REKLAMA

Massa zdobywa hat-trick w Turcji

2008-05-12 08:50
publikacja
2008-05-12 08:50
Grand Prix Turcji po raz trzeci z rzędu okazało się szczęśliwe dla Felipe Massy, który pewnie wygrał piątą eliminację mistrzostw świata F1. Drugi linię mety, po interesującej strategii postojów w boksach, przekroczył Lewis Hamilton. Trzeci był drugi kierowca Ferrari- Kimi Raikkonen. Robert Kubica dojechał do mety na czwartej pozycji.

Przed startem wyścigu polscy kibice z pewnością zadawali sobie pytanie czy zespół BMW Sauber, jak i sam Robert Kubica rozwiązali problemy dotyczące ruszania po zgaśnięciu pięciu czerwonych świateł. Startujący z czystej części toru Polak już po pierwszym zakręcie awansował na wysoką trzecią pozycję, wykorzystując walkę dwóch Finów- Kovalainena i Raikkonena. Obok Roberta Kubicy dobry start zaliczył także Lewis Hamilton, który szybko awansował na drugą pozycję.

Na pierwszym łuku swoją przygodę z GP Turcji zakończył Giancarlo Fisichella oraz Kazuki Nakajima. Doświadczony Włoch, który startował z ostatniego pola startowego, staranował bolid Williamsa uniemożliwiając obydwu kontynuację walki. Po tym incydencie na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Jak się okazało okrążenie później na pierwszym zakręcie ucierpiał także bolid Heikki Kovalainena, w którym najprawdopodobniej uszkodzeniu uległa lewa tylna opona po kontakcie z przednim spojlerem Kimiego Raikkonena.

Tak jak się można było spodziewać, zmiana terminu rozgrywania GP Turcji, a w efekcie znacznie chłodniejsze niż spodziewane warunki pogodowe sprawiły iż opony Bridgestone przez cały weekend nie spisywały się idealnie. Spośród wszystkich czołowych zespołów tylko zawodnicy Ferrari zdecydowali się ruszyć do wyścigu na miękkim ogumieniu, reszta postawiła na twarde opony.

Do pierwszej tury pit stopów w czołówce nic się nie zmieniło. Pierwszym zawodnikiem, który zjechał po paliwo ponownie okazał się Fernando Alonso. Hiszpan na swój pierwszy pit stop zjechał po 15 okrążeniach. Chwilę po nim swoich mechaników odwiedził Lewis Hamilton, dla którego zespół przygotował strategię trzech postojów w boksie. Na 19 okrążeniu na alei serwisowej jednocześnie pojawili się Felipe Massa i Robert Kubica. Prowizoryczne prowadzenie objął tym momencie Kimi Raikkonen, który jak przystało na mistrza świata pokazał klasę i na pustym torze wykręcił najszybsze okrążenie, które utrzymał do samego końca wyścigu. Tym samym Robert Kubica musiał pożegnać się z premiowaną podium trzecią pozycją.

Po pierwszej turze pit stopów prowadził jeszcze Felipe Massa, drugi był Hamilton, trzeci Raikkonen, a czwarty Kubica. Heikki Kovalainen mozolnie odrabiał straty z początku wyścigu, a za plecami czołówki trwała walka pomiędzy zespołami Red Bull, Renault oraz Toyota.

Ku zaskoczeniu wszystkich kibiców Lewis Hamilton niebezpiecznie zaczął zbliżać się do lidera i na popularnym wśród kierowców zakręcie numer 12, na 23 okrążeniu, wyprzedził Felipe Massę, obejmując prowadzenie. Na tym etapie wyścigu mało kto przypuszczał, że za tak dobrą dyspozycją Brytyjczyka kryję się zmyślna strategia trzech postojów w boksach.

Sebastien Bourdais ponownie nie ukończył Grand Prix, wypadając z toru w ostatnim sektorze i zatrzymując się na żwirowej pułapce. Mimo iż Francuz nie zgasił silnika, nie był w stanie o własnych siłach wyjechać z grząskiego pobocza. Na 40 okrążeniu przyszła pora na drugą turę pit stopów w zespołach Ferrari i BMW Sauber. Robert Kubica ponownie zjechał na tym samym kółku co Felipe Massa. W bolidzie Polaka ponownie zawiodła komunikacja radiowa, niemniej nie miało to wpływu na przebieg wyścigu.

Wyścig o GP Turcji po raz trzeci z rzędu wygrał Felipe Massa, drugi był Lewis Hamilton, trzeci Kimi Raikkonen, a czwarty Robert Kubica. Za Polakiem ze stratą prawie 17 sekund linię mety przekroczył drugi kierowca BMW Sauber- Nick Heidfeld. Godnym uwagi jest również dobra, szósta lokata Fernando Alonso z Renault, który już dwa tygodnie temu w Hiszpanii zaprezentował wysoki potencjał R28. Siódme miejsce przypadło w udziale dobrze spisującemu się przez cały weekend Markowi Webberowi, a jeden punkcik za ósme miejsce do mety dowiózł Nico Rosberg z Williamsa.

(Autor: kempa007)
Źródło:
Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Turcja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki