Wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział w czwartek, że jego spotkanie z szefem Pentagonu Petem Hegsethem będzie miało miejsce po wyborach połówkowych do Kongresu USA, które odbędą się 3 listopada.


O termin spotkania z amerykańskim sekretarzem wojny Kosiniak-Kamysz został zapytany przez dziennikarzy w czwartek w Krakowie.
- Na pewno już po wyborach połówkowych w Stanach Zjednoczonych w listopadzie - powidział. Dodał, jest kilka terminów i nie ma problemów z uzgodnieniem daty, ale z ostrożności nie podaje tych terminów.
Ostrożność wynika z wrześniowego doświadczenia, kiedy – jak mówił wicepremier – w ostatniej chwili jego spotkanie z Hegsethem zostało odwołane z powodu wizyty przywódcy Chin w USA.
- Jak już będzie po wyborach połówkowych w Stanach Zjednoczonych, będę informował o szczegółach – zadeklarował Kosiniak-Kamysz.
We wrześniu rozmowy szefa MON i sekretarza wojny USA miały dotyczyć m.in. polskiego bezpieczeństwa i dyskusji ws. lokalizacji centrum serwisowania pocisków PAC-3 w Polsce.

Strona amerykańska zdecydowała już, że centrum serwisowego pocisków PAC-3 MSE do systemów obrony powietrzne Patriot powstanie w Polsce. Decyzja ta została ogłoszona w ubiegłym tygodniu. Nieznana pozostają jeszcze kwestie takie jak lokalizacja centrum, koszt jego budowy czy możliwa data rozpoczęcia działania. Nie jest jeszcze rozstrzygnięta kwestia utworzenia w Polsce stałej bazy wojsk USA.
Wicepremier zapytany został też o szczegóły spotkania grupy Bergen w przyszłym tygodniu w Krakowie. W tzw. formacie z Bergen uczestniczą: Stany Zjednoczone, Norwegia, Szwecja, Finlandia, Polska, Niemcy i Holandia.
Kosiniak-Kamysz powiedział, że „to inicjatywa amerykańska na poziomie wiceministrów obrony, dyrektorów ds. bezpieczeństwa”. Podkreślił ważną rolę Polski w tej grupie oraz to, że Polska jest bliskim sojusznikiem USA. - Przygotujemy wszystko, aby nasi sojusznicy czuli się dobrze – powiedział szef MON.
Zaznaczył również, że spotkanie grupy Bergen w Krakowie nie będzie miało charakteru medialnego i będzie zamknięte. - Na pewno głos Polski w takiej bezpośredniej rozmowie z najważniejszymi przedstawicielami Pentagonu jest bardzo potrzebny, żeby uwrażliwiać cały czas na zagrożenia, które są na wschodniej flance NATO – powiedział Kosiniak-Kamysz.
Z kolei odnosząc się do informacji o przekazaniu dwóch samolotów MiG 29 Ukrainie i umowy w tej sprawie, szef MON powiedział, że „ta kwestia była przez wiele miesięcy rozstrzygana”.
- Negocjowaliśmy też ze stroną ukraińską. Najpierw była pula kilkunastu MiG-ów. (…) Finalizujemy rozmowę o dwóch MiG-ach i tych, które już wyszły z użycia w polskich siłach zbrojnych. Od drugiej strony oczekujemy transferu technologii dronowych i jesteśmy na dobrej drodze, żeby to porozumienie zaistniało - powiedział szef MON. (PAP)
bko/ mok/

































































