Węgierska firma rozpoczyna podbój polskiego rynku przy pomocy kontrowersyjnej szwajcarskiej spółki RosUkrEnergo, której właścicielem jest Gazprom. Węgrzy zapowiadają, że chcą w tym roku sprzedać za granicą 0,5 mld m sześc. gazu. Same Puławy chcą do 2008 roku kupić 150 mln m sześc.
Puławy poinformowały, że to sam Emfesz wystąpił do nich z tańszą ofertą zakupu gazu. Dlaczego Węgrzy mogą zaoferować niższą cenę? Prawdopodobnie sami kupują gaz taniej, niż PGNiG. Dostawcą gazu dla węgierskiej firmy jest kontrowersyjna, szwajcarska firma RosUkrEnergo, która w połowie należy do rosyjskiego Gazpromu. Co ciekawe, także PGNiG kupuje gaz od szwajcarskiej firmy. Dlatego tańsze wejście węgierskiej konkurencji na polski rynek tym bardziej zaskakuje.
RosUkrEnergo budzi wiele kontrowersji z powodu nieprzejrzystej struktury akcjonariatu. O spółce było głośno także na początku roku, w czasie gazowego konfliktu Rosji z Ukrainą. RUE został wybrany jako główny dostawca gazu dla Ukrainy.
Jednak także Emfesz wzbudza wątpliwości. Jest to wprawdzie największy po MOL węgierski dostawca gazu, ale początkowo handlował gazem dostarczanym przez Eural Trans Gas. To także węgierska spółka, której założycielem było dwóch bezrobotnych Rumunów, a spółka zdobyła lukratywny kontrakt od Gazpromu tuż po zarejestrowaniu. Światowe media zarzucają jej kontakty z mafią, jednak Eural zdecydowanie takie oskarżenia odrzuca.
M.D.
Na podstawie: „Gazeta Wyborcza”, Andrzej Kublik, Dariusz Malinowski, „Monopol gazowy złamany”




























































