Szef sejmowej komisji regulaminowej Jarosław Urbaniak poinformował PAP, że wniósł o zwołanie w czwartek na godz. 18.30 komisji ws. posła Łukasza Mejzy, który złożył oświadczenie o zrzeczeniu się immunitetu. Chodzi o podejrzenie popełnienia przez posła przestępstw przy realizacji szkoleń e-learningowych.


Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Poznaniu dotyczy nieprawidłowości związanych z realizacją szkoleń e-learningowych dla pracowników mikro, małych i średnich przedsiębiorstw w latach 2019-2022. Wniosek o uchylenie immunitetu Mejzie dotyczy zaś podejrzenia popełnienia przez posła przestępstw przy realizacji szkoleń e-learningowych.
Jeszcze we wrześniu sejmowa komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych pozytywnie zaopiniowała wniosek prokuratury. W środę podczas sprawozdania komisji na sali plenarnej Mejza wyszedł na mównicę i - pokazując kartkę - mówił o zrzeczeniu się przez siebie w tej sprawie immunitetu.
Oprócz dokumentów, położył też obok prowadzącej obrady wicemarszałek Doroty Niedzieli bukiet kwiatówm mówiąc m.in.: „kwiaty dla prokuratora kolegi”. Wicemarszałek poprosiła posła o zabranie kwiatów; ponieważ tego nie zrobił, przerwała obrady.
– (…) Zastanawiałam się, do czego doprowadza sytuacja, w której jest pan w stanie nawet kwiatami kogoś obrażać. I to właśnie pan zrobił – powiedziała.

W czwartkowej rozmowie z PAP przewodniczący sejmowej komisji regulaminowej Jarosław Urbaniak powiedział, że - choć w środę wieczorem Mejza mówił o zrzeczeniu immunitetu - oświadczenie tego dotyczące złożył w czwartek w okolicach popołudnia. W przypadku zrzeczenia się przez posła immunitetu, sejmowa komisja regulaminowa musi zaopiniować poprawność złożonego w tej sprawie oświadczenia.
W rozmowie z PAP przewodniczący poinformował o zawnioskowaniu do Prezydium Sejmu o zwołanie w tej sprawie komisji na czwartek, na godz. 18.30.
- Myślę, że Prezydium Sejmu przychyli się do mojego wniosku (…) i o 18.30 będziemy mieli pięciominutowe posiedzenie komisji – powiedział przewodniczący.
W lipcu rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego, prok. Anna Adamiak informowała, że zgromadzony w ramach postępowania materiał pozwolił na przyjęcie podejrzenia, że „poseł Łukasz Mejza dopuścił się trzech odrębnych czynów, z których każdy wyczerpuje znamiona przestępstw oszustwa, poświadczenia nieprawdy w dokumencie oraz wyłudzenia dotacji”.
Podczas wrześniowego posiedzenia sejmowej komisji regulaminowej prokuratorzy wskazywali, że Mejza miał wraz z inną ustaloną osobą finansować przedsiębiorcom wymagany wkład własny do szkoleń realizowanych przez jego firmę, a następnie składać w Agencji Rozwoju Regionalnego faktury „nieodzwierciedlające rzeczywistych kosztów”. Prok. Artur Karczmarczyk mówił wówczas, że szkoda wynosi blisko 50 tys. zł.
Wskazywał też, że szkolenia oferowane przez firmę „Future Wolves Łukasz Mejza” wymagały od przedsiębiorców wniesienia 25 proc. wkładu własnego. Według prokuratora w większości ujawnionych przypadków wydatki na szkolenia były „ekonomicznie nieracjonalne” m.in. w zestawieniu z profilem działalności przedsiębiorców, formą zatrudnienia pracowników i poziomem ich wynagrodzeń.
Już na etapie komisji Mejza zapowiadał, że zrzeknie się immunitetu. Nazwał też sytuację związaną z wnioskiem w jego sprawie „groteską, komediową sprawą realizowaną na polityczne zamówienie”.
Wniosek poznańskiej prokuratury nie jest jedyną sprawą karną odnosząca się do posła Mejzy. Jeszcze w kwietniu 2025 r. Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze skierowała do sądu akt oskarżenia przeciw Mejzie. Postawiono mu 11 zarzutów, które w większości dotyczą podania nieprawdziwych informacji lub ich zatajania w oświadczeniach majątkowych w latach 2021-2024.
Również w kwietniu ub.r. Mejza przestał być członkiem parlamentarnego klubu PiS. Według informacji uzyskanych wtedy przez PAP, powodami usunięcia Mejzy z klubu były jego liczne wykroczenia drogowe i doniesienia nt. planowanego udziału w gali tzw. freak fightów. (PAP)
nl/ sdd/






























































