Ministrowie spraw zagranicznych Kanady, Australii, Francji i Wielkiej Brytanii wyrazili „głęboki żal" z powodu decyzji o przełożeniu na 2027 r. wyborów do Palestyńskiej Rady Legislacyjnej, a także wyborów prezydenckich - podało kanadyjskie MSZ we wtorkowym komunikacie.


„Minęły prawie dwie dekady od ostatnich wyborów do Palestyńskiej Rady Legislacyjnej i pięć lat od przełożenia planowanych na 2021wyborów. Dorosło całe pokolenie Palestyńczyków, którzy niemieli możliwości wyboru swoich przedstawicieli. To opóźnienie jest głęboko rozczarowujące i po raz kolejny pozbawia Palestyńczyków możliwości głosowania oraz dalej będzie podważać publiczne zaufanie do instytucji demokratycznych" - napisano we wspólnym komunikacie MSZ Kanady, Australii, Francji i Wielkiej Brytanii.
„Wiarygodne wybory są ważnym elementem zobowiązania podjętego przez prezydenta (Mahmuda - PAP) Abbasa i Autonomię Palestyńską, dotyczącego reform, w tym zmian demokratycznych i odpowiedzialnego rządu" - przypomniano w komunikacie.
Ministrowie przyznali, że przeprowadzenie wyborów w sposób zgodny z międzynarodowymi standardami przez Palestyńczyków jest wyzwaniem i wyrazili uznanie dla Centralnej Komisji Wyborczej za prowadzenie przygotowań do wyborów. Zapewnili też o dalszych wysiłkach swoich krajów na rzecz pomocy w organizacji wyborów w Autonomii Palestyńskiej.
Jednocześnie wezwali Izrael do „powstrzymania się od działań, które utrudniłyby przeprowadzenie wyborów".
Przypomnieli też o swoim niezmiennym stanowisku, że „Hamas nie może odgrywać żadnej roli w przyszłym rządzeniu Palestyną".

We wrześniu br. premier Mark Carney zapowiedział przeznaczenie przez Kanadę 100 mln dolarów kanadyjskich nowej pomocy dla Palestyny. Środki te mają służyć utrzymaniu możliwości rozwiązania dwóch państw, w tym 80 mln dolarów kanadyjskich ma zostać przeznaczonych na pomoc humanitarną, pozostałe 20 mln dolarów zostanie przekazane m.in. na szkolenia policji na Zachodnim Wybrzeżu.
21 września ub.r., podczas 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych, Kanada uznała Palestynę jako państwo. Podobne decyzje podjęły Australia i Wielka Brytania, a 22 września także Francja.
Carney ogłosił wówczas, że „Kanada uznaje państwo palestyńskie i oferuje partnerstwo wbudowaniu pokojowej przyszłości zarówno dla państwa palestyńskiego, jak i państwa Izrael". Podkreślał, że decyzja Kanady „w żaden sposób nie legitymizuje terroryzmu i nie jest za to nagrodą". Wśród warunków stawianych przez Kanadę jest nieuczestniczenie Hamasu w organizacji państwa palestyńskiego oraz przeprowadzenie kluczowych reform, a także organizacji wyborów w 2026 r. Kolejnym warunkiem jest rezygnacja z tworzenia sił zbrojnych Palestyny.
Władze palestyńskie zobowiązały się wówczas bezpośrednio w rozmowach z Kanadą, że przeprowadzą reformy i m.in. zdemilitaryzują państwo.
Z Toronto Anna Lach(PAP)
lach/ san/





























































