REKLAMA

Morawiecki, Błaszczak, Ardanowski przed Trybunał Stanu? Kluczowy ruch Prokuratora Generalnego

2025-12-04 12:43, akt.2025-12-04 14:20
publikacja
2025-12-04 12:43
aktualizacja
2025-12-04 14:20

Prokurator Generalny przekazał w czwartek marszałkowi Sejmu informacje ws. zarzutów przedstawionych M. Morawieckiemu, M. Błaszczakowi i K. Ardanowskiemu. Rzeczniczka PG prok. Anna Adamiak podkreśliła, że może to być podstawą do rozważenia, czy zachodzą przesłanki do pociągnięcia ich do odpowiedzialności przed TS.

Morawiecki, Błaszczak, Ardanowski przed Trybunał Stanu? Kluczowy ruch Prokuratora Generalnego
Morawiecki, Błaszczak, Ardanowski przed Trybunał Stanu? Kluczowy ruch Prokuratora Generalnego
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

„Prokurator Generalny Waldemar Żurek przekazał dziś Marszałkowi Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Włodzimierzowi Czarzastemu informacje dotyczące przedstawienia Mateuszowi M., Mariuszowi B. i Krzysztofowi A. - członkom Rady Ministrów - zarzutów popełnienia przestępstw związanych z zajmowanymi przez nich stanowiskami” - poinformowała prok. Adamiak.

Jak dodała, podstawę przekazania tych informacji stanowi art. 2 ust 4a ustawy o Trybunale Stanu, który nakłada na prokuratora obowiązek powiadomienia Marszałka Sejmu o prowadzeniu postępowania karnego przeciwko członkowi Rady Ministrów.

Prok. Adamiak wskazała, że przekazanie w tym trybie informacji może stanowić podstawę do

rozważenia przez Sejm, czy opisane w postanowieniach o przedstawieniu zarzutów naruszenia prawa, dokonane w związku z zajmowanymi stanowiskami w Radzie Ministrów, mogą wypełniać znamiona deliktu konstytucyjnego, a tym samym czy zachodzą przesłanki do ewentualnego pociągnięcia Mateusza M., Mariusza B. i Krzysztofa A. do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu.

Zaznaczyła, że przedstawienie tym osobom, korzystającym z ochrony immunitetowej, zarzutów popełnienia przestępstw urzędniczych było możliwe po wyrażeniu przez Sejm zgody na pociągnięcie ich do odpowiedzialności karnej za czyny zabronione opisane we wnioskach prokuratora.

B. premier Mateusz Morawiecki, b. szef MON Mariusz Błaszczak oraz b. minister rolnictwa Krzysztof Ardanowski usłyszeli w ciągu ostatnich kilku miesięcy zarzuty w toku prowadzonych przez prokuratury postępowań karnych.

Morawiecki usłyszał w lutym br. zarzut przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków urzędniczych ws. organizacji wyborów korespondencyjnych w 2020 r. Jako szef rządu wiosną 2020 r. (w trakcie pandemii COVID-19) Morawiecki polecił Poczcie Polskiej działania niezbędne do przygotowania i przeprowadzenia wyborów prezydenckich, które w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa miały odbyć się 10 maja 2020 r. wyłącznie w trybie korespondencyjnym. Śledztwo ws. wyborów korespondencyjnych prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

W marcu br. zarzuty usłyszał Mariusz Błaszczak, w śledztwie prowadzonym przez Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Sprawa dotyczy odtajnienia, a następnie publicznego ujawnienia we wrześniu 2023 r. części dokumentu planu użycia Sił Zbrojnych RP "Warta". W tej sprawie w sierpniu br. Prokuratura skierowała wobec b. szefa MON akt oskarżenia.

Również w marcu tego roku zarzuty usłyszał Jan Krzysztof Ardanowski. W śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie chodzi m.in. o doprowadzenie do udzielenia, wbrew przepisom, gwarancji bankowych i kredytowych.

Ardanowski: Przedstawię dokumenty całkowicie obalające zarzuty prokuratury

Były minister rolnictwa w rządzie PiS Jan Krzysztof Ardanowski powiedział PAP, że chętnie stanie przed sądem oraz ew. Trybunałem Stanu i przedstawi dokumenty, które „całkowicie obalają” zarzuty prokuratury. Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak określił działania prokuratury jako „igrzyska dla ludu”.

Ardanowski ocenił w rozmowie z PAP, że działania prokuratury to próba odwrócenia uwagi od problemów obecnej władzy, szczególnie w służbie zdrowia. Zadeklarował, że bardzo chętnie stanie przed sądem, a w przyszłości być może Trybunałem Stanu i wyjaśni podejmowane przez siebie działania na rzecz ochrony polskiego rolnictwa. Podkreślił, że jego decyzje były „absolutnie słuszne”, a to, że jest „stawiany w jednym rzędzie z premierem Morawieckim” to dla niego „wręcz wyróżnienie i nobilitacja”.

Jak zauważył, prokurator mówi o przekroczeniu uprawnień, ale nigdy „nie odważył się” postawić mu zarzutu odnośnie działania w celach osiągnięcia osobistej korzyści. Jego zdaniem cała afera została „uszyta przez CBA” jeszcze za poprzednich rządów PiS i miała być - jak stwierdził - „politycznym batem” służącym jego wyciszeniu w komentowaniu spraw politycznych. - W sensie merytorycznym decyzja o działaniach na rzecz ustabilizowania rynku jabłek w 2018 roku była decyzją Rady Ministrów i w przypadku jakiegokolwiek procesu świadkami będzie cała Rada Ministrów z premierem Morawieckim na czele. Była to decyzja o udzieleniu gwarancji kredytowej za zgodą Prokuratorii Generalnej - powiedział.

Według prokuratury Ardanowski, w ramach nadzoru nad Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa (KOWR), nie dopełnił obowiązków poprzez polecenie - w przypadku spółki E.S.A. - oraz wyrażenie zgody - w przypadku spółdzielni S.M.B - na udzielenie przez KOWR gwarancji bankowych dla obu tych podmiotów. W ocenie prokuratury spółka i spółdzielnia nie spłaciły kredytów finansowych finalnie przyznanych w oparciu o udzielone im gwarancje bankowe, a to z kolei spowodowało, że gwarancja została uruchomiona, w rezultacie doszło do spowodowania szkody w imieniu Skarbu Państwa.

- Jeżeli chodzi o moją odpowiedzialność, jestem całkowicie spokojny i uważam, że każdy minister rolnictwa, widząc problemy obszaru, za który ponosi konstytucyjną odpowiedzialność, takie działania powinien podejmować - podkreślił w rozmowie z PAP Ardanowski. Zadeklarował, że jest gotowy bronić swego dobrego imienia i przedstawić zarówno świadków w postaci ówczesnej Rady Ministrów, jak również dokumentów, które „całkowicie obalają zarzuty prokuratury”.

Z kolei były szef MON, obecnie szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, komentując czwartkowy komunikat prokuratury, powiedział dziennikarzom, że są to „igrzyska dla ludu” i stawianie „bezpodstawnych i dętych zarzutów”. Zaznaczył, że sam prokurator - jego zdaniem - nie jest bezstronny, gdyż, jak stwierdził, w internecie miał on pisać, że był prześladowany przez rządy PiS. - Mamy do czynienia z łamaniem prawa. Mamy do czynienia z sytuacją bezprecedensową, wróciła komuna - powiedział.

Polityk PiS przekonywał, że swoimi działaniami służył mieszkańcom wschodniej Polski i zdecydował o odtajnieniu i upublicznieniu dokumentów, aby „to draństwo i pomysł o bronieniu polski na linii Wisły nigdy nie wróciło”.

Były premier Mateusz Morawiecki napisał z kolei w czwartek na X: „Upadłość systemu ochrony zdrowia, najdroższe święta w historii, Donaldowi została tylko prokuratura, żałosne”.

Według art. 156 ust. 1 Konstytucji RP członkowie rządu ponoszą odpowiedzialność przed TS za naruszenie konstytucji lub ustaw, a także za przestępstwa popełnione w związku z zajmowanym stanowiskiem.

Kilka dni temu Prokurator Generalny przekazał marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu informację o treści zarzutów, które prokuratura chce postawić b. ministrowi sprawiedliwości Ziobrze w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. Marszałek poinformował w środę, że liderzy partii tworzących koalicję rządową zdecydowali, że zostanie złożony wstępny wniosku o postawienie Ziobry przed TS.

Zgodnie z przepisami wstępny wniosek o postawienie członka Rady Ministrów przed TS musi spełniać warunki wymagane przez przepisy Kodeksu postępowania karnego. Po jego przyjęciu przez marszałka Sejmu kierowany jest on do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, która wszczyna postępowanie, m.in. przesłuchując świadków i zbierając dowody. Prace komisji kończą się przyjęciem sprawozdania, w którym wnioskuje o pociągnięcie danej osoby do odpowiedzialności przed TS albo o umorzenie postępowania. Uchwałę o pociągnięciu ministra do odpowiedzialności przed TS podejmuje Sejm podejmuje większością 3/5 ustawowej liczby posłów (276 głosów).

Gawkowski o zarzutach wobec b. członków rządu: wszyscy, którzy łamali prawo dziś za to odpowiadają

Wszyscy, którzy łamali w Polsce prawo i decydowali się na to, żeby nie szanować konstytucji dzisiaj za to odpowiadają - podkreślił wicepremier szef MC Krzysztof Gawkowski odnosząc się do informacji Prokuratora Generalnego ws. zarzutów przedstawionych M. Morawieckiemu, M. Błaszczakowi i K. Ardanowskiemu.

Prokurator Generalny Waldemar Żurek przekazał w czwartek marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu informacje ws. zarzutów przedstawionych M. Morawieckiemu, M. Błaszczakowi i K. Ardanowskiemu. Rzeczniczka PG prok. Anna Adamiak podkreśliła, że może to być podstawą do rozważenia, czy zachodzą przesłanki do pociągnięcia polityków do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.

Gawkowski po briefingu inaugurującym akcję „Cała Polska czyta Dorosłym” w Warszawie został poproszony przez dziennikarzy o komentarz do tej informacji. - Polska to dzisiaj kraj demokratyczny, w którym procedury i wcześniej wnioski zespołów prokuratorskich są rozstrzygane po czasie. Przyszedł czas, w którym, jasno trzeba powiedzieć - winy będą rozliczone - powiedział wicepremier.

- Był Romanowski, był Ziobro, jest Morawiecki, jest Błaszczak. Krok po kroku wszyscy, którzy łamali w Polsce prawo, którzy decydowali się na to, żeby nie szanować konstytucji i tak naprawdę budować państwo autorytarne dzisiaj za to odpowiadają - zaznaczył Gawkowski.

Wicepremier dopytywany czy wyobraża sobie Trybunał Stanu w tej sprawie, powiedział, że „wyobraża, bo to jest prawidłowe rozwiązanie”. Jak zaznaczył, jest dużo przestępstw, dużo elementów wskazujących, że nawet zorganizowane grupy przestępcze tam działały. - Politycy PiS muszą wiedzieć, że prawo i sprawiedliwość nadchodzi. Najpierw prokuratura, teraz Trybunał Stanu i to wszystko się będzie działo - podkreślił.

- Politycy PiS-u łamali z premedytacją pismo konstytucji, nie szanowali przepisów, ustawy mieli gdzieś. Kodeks karny był dla nich tylko nazwą, ale nie był metodą stosowania się do rzeczy takich, jak chociażby wytyczne ministerstwa - ocenił minister cyfryzacji. - Za to przychodzi dzisiaj kara - dodał.

nl/ par/ jj/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Afery rządu PiS

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki