Mączyńska: Potrzebna jest pilna reorganizacja gospodarki

Potrzebna jest pilna antykryzysowa reorganizacja gospodarki, która pozwoli zapewnić miejsca pracy tysiącom ludzi - powiedziała PAP prof. Szkoły Głównej Handlowej Elżbieta Mączyńska.

(fot. Darek Golik / FORUM)

Ekonomistka wskazała, że tarcza antykryzysowa jest "niezbędną kroplówką, na którą czekają przedsiębiorstwa i ludzie". Zaznaczyła, że czas wejścia w życie przepisów ma rozstrzygające znaczenie i przedłużające się spory o to, czy zaproponowane wsparcie jest wystarczające czy nie, to strata czasu, która tylko może pogłębić gospodarczą i ludzką tragedię.

Czas na przesuwanie zasobów

Zaznaczyła, że wraz z przygotowanym przez rząd pakietem powinna ruszyć tzw. "przesuwna" reorganizacja gospodarki, czy przesuwanie zasobów. "Narzędzia do przeprowadzenia takiej restrukturyzacji powinny się znaleźć w drugiej tarczy antykryzysowej, nad która pracę zapowiedział już rząd" - powiedziała. Podkreśliła, że taka "przesuwna", szybka reorganizacja może zapobiec zamrożeniu gospodarki.

Pytana na czym ma ona polegać, ekonomista wyjaśniła, że należy pilnie przekierować ludzi, którzy zostali zwolnieni np. z firm turystycznych, kosmetycznych czy transportowych do branż, które muszą teraz pracować "pełną parą" i potrzebują rąk do pracy. Są to - jak wskazała - przede wszystkim instytucje ochrony zdrowia, przedsiębiorstwa farmaceutyczne, zakłady szyjące maseczki czy kombinezony ochronne, firmy wytwarzające środki dezynfekcyjne, urządzenia medyczne, żywność, rolnictwo.

"Np. tysiące osób sprzątających biura, zatrudnionych nierzadko na umowach śmieciowych, straciło pracę i można by je przekierować np. do szycia odzieży ochronnej, dezynfekowania przestrzeni publicznych, a już niedługo - np. do zbioru truskawek" - powiedziała Mączyńska. Wskazała, że do realizacji takiego "przesunięcia" potrzebna jest m.in. reorganizacja urzędów pracy, stworzenie sprawnego systemu podpisywanie umów z przedsiębiorcami, samorządami i innymi instytucjami.

Zaznaczyła np. że hotele czy pensjonaty, które teraz stoją puste, można przeznaczyć na tymczasowe zakwaterowanie personelu pobliskich szpitali czy przychodni, na czym - jak podkreśla - skorzystałby zarówno właściciele obiektów, jak i lekarze oraz pielęgniarki.

Zdaniem profesor potrzebne są formy wsparcia dla przedsiębiorstw, które będą mogły się przebranżowić lub przestawić produkcję, chroniąc się przed zlikwidowaniem działalności. "Niektóre przedsiębiorstwa przemysłu maszynowego mogłyby np. produkować respiratory, bo zapotrzebowanie na nie będzie ogromne" - powiedziała. Zamiany - jak wskazała - można by też przeprowadzić w przedsiębiorstwach przemysłu spożywczego. "Jeżeli dziś okazuje się w niektórych sklepach nagle zabrakło octu, to chyba coś jest nie tak z zarządzaniem produkcją, rynkiem pracy i logistyką" - oceniła.

Jak to robią na świecie

Zaznaczyła, że takich antykryzysowych przykładów czasowego przekształcania struktury produkcji czy przebranżowienia jest na świecie wiele: np. fabryki Volkswagena w Chinach produkują maski ochronne, a Ferrari i General Motors - respiratory. Sprzęt medyczny produkują Daimler (Mercedes-Benz) i BMW. "To dobre wzorce i z pewnością mogłyby znaleźć zastosowanie także w naszym kraju" - dodała.

Ekonomistka zwróciła też uwagę na konieczność poluzowania i uproszczenia niektórych regulacji prawnych, np. tych dotyczących zasiłku dla bezrobotnych. "Te świadczenia są bardzo niskie, więc osoby, które je pobierają powinny mieć możliwość dorabiania, nie obawiając się ich utraty" - powiedziała. Dodała, że dotyczy to też niektórych regulacji VAT, w tym np. rygorów związanych z jego odzyskiwaniem przez przedsiębiorstwa, które wśród swoich kontrahentów mają firmy upadające, tracące możliwość spłaty zobowiązań. "Pojawia się tu efekt domina, bo utrata płynności upadającego przedsiębiorstwa przenosi się jak wirus na jego kontrahentów" - wyjaśniła. Dodała, że "konieczne są czasowe zmiany regulacji, żeby nie dopuszczać do tego typu efektu".

Zaznaczyła, że zmienić powinny się też wewnętrzne regulacje niektórych zakładów i instytucji. "To żenujące i oburzające, że niektórzy pracownicy ochrony zdrowia muszą wciąż płacić za przyszpitalny parking" - powiedziała.

Podkreśliła, że do takiej "przesuwnej” restrukturyzacji gospodarki niezbędna jest współpraca na zasadzie „wszystkie ręce na pokład” np. poszczególnych resortów, organizacji przedsiębiorców, urzędów pracy, prawników, samorządów, a zwłaszcza wszystkich instytucji ochrony zdrowia i ochrony rynku pracy. "Do wykonania jest ogromna praca, ale jeżeli będziemy tylko koncentrować się na bezpośredniej pomocy finansowej a nie będą równolegle podejmowane prace na rzecz zapobiegania zamrażaniu gospodarki, to czeka nas katastrofa" - wskazała. (PAP)

autor: Ewa Wesołowska

ewes/ wj/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 2 marianpazdzioch

Kamanda Kaczyńskiego zadziwia mnie za każdym razem. Są odklejeni od rzeczywistości co najmniej tak jak ich szczerbaty wódz.

! Odpowiedz
1 2 marianpazdzioch

Większość mentalnie zatrzymała się 1975 roku, i to na dodatek w Polsce.

! Odpowiedz
0 9 1a2b

Jaka "mondra". Trochę szkoda, że zapomniała o kuriozalnych przerostach administracji i bezużytecznych strażach miejskich. A także o innych balastach dla społeczeństwa (np. agent Tomek 40-letni emeryt) itd. itp.. Zaraza jest świetnym pretekstem do zrobienia porządku z tymi patologiami. To dopiero byłoby rąk do pracy.

! Odpowiedz
3 7 ojkonomist

Nareszcie sensowna wypowiedź ekonomisty. Prawdziwy kapitalizm ma to do siebie ze gospodarka sama się odradza, bezrobotni szukają pracy przy zasiłkach dla bezrobotnych - przy wysokich zasiłkach nie będą szukać roboty. Trzeba się dostosowywać do rynku, takie są prawa rynku, także w normalnych warunkach (bez epidemii). Przecież co roku pada kilka tysięcy - głównie małych firm- które nie trafiły w rynek albo sobie na nim nie radzą i nikt się nad nimi nie rozczula. Bezrobocie też niedawno sięgało 12% i nie dawano nikomu połowy pensji, tylko zasiłek dla bezrobotnych. A jak ktoś był naprawdę biedny to szedł do MOPS-u po pomoc. Nie da się sprawiedliwie pomagać ludziom ze szczebla rządowego. To w MOPS-ach wiedzą kto naprawdę ma się źle. Te "tarcze" to i drukowanie pustych pieniędzy to skutek gospodarki liberalnej, gdzie jak jest dobrze to się bogacimy, a jak jest źle to wyciągamy ręce po społeczne pieniądze, uderzając np. w ZUS który ma zapewniać emerytury. A skąd weźmie? Nadrukują pustych pieniędzy i zwiększą inflację. nawciskali ludziom kredytów, a teraz się boja że ludzie przestana płacić (tak było w USA w 2008 r.), więc bezrobotnym trzeba dać połowę, a najlepiej całą pensję. I do tego te sponsorowane płaczliwe artykuły np. w Money (który wiemy kogo reprezentuje) o zadłużeniu handlu!! Na pewno zadłużone są nie polskie markety ha,ha,ha. To prosta droga do rozwalenia finansów Państwa. Rząd działa swietnie ale przez wybory, jest między młotem a kowadłem

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 12 zkonopko

A to wojskiem będziemy tych ludzi kierować do roboty, czy jak? Będziemy mieli lekarzy i pielęgniarki po hotelarstwie i turystyce. Teraz wszyscy otworzą biznesy z maseczkami, a za 4 miesiące będzie po pandemii i wtedy będą zamykać te biznesy. Fajnie. To może tak SGH zamknąć i panią profesor przekierować na salową na oddział zakaźny do pomocy w tych trudnych czasach skoro i tak nie ma studentów na uczelniach. Zbędnie płatny etat, a w szpitalu by się przydała.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 17 loool

Suweren domaga się drukowania pieniędzy i przekazywania każdemu pensji bez świadczenia pracy. Suweren już nie zamierza wracać do pracy bo tak mu teraz dobrze.

! Odpowiedz
16 3 grzegorzkubik

Zamienić prywatne restauracje, puby i małe firmy na działalność spółdzielczą i problem się sam rozwiąże. Ja też w obliczu kryzysu zbliżam się do dobrej idei z czasów PRL-u. Były zakłady przemysłowe, były połączenia PKP, PKS i budowane mieszkania. Praca, godna płaca i godne życie. Z obecnych czasów zachowałbym giełdę choć warto tak doprowadzić do reorganizacji spółek na poszczególnych wigach. Zostają też wiele prywatnych firm z branży technologicznej. Branża IT i polski przemysł uzupełniają się i Polska rozwija się jak dawniej stajać się jedna z ważniejszych gospodarek w Europie i na świecie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 12 hfjdj

Przecież gospodarka sama się organizuje i ludzie sami zapewniają sobie pracę. Jeżeli przedsiębiorcy siedzący w biznesie nie są wstanie obecnie stworzyć wystarczającej liczby miejsc pracy to rząd również tego nie zrobi. Wystarczy przestać gospodarkę regulować, pozwolić upaść przedsiębiorstwą i będą powstawać nowe.

! Odpowiedz
14 28 jarunia

a może niech wróci PRL;
- pełne zatrudnienie, płaca dla każdego
- likwidacja bezrobocia - dokwaterowanie bezdomnych do apartamentów celebrytów w zasobach komunalnych,
- powszechna służba zdrowia
- Balcerowicz do PZPR
i tak skończymy z liberalną szulernią

! Odpowiedz
8 30 marxs

przecież PRL (PISia Republika Ludowa) masz juz od ponad 4 lat a przy
narodowo-socjalistycznym PISie nieboszczka PZPR wygląda jak skrajnie neoliberalna ,prawicowa i kapitalistyczna partia

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 1,9% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,8% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil