Opublikowane dokumenty Ministerstwa Sprawiedliwości USA ujawniły, że Jeffrey Epstein wykorzystywał nie tylko nieletnich, ale również trudną sytuację Libii do przejęcia należących do niej miliardów dolarów zamrożonych na Zachodzie po obaleniu w 2011 r. dyktatora Muammara Kadafiego.


Dokumenty dowodzą, że Epstein omawiał ze swoim partnerem Gregiem Brownem plany współpracy z byłymi członkami brytyjskiego wywiadu MI6 i izraelskiego Mossadu, polegające na szantażowaniu libijskich urzędników, aby skłonić ich do przekazania kontroli nad libijskimi funduszami i aktywami zamrożonymi za granicą, których wartość szacowano wówczas na około 80 mld dolarów.
Sam Epstein sugerował, że rzeczywista wartość skradzionych lub zdefraudowanych przez Kadafiego libijskich aktywów może być trzy do czterech razy wyższa.
Amerykański przestępca seksualny cynicznie rozpisywał się o ogromnych zyskach, które można zdobyć, wykorzystując chaos i zamieszki, które opanowały Libię wraz z wybuchem wojny domowej.
„Jeśli uda nam się zidentyfikować i odzyskać od 5 do 10 proc. tych pieniędzy i otrzymać od 10 do 25 proc. odszkodowania, wciąż mówimy o miliardach dolarów” – zachęcał swoich brytyjskich i izraelskich partnerów w jednym z e-maili, cytowanych przez libijski portal LibyaObserver.
Utworzony w 2006 r. libijski fundusz majątkowy miał inwestować nadwyżki z dochodów ze sprzedaży ropy naftowej. Został zamrożony w 2011 r. decyzją Rady Bezpieczeństwa ONZ, która uniemożliwiła jego przejęcie przez rozbitych i uciekających z kraju członków reżimu.
W zeszłym roku Rząd Jedności Narodowej z siedzibą w Trypolisie powołał komisję, która ma zająć się sprawą odzyskania tych niedostępnych wciąż dla Libijczyków aktywów. Trypolis działa pod bardzo silną presją, ponieważ już kilka krajów europejskich złożyło pozwy sądowe, próbując przejąć część tych pieniędzy, twierdząc, że należą się im jako rekompensata za inwestycje utracone z powodu trwającego w Libii konfliktu. (PAP)
tebe/ mal/
























































