od stóp procentowych NBP które to owa instytucja podnosi żeby stłumić inflację poprzez wzrost kosztów kredytu to jaki jest sens zastępować je jakimś nowym wskaźnikiem który te koszty zmniejsza ? na dobrą sprawę można po prostu obniżyć stopy.
Chcą zahamować samochód naciskając na hamulec i gaz jednocześnie.
Nie ma znaczenia jak będzie się nazywał nowy wskaźnik, powinien być na tyle wysoki żeby ludzie przestali żyć na kredyt i podsycać popyt.
godunow2
Dokładnie tak, jeżeli zastąpią WIBOR innym, bardziej miękkim dla kredytobiorców wskaźnikiem, to stopy procentowe będą musiały wrosnąć jeszcze bardziej, żeby ściągnąć z rynku tą samą ilość pieniędzy.
y2767651
WIBOR nie jest zalezny od stop NBP :)
adam.1983 odpowiada y2767651
To ciekawe czemu spadał jak stopy spadały a rośnie jak stopy rosną, przypadek ?
jacek-19
Poniewaz to pis i jego glapa wpedzili golodupcow w kredyty mieszkaniowe to uwazam ze powinni golodupcom pomagac ale swoimi pieniedzmi. Nie moimi z dywidend bankowych, ktore pojda na golodupcow, ktorych nie bylo stac na zakup namiotu a wszyscy polecieli kupowac mieszkania.
cieszynmiasto
Przecież to więcej niż oczywiste, że w Polsce inflację da się zahamować jedynie przez dojechanie kredytobiorców, bo oszczędności prawie nikt w tym kraju nie robi.
Więc będą ich dociskać do skutku i nieważne, czy WIBOREM, czy POLONIĄ, czy czymkolwiek innym - oni mają stracić tyle pieniędzy, żeby musieli ograniczać zakupy i zacząć
Przecież to więcej niż oczywiste, że w Polsce inflację da się zahamować jedynie przez dojechanie kredytobiorców, bo oszczędności prawie nikt w tym kraju nie robi.
Więc będą ich dociskać do skutku i nieważne, czy WIBOREM, czy POLONIĄ, czy czymkolwiek innym - oni mają stracić tyle pieniędzy, żeby musieli ograniczać zakupy i zacząć stękać, że bieda. No niestety tak to właśnie działa

A jeśli ktoś mysli, że inflacja w sumie to nie jest taka zła to własnie wygrał darmowy jednostronny bilet do Turcji, czy wedle uznania innej skorumpowanej Wenezueli + okulary przeciwsłoneczne w gratisie.
olmert
Polscy obecnie mają 1250 mld zł w formie depozytów!
godunow2
Tak, to oczywiste, bo przy zerowym koszcie pieniądza, to kredyty są głównym źródłem pustego pieniądza na rynku, więc to kredytobiorcy wywołują inflację...
yardx
realizujac kredyt kredytobior.... wait bankierzy mieli swiadomosc ryzyka zmiany WIBORU! hahahaha dawno sie tak nie usmialem! Los bywa zmienny :)
tomkooo
Ktoś się orientuje czy taka zagrywka jest legalna? Wpływa to na wycenę akcji banków itp. czy banki działające e Polsce nie będą dochodzić odszkodowan na arenie międzynarodowej?

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki