Oczekiwania rynku względem młodych inwestorów często mijają się z rzeczywistością. Choć popkultura kreuje wizerunek inwestora jako agresywnego gracza w garniturze, polscy początkujący uczestnicy rynku obierają zupełnie inne strategie. O tym, jak inwestują młodzi Polacy Aleksander Ogrodnik rozmawiał z Patrykiem Borkowskim z Erste TFI.


Millenialsi napędzają rynek, Zetki zrywają z kompleksami
Obecnie na rynku nie ma jednego, uniwersalnego profilu polskiego inwestora. Ekspert podkreślił, że najłatwiej analizować ich przez pryzmat przynależności pokoleniowej.
„Obecnie siłą napędową rynku inwestycji są millenialsi. To oni dysponują gotówką, która wchodzi na rynek, stanowiąc prawie 50 proc. nowych inwestorów. Z kolei generacja Z jest wyjątkowa - to chyba pierwsze pokolenie w historii wolnej Polski, które całkowicie zrywa z kompleksami. Młodzi widzą, jak wygląda rynek i jakie daje możliwości, prężnie korzystają z social mediów i chcą mieć dokładnie te same narzędzia, co ich rówieśnicy zza oceanu” – mówił Patryk Borkowski.
Zetki nie są hazardzistami
Patryk Borkowski stanowczo rozprawił się z mitem, jakoby młodzi inwestorzy z pokolenia Z byli hazardzistami. Młodzi często zbierają na wkład własny na mieszkanie, zdając sobie sprawę, że oszczędzanie na nieoprocentowanym koncie nie pozwoli im dogonić rosnących cen nieruchomości.
„Zaledwie 28 proc. inwestujących zetek ma wysoce agresywny profil inwestycyjny, podczas gdy prawie połowa wybiera instrumenty bezpieczne. Co ciekawe, w tej grupie popularność obligacji skarbowych jest bardzo zbliżona do kryptowalut. Z pewnością nie można więc nazwać tego pokolenia hazardzistami” – argumentował ekspert Erste TFI.
Nie trzeba wielkiego kapitału, by zacząć
Kolejnym mitem blokującym wejście na rynek jest przekonanie, że inwestowanie wymaga od razu dużych kwot. Rozpoczęcie od małych sum (np. 10 zł) pełni ważną funkcję mentalną i pozwala uśrednić ryzyko wejścia na rynek.
„Złotówka zainwestowana dzisiaj jest warta nawet kilkukrotnie więcej niż za 20 lat. Dlatego nie warto czekać z decyzją o wejściu na rynek i już teraz zacząć pomnażać kapitał” – przekonywał Borkowski.
Strach przed stratą i brakiem wiedzy blokuje młodych Co zatem powstrzymuje młodych ludzi przed rynkiem kapitałowym?
„Ponad połowa osób nieinwestujących tłumaczy bierność brakiem wystarczającej wiedzy. Największą barierą pozostaje jednak strach – aż 67 proc. ludzi po prostu obawia się utraty kapitału, a ponad 60 proc. boi się oszustwa i rynkowych scamów” – wyliczał Patryk Borkowski.
Edukacja przenosi się do social mediów
Instytucje finansowe muszą dostosować się do nowych realiów i edukować klientów prostym językiem tam, gdzie ci spędzają czas. Aby do nich dotrzeć, Erste TFI postawiło m.in. na krótkie filmy (Shorts) z elementami memicznymi, co pozwoliło dotrzeć do milionów młodych osób.
„Aż 60 proc. inwestorów z pokolenia Z czerpie wiedzę z mediów społecznościowych: YouTube'a, Instagrama czy TikToka. To pozytywne zjawisko, bo można tam znaleźć wiele wartościowych treści. Niepokoi jednak fakt, że 30 proc. młodych podejmuje decyzje finansowe wyłącznie na podstawie opinii influencerów, co bywa wysoce ryzykowne” – podsumował gość debaty.
Aby sprostać tym wyzwaniom, rynek finansowy musi uczyć się mówić językiem młodych i skutecznie przełamywać ich bariery psychologiczne
***
Partnerem Forum Finansów Bankier.pl jest Polski Fundusz Rozwoju (PFR). Pozostałymi partnerami wydarzenia są KDPW, InfoCredit, KGHM, Erste TFI, Investors TFI, Goldenmark i Goldsaver, Trade Republic, BM Pekao SA i Orlen.
































































