Brak realnej strategii spłaty zobowiązań Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, liczonych już w setkach miliardów złotych, stwarza realne ryzyko dla stabilności finansowej państwa – oceniła w komunikacie Najwyższa Izba Kontroli.


Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych utworzono w BGK na podstawie ustawy z 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny. Ma on finansować zadania wynikające z Programu Rozwoju Sił Zbrojnych. Zasilają go kredyty, pożyczki i obligacje emitowane przez BGK, coroczne wpłaty z budżetu państwa przekazywane przez szefa MON oraz wpływy z działalności resortu obrony.
Opublikowane w środę wnioski NIK pochodzą z zakończonej w tym roku kontroli, która po raz pierwszy objęła – obok ministra obrony narodowej i Banku Gospodarstwa Krajowego – także ministra finansów.
Jak podkreśliła NIK w komunikacie, kontrola potwierdziła kluczowe ustalenia z lat ubiegłych, a przy tym ujawniła kolejne nieprawidłowości i problemy systemowe w funkcjonowaniu Funduszu, wymagające pilnych działań naprawczych.
„Najistotniejszą i dotychczas nierozwiązaną wadą instrumentu, za pomocą którego wydawana jest obecnie niemal co trzecia złotówka na obronność, pozostaje brak realnej strategii spłaty zobowiązań, liczonych już w setkach miliardów złotych” – podkreślono w komunikacie.

Według NIK, problem będzie się pogłębiał, ponieważ w wydatkach Funduszu rośnie udział kosztów obsługi, czyli spłaty kapitału i odsetek od zaciągniętych kredytów.
W połączeniu z pogarszającym się stanem finansów publicznych, w tym rosnącym deficytem sektora instytucji rządowych i samorządowych oraz długiem publicznym, stwarza to – zdaniem Izby – zagrożenie dla stabilności finansowej państwa, „bez której nie jest możliwe osiągnięcie bezpieczeństwa militarnego”.
Podkreślono też, za dzisiejsze zakupy uzbrojenia – finansowane za pomocą instrumentów dłużnych – Siły Zbrojne RP „zapłacą w przyszłości znacznym ograniczeniem wydatków na modernizację oraz na utrzymanie osiągniętych już zdolności”.
NIK zwróciła uwagę, że utrzymujący się brak konsensusu między szefami MON i resortu finansów w sprawie odpowiedzialności za spłatę zobowiązań Funduszu tworzy istotne ryzyko systemowe. Z jednej strony może to oznaczać niedofinansowanie zakupów zaplanowanych w Programie Rozwoju Sił Zbrojnych, podstawowym dokumencie planistycznym modernizacji armii. Z drugiej – nieskoordynowane przerzucenie ciężaru tych zobowiązań na budżet państwa może zaszkodzić stabilności finansów publicznych.
W związku z tym Izba zawnioskowała do premiera Donalda Tuska „o pilne wypracowanie, przy współudziale konstytucyjnych ministrów, systemowego i kompleksowego rozwiązania w zakresie odpowiedzialności za spłatę zobowiązań Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, uwzględniającego zarówno obecny stan finansów publicznych, jak i konieczność modernizacji Sił Zbrojnych RP”.
Jednak problemy związane z funkcjonowaniem Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych – zaznaczyła NIK – nie sprowadzają się wyłącznie do kwestii odpowiedzialności za spłatę jego zobowiązań.
Izba zawnioskowała o wdrożenie strategii zarządzania jego zadłużeniem oraz polityki zarządzania jego środkami finansowymi. Pozwoliłoby to m.in. systemowo oceniać, czy kredyty zaciągane przez Fundusz należy zabezpieczać przed ryzykiem kursowym i ryzykiem zmiennej stopy procentowej.
NIK już w ubiegłym roku alarmowała, że przyjęte zasady gospodarki finansowej Funduszu nie zapewnią realizacji jego podstawowego celu.
Izba wyliczała wówczas, że koszty obsługi instrumentów dłużnych FWSZ – tylko do 2035 r. – przekroczą 403 mld zł, podczas gdy zaplanowane w tym okresie zasilenie Funduszu (46,1 mld zł) pokryje niespełna 12 proc. tej kwoty.
Krytykowała również błędne założenie, że podatek VAT od dostaw sprzętu będzie regulowany ze środków pozyskanych z długu, oraz wskazywała, że plan finansowy Funduszu na 2023 r. wykonano jedynie w połowie – z zaplanowanych blisko 45,9 mld zł wydano 23,3 mld zł.(PAP)
from/ par/































































