Premier rozważa powołanie Ministerstwa Energetyki. Nowy resort kreowałby politykę energetyczną i sprawował jednolity nadzór nad tą strategiczną branżą. Alternatywą dla nowego resortu może być powołanie pełnomocnika rządu ds. energetyki. Do tej pory kompetencje w tym zakresie łączyło Ministerstwo Gospodarki, Skarbu Państwa i Środowiska.

Źródło:iStockphoto/Thinkstock
Po odwołaniu Mikołaja Budzanowskiego ze stanowiska ministra skarbu premier powiedział, że "ta dyskusja powinna się pilnie zakończyć konkluzją. Być może taką konkluzją będzie jednolity nadzór nad całą energetyką. A więc na przykład Ministerstwo Energetyki lub pełnomocnik rządu, który miałby nadzór nad całością tego tematu".
Na przykład ze względu na pat decyzyjny dotyczący inwestycji w Elektrowni Opole nie zatwierdzono dotychczas strategii inwestycyjnej PGE. Chodzi o brak porozumienia między resortami skarbu i gospodarki, co począć z tą problematyczną inwestycją, której koszt wynosi bliski 10 mld zł.
| »Premier zdymisjonował ministra skarbu |
Ministerstwo Energetyki to nie nowość
Ministerstwo Energetyki funkcjonowało w Polsce w latach 1952-1988 pod nazwą Ministerstwa Górnictwa i Energetyki. Obecnie kompetencje tego resortu pełni w głównej mierze Ministerstwo Gospodarki. W jego ramach funkcjonuje Departament Energetyki, na czele którego stoi Tomasz Dąbrowski.
Odpowiednik Ministerstwa Energetyki działa obecnie m.in. w Rosji. Rosyjskie ministerstwo zajmuje się koordynowaniem strategii całego sektora energetycznego i kontrolą nad kierunkami rozwoju, również zagranicznego. Tymczasem wczoraj na Białorusi Aleksander Łukaszenko zdymisjonował swojego ministra energetyki Alaksandra Aziarca, który zdaniem prezydenta stworzył "państwo w państwie z elementami mafii i bandy".
Spokojnie, już mamy ministerstwo energetyki
W całej sprawie nie wolno zapominać o roli Urzędu Regulacji Energetyki. To ta instytucja ustala i zatwierdza taryfy opłat za energię elektryczną, gaz, itp. Ponadto udziela i cofa koncesje. Ma również możliwość karania producentów energii. Słowem, w zasadzie ministerstwo energetyki istnieje w Polsce od zawsze. Tworzenie nowego resortu doprowadzi tylko i wyłącznie do większego szumu informacyjnego, czyli tego, czego premier chce uniknąć.
Sprzątanie w spółkach Skarbu Państwa
Premier podkreślił, że powołanie nowego resortu będzie wymagało zmian ustawowych i konsensusu, ponieważ "nie może się to stać przedmiotem politycznej awantury czy bijatyki". Jego zdaniem zanim dojdzie do rozwiązań ustawowych, nowy minister skarbu będzie musiał "skuteczniej niż poprzednik" nadzorować działania spółek, w tym wymianę informacji.
Tusk oświadczył także, że od nowego ministra skarbu będzie oczekiwał szybkich i zdecydowanych działań, także personalnych, w sprawie PGNiG. - Sposób zachowania i działania władz kluczowej w tej sprawie spółki, jaką było PGNiG, nie budzi w moich oczach zaufania ani pewności, że jej władze - również z tego tytułu, że nie informowały we właściwym trybie ministra skarbu - gwarantują skuteczną realizację interesów publicznych - powiedział Tusk na konferencji prasowej.
Oznacza to, że w najbliższym czasie stanowiska mogą stracić niektórzy członkowie zarządu Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Prezesem zarządu od marca zeszłego roku jest Grażyna Piotrowska-Oliwa, a członkami zarządu Radosław Dudziński, Mirosław Szkałuba i Jacek Murawski. Kurs PGNiG na giełdzie spada dziś o 1 proc., jedna akcja kosztuje 5,4 zł. W ciągu ostatniego roku kurs zyskał 30 proc.
źródło: PAP, Bankier.pl, wnp.pl, tvn24, BiełTA, JR
























































