Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił europejski nakaz aresztowania wydany wobec posła Marcina Romanowskiego - poinformowała w piątek rzecznik do spraw karnych tego sądu sędzia Anna Ptaszek. Według Romanowskiego decyzja ta jest „aktem oskarżenia” wobec Ministerstwa Sprawiedliwości i „całej ekipy rządzącej”.


Na platformie X o decyzji sądu poinformował również pełnomocnik posła PiS mec. Bartosz Lewandowski. „Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił mój wniosek i uchylił Europejski Nakaz Aresztowania wydany wobec posła Romanowskiego. Może on swobodnie poruszać się po krajach Unii Europejskiej i nie jest już ścigany poza Polską” - napisał Lewandowski.
Przypomniał też, że wcześniej Interpol odmówił wystawienia czerwonej noty wobec Romanowskiego. - Sąd uznał, że nie istnieje ważny interes państwa do dalszego utrzymywania europejskiego nakazu aresztowania - powiedział PAP mec. Lewandowski.
Kompletnie sypie się narracja gangsterów Tuska, Bodnara, Żurka i ich kłamstwa ws Funduszu Sprawiedliwości.
— Marcin Romanowski (@RomanowskiPL) December 19, 2025
Dziękuję @BartoszLewand20 za ogrom doskonale wykonanej prawniczej roboty!
Działamy dalej.💪🇵🇱 https://t.co/QLebWT2TYI
Dodał, że sąd podzielił jego pogląd, iż w śledztwie dotyczącym posła Romanowskiego dochodziło do „bezprawnego nacisku politycznego, a działania organów ścigania stanowią zagrożenie dla praw i wolności chronionych w konstytucji i prawie międzynarodowym”.
Według Lewandowskiego, opinia Interpolu zawierała uzasadnienie wskazujące na przeszkody natury merytorycznej do wydania czerwonej noty. Jak napisał, „z uwagi na postępowanie organów władzy wykonawczej oraz prokuratury w tej sprawie i fakt udzielenia azylu przez Węgry, co sąd uznał za absolutnie zgodne z prawem międzynarodowym” uchylony został europejski nakaz aresztowania” i w piątek ta decyzja została doręczona.
Prokuratura: Postanowienie oczywiście bezzasadne
Prokurator ocenia postanowienie uchylające Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego jako oczywiście bezzasadne; zostaną podjęte dalsze kroki procesowe w tym zakresie - oświadczył w piątek rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak.
Wcześniej w piątek rzecznik prasowa do spraw karnych Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Anna Ptaszek poinformowała, że sąd ten uchylił ENA wydany wobec posła PiS Marcina Romanowskiego. O tym fakcie mówił też obrońca Romanowskiego, mec. Bartosz Lewandowski. Jak powiedział PAP, sąd podzielił jego pogląd, iż w śledztwie dotyczącym Romanowskiego dochodziło do „bezprawnego nacisku politycznego, a działania organów ścigania stanowią zagrożenie dla praw i wolności chronionych w konstytucji i prawie międzynarodowym”.
Prok. Nowak w piątkowym komunikacie przekazał, że - uchylając ENA - sąd powołał się na przepis Kodeksu postępowania karnego mówiący, iż wydanie tego nakazu „jest niedopuszczalne, jeżeli nie jest to konieczne ze względu na interes wymiaru sprawiedliwości”. „W uzasadnieniu sąd zarzucił PK niepoinformowanie o fakcie przyznania Romanowskiemu azylu politycznego oraz odmowie wdrożenia poszukiwań kanałem Interpolu” - zrelacjonował rzecznik PK.
Prok. Nowak oświadczył jednak, że informacja o uzyskaniu azylu politycznego oraz o braku poszukiwań kanałem Interpolu znajdowała się w aktach sprawy i była dostępna dla sądu. „Co więcej, sąd w tym samym składzie sędziego Dariusza Łubowskiego, mając dostęp do powyższych dokumentów i informacji, 23 października br. wydał postanowienie modyfikujące ENA wobec Romanowskiego, w tym uzupełniające nakaz o dodatkowe czyny zarzucane podejrzanemu. Od wydania tego postanowienia nie zaszły żadne nowe okoliczności” - zaznaczył prokurator.
„Pozostałe argumenty podnoszone przez sąd mają charakter pozamerytoryczny i dotyczą kwestii politycznych. Nie jest rolą prokuratury odnoszenie się do tego rodzaju argumentacji” - dodał ponadto prok. Nowak.
Dlatego, jak przekazał w komunikacie rzecznik PK, prokurator zajmujący się postępowaniem w sprawie Romanowskiego ocenia postanowienie uchylające ENA jako „oczywiście bezzasadne”. „W najbliższym czasie zostaną podjęte dalsze kroki procesowe w tym zakresie, o czym będziemy informować” - zapowiedział prok. Nowak.
Żurek: Prokuratura złoży ponowny wniosek
Prokuratura nie odstępuje od ścigania Marcina Romanowskiego i złoży ponowny wniosek o zastosowanie wobec niego Europejskiego Nakazu Aresztowania - oświadczył w piątek prokurator generalny, szef MS Waldemar Żurek. Wcześniej tego dnia informowano o uchyleniu przez sąd ENA wydanego wobec Romanowskiego w grudniu ub.r.
Do decyzji sądu Żurek odniósł się na platformie X, podkreślając, że została podjęta „jednoosobowo, na posiedzeniu niejawnym, bez wiedzy i zawiadomienia prokuratury, co rodzi poważne wątpliwości proceduralne”.
W ocenie Żurka „uzasadnienie postanowienia jest wewnętrznie sprzeczne i pozostaje w oczywistej kolizji z aktami sprawy”. Minister dodał m.in., że okoliczności, które sąd uznał za nowe oraz fundamentalne, były znane mu już wcześniej i „nie przeszkodziły w utrzymaniu ENA w mocy”. Jak zauważył, sąd stwierdził, że został wprowadzony przez prokuraturę w błąd, „a zarazem przyznaje, że informacje o azylu politycznym Romanowskiego znajdowały się w aktach i były mu znane co najmniej z urzędu”.
„Prokuratura nie odstępuje od ścigania Marcina Romanowskiego i złoży ponowny wniosek o zastosowanie europejskiego nakazu aresztowania. Jeżeli sprawa ponownie trafi do tego samego sędziego, zostanie złożony wniosek o jego wyłączenie z uwagi na brak obiektywizmu” - zapowiedział Żurek.
Poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski jest podejrzany w śledztwie dot. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. 19 grudnia 2024 roku Sąd Okręgowy w Warszawie na wniosek prokuratury zadecydował o wydaniu za posłem Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA). Wtedy okazało się, że Romanowski uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. (PAP)
Dlaczego jest ścigany? Chodzi o Fundusz Sprawiedliwości
Romanowski - b. wiceszef MS, poseł PiS, jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. Ponieważ służby nie mogły odnaleźć polityka po decyzji sądu z 9 grudnia 2024 r. o zastosowaniu aresztu, wydano za nim list gończy, a później - 19 grudnia ub.r. - Sąd Okręgowy w Warszawie na wniosek prokuratury zadecydował o wydaniu za posłem Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA). Wtedy okazało się, że Romanowski uzyskał azyl polityczny na Węgrzech.
Sam Romanowski powiedział w piątek po południu w Telewizji Republika, że decyzja sądu to „akt oskarżenia” wobec kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości, ale i wobec „całej ekipy rządzącej”. Według niego, sprawa Funduszu Sprawiedliwości miała stać się główną „aferą PiS” i służyć obecnemu rządowi do atakowania polityków tej partii. - Uzasadnienie sądu dzisiaj dokonało kompletnej masakry tej całej argumentacji - powiedział. Dodał, że w uzasadnieniu sąd nazwał „polski system polityczny działający od dwóch lat »kryptodyktaturą«, wskazując na notoryczne, systemowe naruszania prawa”.
Pytany o swoje plany Romanowski powiedział, że jego powrót do Polski z Budapesztu „jest związany z wcześniejszym zamknięciem do więzienia Tuska, Bodnara, Żurka i całej szajki, zorganizowanej grupy przestępczej, która niszczy Polskę, m.in. dokonując politycznych prześladowań w sprawie Funduszy Sprawiedliwości”.
Dodał zarazem, że będzie musiał „zrewidować trochę plany świąteczne”. - Może wybiorę się w Tatry, bo tego rzeczywiście najbardziej na Węgrzech brakowało, gór wysokich - stwierdził.
Śledztwo Prokuratury Krajowej w sprawie Funduszu Sprawiedliwości trwa od lutego 2024 r. To postępowanie obejmujące kilkanaście wątków, m.in. w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez ministra sprawiedliwości oraz urzędników resortu, którzy byli odpowiedzialni za pieniądze z funduszu. W przypadku Romanowskiego, który w latach 2019-2023 był wiceszefem MS nadzorującym Fundusz Sprawiedliwości, prokuratura jesienią 2024 r., zarzuciła mu popełnienie 11 przestępstw, m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów na pieniądze z tego funduszu.
Przestępstwa te miały polegać m.in. "na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości". Polityk miał też zlecać poprawę błędnych ofert przed ich zgłoszeniem oraz dopuszczał do udzielenia dotacji podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych i materialnych. Zarzuty dotyczą również przywłaszczenia łącznie ponad 107 mln zł i usiłowania przywłaszczenia ponad 58 mln zł.
W lutym 2025 r. Sejm po raz kolejny uchylił Romanowskiemu immunitet oraz wyraził zgodę na jego zatrzymanie i areszt w związku z nowymi zarzutami prokuratury dla posła PiS w tym samym śledztwie. W maju br. warszawski sąd okręgowy nie uwzględnił zażalenia obrony Romanowskiego na decyzję o jego aresztowaniu. Nie uwzględnił też wniosku obrony o wyłączenie jednego z sędziów.(PAP)
mas/ akuz/ iwo/ mok/ nl/ sdd/





















































