Największa giełda kryptowalut fałszuje 90 proc. obrotów?

zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Sylvain Ribes, inwestor na rynku kryptowalut, zarzucił największej ich giełdzie, OKEx, fałszowanie ponad 90 proc. swoich obrotów. W artykule opublikowanym w internetowym serwisie blogowym Medium przedstawia wnioski ze swojego badania. Nietrudno jednak doszukać się w tym badaniu pewnych luk.

Jak zapewnia Ribes, celem jego analizy nie było poszukiwanie fałszywych obrotów na rynkach kryptowalut – chciał jedynie zbadać, jaki wpływ na płynność rynku ma ich sprzedaż o wartości 50 tys. dolarów. W tym celu zebrał dane z arkuszy zleceń kilku bardziej i mniej popularnych giełd kryptowalut. W swojej analizie chciał porównać poślizg cenowy wywołany przez zlecenie sprzedaży o wartości 50 tys. dolarów w zależności od wolumenu, jaki jest w obrocie na danym rynku. Faktycznym zatem celem analizy było zbadanie głębokości poszczególnych rynków.

Poślizg cenowy to bardzo istotna informacja dla każdego tradera. Oznacza to wartość o jaką zmieni się cena na rynku (czyli różnica pomiędzy aktualną ceną na rynku w momencie składania zlecenia, a ceną realizacji zlecenia), w przypadku złożenia przez inwestora określonego zlecenia. Do poślizgów cenowych dochodzi przede wszystkim wtedy, gdy na rynek trafi duże zlecenie, a płynność rynku jest ograniczona.

Wyniki jakie otrzymał Ribes skłoniły go jednak do przygotowania publikacji na zupełnie inny temat. Przeprowadzona analiza wykazała bowiem znaczące różnice w zależności poślizgu i wolumenu pomiędzy niektórymi giełdami. Wyniki widoczne są na wykresie, który przygotował autor.

(Sylvain Ribes)

Na wykresie przygotowanym przez Ribesa krzyżykami zaznaczone są dane dla poszczególnych par kryptowalutowych, a kolorami giełdy, z których pochodzą notowania tych par. Zgodnie z oczekiwaniami poślizg cenowy rośnie wraz z spadkiem wolumenu na danej parze walutowej. Przy dużych wolumenach poślizg zbliża się do zera.

Autor oznaczył na wykresie czerwonymi krzyżykami dane policzone dla giełdy OKEx. Jak widać, z wykresu odbiegają one znacznie od pozostałych trzech rynków. W przypadku niektórych par walutowych na OKEx poślizg zbliża się do wartości 100%, co oznacza, że dana kurs danej pary walutowej, zleceniem o stosunkowo niewielkiej wartości mógłby zostać zrzucony niemal do zera. Tego typu przypadki zresztą już się zdarzały - na całkiem dużych giełdach i na całkiem dużych parach kryptowalutowych.

Jak wskazuje autor badania, na giełdzie OKEx nawet przy obrotach rzędu 5 mln dolarów na parze może się zdarzyć 10-procenotwy poślizg cenowy, już przy realizacji zlecenia o wartości przewyższającej 50 tys. dolarów.

(Sylvain Ribes)

Dodatkowo Ribes zwrócił uwagę na wykres obrotów na parze LTC/BTC na giełdzie OKEx. Po wygładzeniu danych otrzymał niemal idealną sinusoidę. Porównał to z obrotami na tej samej parze na giełdzie Poloniex i różnica była zauważalna gołym okiem – obroty przybierały kompletnie inną trajektorię, w żaden sposób nie przypominającą sinusoidy czy innej znanej funkcji matematycznej.

(Sylvain Ribes)

Obserwacje te skłoniły Ribesa do wysnucia wniosku, że obroty na giełdzie OKEx są generowane sztuczne. Pozostało zbadanie, jaka cześć tych obrotów jest sztuczna. Ribes policzył to, tworząc funkcję regresji do średniej poślizgu i wolumenu na podstawie giełd Bitfinex, GDAX, Poloniex, Bistamp, Gemini oraz Kraken.

Na podstawie różnicy pomiędzy danymi z OKEx i tak otrzymanej funkcji otrzymał wyniki wskazujący, że ok. 93% wolumenu jest sztucznie generowana. Według słów Ribesa, giełda ta nie ustosunkowała się do jego zarzutów.

(Sylvain Ribes)

Uogólniając dane ze wszystkich rynków, autor szacuje, że sztucznie generowane mogą być obroty o wartości 3 mld dolarów. Zgodnie z danymi Coinmarketcap obroty za ostatnie 24 godziny na całym rynku kryptowalut wynoszą 15 mld dolarów. Oznaczałoby to, że ok. 20 proc. obrotów jest generowana sztucznie.

Choć analiza przygotowana przez Sylvaina Ribesa jest interesująca, można w niej znaleźć kilka słabych stron. Przede wszystkim wątpliwości wzbudza fakt, że autor wziął do badania tylko jedną próbkę danych (co sam zresztą zauważa w podsumowaniu swojej analizy). Mogło się bowiem zdarzyć, że akurat mieliśmy do czynienia z jakąś niecodzienną sytuacją rynkową. Warto byłoby przebadać znacznie więcej próbek danych, aby zyskać pewność, że na uzyskane dane nie miały wpływu jakieś nielosowe czynniki.

Druga sprawa, to potraktowanie przez autora giełdy Binance, z której dane także autor przebadał metodą regresji do średniej. Uzyskany przez autora wynik wskazywał, że ok. 70 proc. obrotów na tym rynku może być generowany sztucznie. Autor skontaktował się w tej sprawie z giełdą i odrzucił ten wniosek, usprawiedliwiając sytuację restrykcyjnym podejściem ze strony tej giełdy do korzystania z automatycznego tradingu. Ribes, choć ocenia to posunięcie giełdy jako niemądre, twierdzi, że wpływa to na zmniejszenie płynności rynku, a tym samym powoduje zwiększenie poślizgów cenowych.

Na wyniki analizy mogą mieć też wpływ opłaty pobierane przez giełdy oraz możliwość składania ukrytych zleceń. Wyższe opłaty zniechęcają do szybkiego handlu, co ma wpływ na zmniejszenie płynności rynku, a ukryte zlecenie w analizie autora nie mogły zostać ujęte, a mogą wpływać na poprawę płynności rynku. Rynki mogą także różnić się między sobą pod względem zachowań inwestorów – takim przykładem jest choćby istnienie tzw. kimchi premium, czyli różnicy pomiędzy kursem bitcoina na giełdach w Korei Południowej, a na innych rynkach.

Mimo wspomnianych słabości, warto jednak zwrócić uwagę na przeprowadzoną przez Ribesa analizę. Pokazuje ona bowiem znaczące różnice w płynności pomiędzy różnymi rynkami. Dla inwestora powinna to być ważna informacja, płynność rynku i możliwość zamknięcia pozycji z jak najmniejszym poślizgiem cenowym jest bowiem jedną z najważniejszych spraw, na które należy zwrócić uwagę wybierając rynek do handlu.

Analiza Ribesa ponownie też zwraca uwagę na temat uczciwości giełd kryptowalutowych, które działają na całkowicie innych zasadach, niż rynki regulowane. Giełda kryptowalutowa bardzo często jest instytucją „trzy w jednym”, czyli miejscem obrotu, domem maklerskim oraz depozytem papierów wartościowych. A to stwarza pokusę dla właścicieli giełdy, aby, mając wgląd do arkusza zleceń, grać przeciwko swoim klientom, lub w najgorszym przypadku „zwinąć” interes z pieniędzmi klientów. Na rynkach regulowanych już dawno oddzielono od siebie te trzy funkcje.

Marcin Dziadkowiak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 5 tomitomi

...u , kabana na novej , 99 % , to blef ! i co ?
działa ! i knf nic nie widzi .....bo nie musi ,.....
a , kasa jak kasa -kocha kanciarzy ......
ehh ,życie ,,,

! Odpowiedz
8 18 niepelnosprawny_org

czyli rzeczywiscie ruska ruletka i tak to zawsze przypominalo, najwiecej tez wirusów jest a la bitkoniowych...

! Odpowiedz
15 9 fakpejsy

Bulszit!

! Odpowiedz
USD/PLN 0,20% 3,7275
2018-06-20 18:57:00
EUR/PLN 0,24% 4,3194
2018-06-20 18:57:00
EUR/USD 0,05% 1,1589
2018-06-20 18:57:00
CHF/PLN 0,10% 3,7417
2018-06-20 18:57:00

Porównywarka kantorów internetowych

za

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl