Mój mąż, Maciej Wąsik, również rozpoczął protest głodowy - przekazała w środę w TV Republika żona Macieja Wąsika, Roma Wąsik. Razem z żoną Mariusza Kamińskiego udzieliły wywiadu po pierwszym widzeniu.


W środę wieczorem gośćmi w TV Republika były żony zatrzymanych we wtorek Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego - Roma Wąsik i Barbara Kamińska. Obie żony widziały swoich mężów w areszcie.
Roma Wąsik przekazała, że jej mąż, podobnie jak wcześniej zapowiedział Mariusz Kamiński, również rozpoczął protest głodowy. "Mąż także rozpoczął głodówkę, bo się o to jego zapytałam" - powiedziała.
We wtorek Mariusz Kamiński zapowiedział w oświadczeniu skierowanym do szefa resortu sprawiedliwości Adama Bodnara, że od pierwszego dnia uwięzienia rozpoczyna protest głodowy. "Skazanie mnie za walkę z korupcją i bezprawne pozbawienie mandatu poselskiego traktuję jako akt zemsty politycznej" - podkreślił w oświadczeniu Kamiński. Przypomnijmy, że wyrok sądowy nie mówił o walce z korupcją, a o nadużyciu władzy i niedopełnienie obowiązków poprzez m.in. fałszowanie dokumentów urzędowych i nielegalnej prowokacji służb.
We wtorek policja zatrzymała Kamińskiego i Wąsika, którzy przebywali wówczas w Pałacu Prezydenckim. Politycy zostali skazani 20 grudnia ub.r. prawomocnym wyrokiem na dwa lata pozbawienia wolności w związku z tzw. aferą gruntową.
RPO o strajku głodowym: więzień nie ma prawa do odmowy przyjęcia posiłku
Wedle przepisów Kodeksu karnego wykonawczego więzień nie ma prawa do odmowy przyjęcia posiłku. Jeśli protest głodowy zagraża życiu osadzonego, sąd może postanowić o przymusowym dokarmianiu - powiedział w środę w Polsat News rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek.
Rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek pytany był w środę Polsat News, w jaki sposób służba więzienna może zareagować na taką decyzję osadzonego.
Wiącek podkreślił, że jest to sytuacja uregulowana w Kodeksie karnym wykonawczym dość jednoznacznie. "Więzień, osoba osadzona, nie ma - wedle przepisów Kodeksu karnego wykonawczego - prawa do odmowy przyjęcia posiłku. Tak jest wyraźnie napisane w przepisach prawa. Jeżeli do takiego protestu dojdzie, to jego konsekwencją jest skierowanie takiej osoby, osadzonego, do opieki lekarskiej, do postępowania diagnostycznego. Wówczas taka osoba pozostaje pod obserwacją lekarską" - zauważył Wiącek.
Dopytywany, czy więzień może być dokarmiany przymusowo, RPO podkreślił, że to rozwiązanie, które powinno być stosowane w ostateczności. "Ale istnieją podstawy prawne do tego. W sytuacji, gdy lekarz stwierdza, iż protest głosowy zagraża życiu człowieka, to wówczas jest możliwość przedstawienia sprawy sądowi i sąd może postanowić o przymusowym dokarmianiu" - powiedział Wiącek.
Zastrzegł, że "odbywa się to w sytuacji ostatecznej, na podstawie decyzji sądu".
Autorka: Agata Zbieg
agz/ par/
autor: Edyta Roś
ero/ par/























































