Mieli świetny pomysł, zdobyli pieniądze i odnoszą sukcesy. Polskie start-upy na topie

2022-01-25 06:00
publikacja
2022-01-25 06:00
Mieli świetny pomysł, zdobyli pieniądze i odnoszą sukcesy. Polskie start-upy na topie
Mieli świetny pomysł, zdobyli pieniądze i odnoszą sukcesy. Polskie start-upy na topie
fot. LDprod / / Shutterstock

Polacy nie gęsi i swoje start-upy mają. Pasjonatom pomysły przychodzą do głowy pod prysznicem, w kawiarni czy podczas zderzenia z krajową rzeczywistością. Przy pomocy unijnych pieniędzy potrafią zawojować branże o wysokim potencjale, które operują w dziedzinie ekologii, zdrowia, medycyny czy edukacji. 

Nie przeraziły ich tony wypełnianych papierów, zmagania z biurokracją czy brak entuzjazmu ze strony otoczenia. Wiedzieli, czego chcą - wcielić swój pomysł na biznes w życie i... z niego żyć. Jak zaznaczają niemal wszyscy, byłoby to znacznie utrudnione, a niekiedy niemożliwe, gdyby nie fundusze europejskie, które dały firmom "dopalacze" na samym początku. Choć oczywiście stopień ich skomplikowania i sztywność ram czasami mogą przyprawić o prawdziwy ból głowy, to finalnie wszyscy nasi rozmówcy ocenili je "na plus". Jak to podkreślił Piotr Kozłowski z Breather One [więcej poniżej]:

"Dla naszej firmy jak i dla wielu innych nowo powstałych przedsiębiorstw start nie byłby możliwy bez tego typu finansowania. Krótko mówiąc: twój pomysł, twoja energia, unijne fundusze i działasz".

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że jest to autorski ranking polskich start-upów. Jest wiele innych, niewymienionych tu firm, które także mogą się poszczycić doskonałymi wynikami. 

Edukacyjne nr 1: Skriware

Kto pamięta Pi i Sigmę, przybyszów z Matplanety, którzy przybliżali zagadnienia z nauk ścisłych dzieciom lat 80.? Czy okładki z serii "I Ty zostaniesz Pitagorasem"? Dzieci z dwudziestolecia XXI wieku będą tak po latach wspominały Skiware Lab. 

Start-up stworzył edukacyjne laboratoria oparte na druku 3D, programowaniu i robotyce. Mogą je wdrożyć w swoim programie szkoły, fundacje czy stowarzyszenia. W skład zestawu wchodzą: drukarka 3D, roboty edukacyjne, klocki, narzędzie online do modelowania 3D oraz Skriware Academy, czyli platforma internetowa dla nauczycieli. Z laboratorium można korzystać na lekcjach biologii, matematyki, geografii, fizyki, chemii, informatyki, edukacji wczesnoszkolnej i techniki (z ang. STEAM -  science, technology, engineering, art, maths). Słowem - narzędzie renesansu, które pomaga i uczniom i nauczycielom. 

Dzień start-upów w Bankier.pl

Ukierunkowanie na interdyscyplinarność, kreatywność, praktyczne rozwiązania, technologię, krytyczne i samodzielne myślenie oraz pracę projektowo-zespołową stanowią według nas dokładne odzwierciedlenie umiejętności, których będzie wymagał od dzisiejszych uczniów przyszły rynek pracy. Jest to sposób działania, który rozwija u dzieci umiejętność zauważania ciągów przyczynowo-skutkowych i szukania nietuzinkowych rozwiązań - wyjaśnia Elżbieta Podgórny ze Skriware.

Skriware pozwala dzieciom eksperymentować, odkrywać, szukać nietuzinkowych rozwiązań, a później sprawdzić je w praktyce. I co ważne, pokazać im, że nauka to także i przede wszystkim doskonała zabawa. Stworzone przez nich laboratoria dają uczniom na dostęp do nowoczesnych i zaawansowanych technologicznie narzędzi. 

Fundusze unijne z programu Inteligentny Rozwój (POIR), które firma otrzymała na rozwój projektu pt. „Stworzenie ekosystemu edukacji STEAM w domu i szkole do rozwijania umiejętności potrzebnych na rynku pracy w XXI wieku” w znacznym stopniu umożliwiły rozwój produktu i jego debiut na rynku technologii edukacyjnych w kraju. Wsparciem były także środki na promocję na scenie międzynarodowej (jako osobny projekt unijny) również z dofinansowaniem POIR. 

- Dzięki dofinansowaniu np. z programu Go to Brand mogliśmy wziąć udział w międzynarodowych targach DLD w Tel Awiwie, TechCrunch w San Francisco i Gitex w Dubaju, znajdując tam dystrybutorów i partnerów biznesowych - opisuje Elżbieta Podgórny. - Proces wnioskowania oraz sprawozdawczy mogą wydawać się dość skomplikowane, pracochłonne i zdecydowanie wymagają od zespołu dokładności i zaangażowania. Jednak możliwości, jakie przed nami otworzyły, są tego zdecydowanie warte - dodaje.

Ekologiczne nr 1: NapiFeryn Biotech

Pięknie kwitnące pola rzepaku są idealnym tłem na sesje fotograficzne. Zapewne nikt z robiących sobie zdjęcie na ich tle nie zdawał sobie sprawy, że polski start-up zrewolucjonizował dzięki niemu rynek spożywczy. Jak - zapytacie?

- Rzepak zawiera około 20% wysokiej jakości białka - wyjaśnia Katarzyna Biniek z NapiFeryn Biotech. - Do tej pory nie był stosowany jako składnik żywności ze względu na gorzki posmak. Technologia NapiFeryn umożliwia odzyskanie całego białka zawartego w rzepaku, z neutralnym smakiem, co czyni tę propozycję wyjątkową na skalę światową - dodaje

Zalety rośliny są nie do przecenienia. Po pierwsze to polska specjalność, więc w rolnictwie ekologicznym jest uprawiany lokalnie, a co za tym idzie, nie trzeba go transportować na tysiące kilometrów. Nie ma też żadnych negatywnych konsekwencji korzystania z zasobów innych krajów, takich jak wylesianie i odwadnianie gleby. Białko z rzepaku ma doskonałe wartości odżywcze, jest łatwo trawione i przyswajalne.

NapiFeryn dostarcza licencjonowaną technologię przedsiębiorstwom zajmującym się tłoczeniem oleju rzepakowego. Białka rzepakowe będą wykorzystywane przez producentów żywności, dla których będzie to szansa na poszerzenie asortymentu swoich produktów.

Jako jedna z nielicznych firm w Polsce (a także w Europie) start-up pozyskał środki w ramach drugiej fazy SME Instruments prestiżowego projektu Horyzont 2020 – największego w historii programu finansowania badań naukowych i innowacji w Unii Europejskiej. Wsparło nas także EIT Food (Europejski Instytut Innowacji i Technologii), a wcześniej Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) w ramach tzn. "Szybkiej ściezki" programu Inteligentny Rozwój. Takie wsparcie znacznie przyspiesza rozwój technologiczny spółki, a co za tym idzie, dostarczenie innowacyjnych rozwiązań na rynek światowy. Udział w projektach unijnych poszerza siatkę kontaktów, tak w obszarze biznesowym, jak i naukowym, otwiera nowe możliwości współpracy. Dzięki temu NapiFeryn Biotech stał się szybko rozpoznawalnym graczem na arenie międzynarodowej.

Każde rozwiązanie niesie jednak ze sobą pewne wyzwania - czasem grant nie zostaje przyznany przy pierwszym podejściu - wtedy potrzeba dodatkowej mobilizacji, konsekwencji w działaniach, żeby osiągnąć cel. Korzystanie ze środków unijnych wiąże się także z dodatkowym wysiłkiem - projekty muszą być rozliczane według ściśle określonych wytycznych, a każda instytucja ma trochę inne wymogi. Pomimo wielu formalności, w końcowym rozrachunku liczy się jednak to, że to dzięki pozyskanym funduszom firma może się szybciej rozwijać.

Zdrowotne nr 1: Vertigo Farms

Anna i Dawid Drzewieccy stworzyli pierwszą w Polsce "linię produkcyjną" polegającą na połączeniu uprawy na w pełni zautomatyzowanej farmie wertykalnej (pionowej) oraz ekstrakcji nadkrytycznej. Ich ekstrakty roślinne wykorzystywane są w branży kosmetycznej, farmaceutycznej i spożywczej. Jak to się zaczęło?

Farmy wertykalne, czyli co?

Alternatywa dla tradycyjnego rolnictwa. Są to uprawy pionowe, w których rośliny na specjalnych półkach umieszczone są jedna nad drugą. Najczęściej rośliny są uprawiane w specjalnie do tego przystosowanych pomieszczeniach.

Ziemię zastępuje specjalnie wzbogacony roztwór wodny. I paradoksalnie oszczędzamy wodę, gdyż krąży ona w obiegu zamkniętym.

Zalety farm: oszczędzają czas, są niezależne od warunków atmosferycznych czy stref klimatycznych, a okres wegetacyjny trwa przez cały rok. 

 – Mój mąż Dawid żywo interesował się rozwojem systemu upraw wertykalnych na świecie, ma również doświadczenie w pozyskiwaniu funduszy unijnych, natomiast ja od kilku dobrych lat „skanuję” skład wszystkich produktów, które jemy czy których używamy w domu - mówi Anna Drzewiecka. -  Robiłam to także w sensie zawodowym, przyglądając się z bliska rozwojowi rynku produktów ekologicznych (z naciskiem na beauty) i działaniom wiodących w tym obszarze firm w Polsce i na świecie. Dziś wiemy, że nie tylko beauty stawia na ekologiczne i wysokojakościowe ekstrakty – powstaje coraz więcej suplementów diety z kategorii premium, które wykorzystują w swoich składach organiczne i wysokojakościowe składniki, które my jesteśmy w stanie dostarczyć 365 dni w roku. Wszystkie te czynniki zbudowały fundamenty Vertigo Farms - dodaje. 

Firma od początku wykorzystuje możliwości, jakie dają fundusze unijne. Punktem wyjścia działalności był udział z programu inkubacyjnego w ramach Platform startowych, a następnie z sukcesem firma złożyła wniosek o dodatcję do PARP na wdrożenie swojego pomysłu na biznes. Jak zaznaczają twórcy, to w dużej mierze pozwoliło przenieść pomysł na biznes z Excela na rynek. Aktualnie Vertigo Farms są w trakcie realizowania projektu finansowanego przez Fundusze Europejskie z POIR na projekt B+R z NCBiR w ramach "Szybkiej ścieżki", dzięki któremu mogą opracować wraz ze współpracującymi w ramach projektu jednostkami naukowymi, jeszcze bardziej zaawansowane rozwiązania ich pomysłu.

- Dużym plusem korzystania z funduszy jest wysokość dofinansowań oraz możliwość współpracy z naukowcami, dzięki czemu produkt, który tworzymy, jest dobrze przebadany - opisuje Anna Drzewiecka. - Minusem jest elastyczność ram i warunków, na jakich korzysta się z takiego wsparcia. Prowadzenie działalności gospodarczej często wymaga zmian i redefinicji celów. Pogodzenie tego nie jest niemożliwe, ale wymaga zaangażowania czasowego i znajomości obowiązujących przepisów - dodaje.

Medyczne nr 1: StethoMe

"Chciałabym tylko, by lekarz osłuchał dziecko" - to zdanie jak mantrę w okresie infekcyjnym słyszy zapewne każda rejestratorka w przychodni. O ile spokojniejsi byliby bliscy, gdyby osoby chore można było "tu i teraz", czyli najczęściej w sobotnie popołudnie lub niedzielny poranek, zbadać i poradzić czy można poczekać do poniedziałku czy już pakować się na nocną i świąteczną pomoc zdrowotną. I tu wchodzi inteligentny stetoskop StethoMe.

Pomysłodawczynią startupu jest dr Honorata Hafke-Dys. Jest psychoakustykiem, na co dzień zajmującym się percepcją dźwięku przez człowieka. Jest też mamą dwójki dzieci. Podobnie jak wielu rodziców małych dzieci borykała się u nich z częstymi infekcjami. W trakcie jednej z hospitalizacji swojego dziecka, które miało podejrzenie astmy, zaczęła się interesować osłuchiwaniem. Wspólnie z prof. UAM Jędrzejem Kocińskim zastanawiali się, co zrobić, by przełożyć pomysł na realizację. Trafili wtedy na post na Facebooku. Zamieścił go jeden z właścicieli software house’u poszukujący innowacyjnych pomysłów, które mógłby przekuć w rzeczywistość. Po spotkaniu z właścicielami firmy - Pawłem Elbanowskim, Wojciechem Radomskim oraz Marcinem Szajkiem - zdecydowali się na rozpoczęcie prac nad projektem i wspólne stworzenie inteligentnego, domowego stetoskopu.


Start-up korzystał i nadal korzystamy ze środków unijnych, m.in. na współfinansowanie prac B+R. Pozwoliły one prowadzić prace związane z algorytmami sztucznej inteligencji. Bez nich proces ten znacznie by się wydłużył. Środki te ułatwiły stworzenie rozwiązanie, które wspiera rodziców dzieci z astmą. Dzięki nim powstał system wykrywający dźwięki charakterystyczne dla obturacji, co może być pomocne przy podejmowaniu decyzji o podaniu leków rozkurczających oskrzela. Oprócz tego, firma wspiera rodziców dzieci z infekcjami oddechowymi. Nasze algorytmy potrafią zidentyfikować nieprawidłowe dźwięki mogące występować w przebiegu infekcji oddechowych m.in. zapalenia oskrzeli lub płuc.

Obecnie start=up jest w trakcie opracowywania unikatowej technologii spersonalizowanego indeksu oddechowego (PRI) również opartego na algorytmach sztucznej inteligencji. Ma on m.in. informować pacjenta o poziomie zaostrzenia choroby przewlekłej i dostosowywać się do indywidualnych potrzeb każdego z pacjentów. Środki na ten projekt także pochodzą z funduszy unijnych. Bez nich udoskonalenie naszego rozwiązania po prostu odbywałoby się wolniej.

Korzyści związanych ze środkami unijnymi jest wiele, co świetnie widać. Jednak decydując się na finansowanie projektu z Unii, należy zdawać sobie sprawę, że w kwestii wydatkowania zdobytych funduszy mamy małą elastyczność. Zmiany oczywiście są możliwe, ale sam proces zajmuje sporo czasu.

Rodzinne nr 1: Breather One

- Uczucie braku powietrza jest opisywane jako najgorsze jakie w swoim życiu może doświadczyć człowiek - tak astmę opisuje Róża Hajkuś podczas wystąpienia "Medycyna oparta na celebrytach" na konferencji TEDxKoszalin. Astmatycy, których cytuje lekarka, mówili, że pamiętają z dzieciństwa, jakie to straszne uczucie się dusić. 

Start-up Breather One to system do rehabilitacji oddechowej oparty na grach sterowanych oddechem.
- Kilka lat temu zobaczyłem jak kilkuletnie dziecko chore na astmę wykonuje ćwiczenia oddechowe z wykorzystaniem balonika. Po rozmowie z rodzicami, zaszokowany, uświadomiłem sobie, że codzienna rehabilitacja jest – dramatycznie wręcz – uciążliwa, szczególnie dla małych pacjentów. Tak właśnie powstał pomysł na połączenie rehabilitacji z zabawą - wspomina Piotr Kozłowski, lekarz i współzałożyciel firmy. W urządzeniu zastosowali gry, w których postacią kieruje się za pomocą oddechu.

Ze wzglęu na pandemię prowadzą działania, by wykorzystywać produkt do rehabilitacji osób, które przeszły zapalenie płuc wywołane przez COVID-19. - Zastosowane przez nas rozwiązania telemedyczne pozwalają na usprawnienie rehabilitacji, co jest szczególnie istotne w okresie pandemii i dużej liczby osób niezwłocznie wymagających specjalistycznej pomocy - opisuje lekarz. 

Rozwijając projekt, korzystali z funduszy europejskich. Pierwszym etapem, na którym skorzystali z tej formy wsparcia, był proces akceleracji we Wschodnim Akceleratorze Biznesu tj. jednej z platform startowych działających w ramach prgramu Polska Wschodnia

Jest to to samo źródlo wsparcia, co w przypadku Vertiogo Farms. Wsparcie polega najpierw na procesie inkubacji przy wsparciu Platformy startowej. Jej pozytywne zakończenie uprawnia do starania się o dotację z PARP na wdrożenie pomysłu. Otrzymali dofinansowanie w wysokości 897 987 zł.

- Pomoc prawna i mentoring, jakie otrzymaliśmy w ramach Platform Startowych, a następnie środki finansowe otrzymane z Polskie Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, umożliwiły nam przekucie naszego pomysłu na realny produkt - kończy. 

Jak widać po powyższych przykładach, dobre pomysły na start-upy to 90 proc. sukcesu. Resztę, po kilku dniach wypełniania wniosków do Brukseli, "załatwi" Unia. 

fot. Materiał Partnera / 

Źródło:
Tematy
Tanie przelewy i ekstra premia na koncie firmowym - kwiecień 2022

Tanie przelewy i ekstra premia na koncie firmowym - kwiecień 2022

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki