W jakim stopniu mogą się zmienić spodnie lub marynarka - zwłaszcza w wydaniu klasycznym, bo w wypadku mody biurowej, tylko o klasyce możemy mówić? Mimo wszystko i moda męska podlega wahaniom i ma do zaoferowania mężczyznom naprawdę dużo. Panowie potrafią to docenić, zwłaszcza ci pracujący na wysokich stanowiskach wyraźnie stają się coraz bardziej świadomi mody, jej zmian i wpływów. Wiedzą, że perfekcyjny wygląd, w tym ubiór, jest niezwykle ważnym komunikatem wysyłanym otoczeniu, który przekonuje o tym, jak bardzo są profesjonalni, kreatywni i zaangażowani w wykonywaną pracę. Czego poszukują więc mężczyźni w codziennym, „biurowym” życiu? Zapewne większość z nich przyzna, że ubiór musi być dostosowany do miejsca pracy, zajmowanego stanowiska, ale jednocześnie nie chcą nosić bezosobowych „mundurków”. Najprawdopodobniej wymienią także takie wartości, jak komfort i funkcjonalność. Aktualna moda zaspokoi wszystkie te oczekiwania! Koniec z garniturami-uniformami, symbolami władzy, nierzadko śmiertelnie nudnymi. Perfekcyjna stylizacja sylwetki nie wyklucza wrażenia „zrelaksowania”.
W bankach doskonale sprawdzą się ubrania, które są luksusowe, ale nie ostentacyjne - to swoisty „maximinimalizm”, a więc prostota w doskonałym stylu. Wysoką jakość mogą zapewnić tylko profesjonalni krawcy, którzy znają najgłębsze tajemnice męskiej mody, albo luksusowe marki. Cenione są zatem firmy z tradycjami, takie jak Ermenegildo Zegna, Burberry i Louis Vuitton. Od wielu sezonów dominują garnitury o szczupłej linii. Są doskonale skrojone, dopasowane do sylwetki, nigdy jednak zbyt obcisłe. Spodnie to niemal biodrówki, pas jest zdecydowanie niżej, co również „rzeźbi” sylwetkę. To „tailored suits”, a więc garnitury uszyte z iście krawiecką dokładnością, nawet jeśli częściowo zostały wykonane przez maszynę. Dzięki idealnym cięciom mogą „oszukiwać”, że wyszły z pracowni krawieckiej, a ich uszycie było poprzedzone długimi przymiarkami. Czuć tutaj „rękę dobrego krawca” (także wtedy, jeśli to tylko przenośnia), co przejawia się w dbałości o dosłownie każdą zaszewkę. Prawidłowe skojarzenia to krawiectwo włoskie lub angielskie „z najwyższej półki” w stylu Savile Row. Savile Row jest istniejącą od 200 lat londyńską ulicą skupiającą krawców szyjących ekskluzywne ubrania na miarę, m.in. dla Tony'ego Blaira i Toma Cruise`a. W latach 80. Michaił Gorbaczow podjął strategiczną decyzję o zamówieniu garniturów właśnie tam, dzięki czemu (jak donoszą obserwatorzy wydarzenia) zagraniczni politycy zaczęli postrzegać go jako równego sobie i łatwiej podejmowali decyzje o udzielaniu mu pożyczek.
Kupno dobrego garnituru to prawdziwe wyzwanie (zwłaszcza, jeśli nie jest szyty na miarę). Ale warto skorzystać z rad fachowców, zawartych chociażby w książce Mary Spillane „Zaprezentuj siebie”. Szybko można stać się ekspertem w tej dziedzinie i rozpoznać na przykład, czy kołnierz został wszyty ręcznie - jak jest w wypadku dobrych garniturów, co m.in. decyduje o tym, że tak naturalnie się układają. Nie na próżno angielskie słowo „suit” to nie tylko rzeczownik „garnitur”, ale także czasownik „pasować”. Przesłanie jest więc czytelne: garnitur musi być idealnie dopasowany! Nic nie ma prawa ciągnąć, przeszkadzać, uwierać. To w końcu ubranie, w którym spędza się cały dzień. Nie bez znaczenia jest tu tkanina. Nowoczesne mieszanki wełniane (z dodatkiem syntetycznych włókien, np. lycry) gwarantują, że garnitur i ciało w nim „oddychają”, a przy tym są mało gniotliwe. Dzięki nanotechnologii stosowanej również w produkcji tkanin, stają się one odporne na wszelkie zabrudzenia. Wełna jest teraz pierwszoplanowym materiałem. Występuje również w letniej wersji - profesjonalista nawet w wakacje nie może pozwolić sobie na zdjęcie marynarki. Garnitury wykonywane są z wysokoskrętnych wełen, które charakteryzują się gładką, wręcz lustrzaną powierzchnią. Obok wełen, chętnie stosowane jest również flanela, bawełna z elastanem, ekskluzywne mieszanki z jedwabiem, len z domieszkami, które powodują, że garnitur mniej się gniecie. Materiały są superlekkie, a jednocześnie modelują sylwetkę. W biurze najlepiej sprawdzą się ciemne kolory, na przykład granat (wygląda niezwykle biznesowo, zwłaszcza w towarzystwie białej koszuli), antracyt, czerń z ciekawą fakturą, chociażby delikatnymi kropkowaniami. „Prawdziwa” czerń nie powinna być noszona rano. Warto wybrać garnitur w kolorze szarym (odcień należy dopasować indywidualnie) na spotkania, podczas których chcemy zaakcentować naszą otwartość i przyjazne nastawienie. Bardzo modne są odcienie niebieskiego oraz brązy - od gorzkiej czekolady po kawę z mlekiem. Jaśniejsze kolory lepiej jednak wybierać na mniej formalne okazje. Dopuszczalne są dyskretne wzory „mikrogeometryczne” - z daleka wiele tkanin wygląda na zupełnie gładkie. Nowoczesne garnitury są „correct”, nadają się do oficjalnego życia biurowego. Ale mimo tego, dzięki dobrym tkaninom i idealnemu krojowi można czuć się w nich bardzo swobodnie. Noszenie garnituru z pewnością przestało być karą, a może być nawet przyjemnością.
Małgorzata Szwed-Kasperek
Więcej w kwietniowym numerze miesięcznika BANK
Zaprenumeruj BANK

























































