REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Łukasz Gibała wygrywa wybory w Krakowie. Oto wyniki drugiej tury

2026-10-12 01:37, akt.2026-10-12 07:03
publikacja
2026-10-12 01:37
aktualizacja
2026-10-12 07:03
Dodaj Bankier.pl w Google

Łukasz Gibała wygrał drugą turę przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Zdobył 62,12 proc. głosów, Monika Piątkowska 37,88 proc. - wynika z danych ze wszystkich obwodów głosowania opublikowanych na stronie Państwowej Komisji Wyborczej. Frekwencja wyniosła 44,27 proc.

Łukasz Gibała wygrywa wybory w Krakowie. Oto wyniki drugiej tury
Łukasz Gibała wygrywa wybory w Krakowie. Oto wyniki drugiej tury
fot. Alex Kuhn / ArtService / / FORUM

Na Gibałę, założyciela stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, zagłosowały w niedzielę 161,184 osoby, a na popieraną przez KO i PSL senator Piątkowską 98,306 osób.

Przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej Krzysztof Dyl poinformował, że od momentu obwieszczenia wyniku wyborów przez MKW, zacznie biec 14-dniowy termin na składanie protestów wyborczych, które do Sądu Okręgowego w Krakowie mogą wnosić wyborcy i pełnomocnicy wyborczy. W tym samym terminie – zgodnie z przepisami – powinno nastąpić zaprzysiężenie nowego prezydenta podczas sesji Rady Miasta Krakowa.

Jak wcześniej informował dziennikarzy przewodniczący rady miasta Jakub Kosek, ślubowanie nowego prezydenta Krakowa odbędzie się 21 października. Do tego czasu swoją funkcję będzie pełnił komisarz Stanisław Kracik, który wcześniej był zastępcą odwołanego prezydenta Aleksandra Miszalskiego. 

W pierwszej turze przedterminowych wyborów przed dwoma tygodniami Gibała zdobył 36,38 proc. głosów, a Piątkowska 29,91 proc. Frekwencja wyniosła 43,50 proc.

Scammingout

Trzeci wynik w pierwszej turze miał Michał Drewnicki (PiS) z poparciem 17,50 proc., a czwarty Aleksandra Owca (Razem) - 6,91 proc. Kolejni byli: Daria Gosek-Popiołek z Lewicy (4,81 proc.), Michał Klimek z Konfederacji Korony Polskiej (4,11 proc.) i Sławomir Pietrzyk z   Socjaldemokracji Polskiej (0,37 proc.).

Barbara Golanko, dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie po ogłoszeniu wyników podziękowała za zaangażowanie w sprawne przeprowadzenie przedterminowych wyborów członkom obwodowych komisji wyborczych, miejskiej komisji wyborczej, pracownikom Urzędu Miasta Krakowa i Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie.

- Proces przygotowania oraz przeprowadzenia wyborów to niezwykle trudne i złożone zadanie, które wymaga współdziałania na wielu płaszczyznach, tak aby zapewnić sprawny przebieg całego procesu wyborczego – zaznaczyła.

Gibała: Po 24 latach Krakowianie odzyskali swoje miasto

Wszystko wskazuje na to, że po 24 latach Krakowianie odzyskali swoje miasto - ocenił w niedzielę radny miejski Łukasz Gibała. Jak zapowiedział, zamierza jak najszybciej spotkać się ze swoją kontrkandydatką.

Gibała ocenił – wszystko wskazuje na to, że „11 października 2026  zostanie zapamiętany jako dzień, kiedy po 24 latach Krakowianie odzyskali swoje miasto”.

Dodał, że najbliższe dwa lata będą bardzo trudne, ponieważ w mieście trzeba wiele naprawić, jest fatalna sytuacja finansowa. – Wierzę, że wspólnie damy radę – mówił Gibała.

Podziękował wszystkim Krakowianom za głosy, swojemu sztabowi wyborczemu i wszystkim współpracownikom, osobom, które rozdawały ulotki i rozwieszały plakaty, każdemu, kto podczas spotkania na ulicy wsparł go dobrym słowem. Szczególnie podziękował swojej partnerce Adriannie za to, że cały czas go wspierała. Podziękował też wszystkim, którzy poszli na wybory i zagłosowali na jego kontrkandydatkę Monikę Piątkowską.

- Wybory właśnie się skończyły. Odłóżmy na bok wszelkie spory. Pokażmy przed całą Polską - pomimo tego, co nas różni – że ważniejsze jest dla nas to, co nas łączy. I (pokażmy-PAP), że wspólnie potrafimy pracować na rzecz dobra naszego miasta – zaapelował Gibała.

Na koniec wystąpienia wyraził nadzieję, że to, co stało się w Krakowie, natchnie ludzi w całej Polsce i zachęci do działania w przypadku niezadowolenia z władzy. Przypomniał, że za dwa tygodnie mieszkańcy Częstochowy w referendum „będą też próbowali odzyskać swoje miasto”.

- Mam wrażenie, że dzisiaj w Polsce coraz więcej osób widzi, że nie musimy żyć w tej rzeczywistości, którą projektują nam politycy z Warszawy. Coraz więcej osób widzi, że my sami w naszych miastach i miejscowościach lepiej wiemy, co jest dla nas dobre niż w Warszawie – powiedział zwycięzca, według exit poll, II tury krakowskich wyborów.

Goście wieczoru wyborczego w Forum Horyzonty skandowali „Tu jest Kraków, nie Warszawa”, „Łukasz”. W tle słychać było piosenkę „Nie przenoście nam stolicy do Krakowa” zespołu Pod Budą.

Po oficjalnym wystąpieniu Gibała mówił mediom, że jest „w trybie zadaniowym, a nie w trybie świętowania”. Przypominał m.in. że nie podobało się mu, że politycy warszawscy przyjeżdżali do miasta i mówili mieszkańcom, na kogo mają głosować. – To było niezgodne z ideą decentralizacji – ocenił i wyraził nadzieję, że warszawscy politycy wyciągną wnioski po wyborach w Krakowie.

Jak poinformował, zamierza jak najszybciej spotkać się z Moniką Piątkowską, liczy na jej wsparcie, i że wykorzysta ona swoje kontakty w rządzie i będzie działała na rzecz Krakowa.

Gibała podkreślił, że niezależnie od rozmów ze swoją kontrkandydatką, liczy na współpracę z premierem Donaldem Tuskiem i jego rządem.

Piątkowska: Bardzo dziękuję za każdy głos, który otrzymałam

Senator Monika Piątkowska podczas wieczoru wyborczego podziękowała za każdy oddany na nią głos. Zapowiedziała, że będzie uważnie przyglądać się, czy Łukasz Gibała realizuje złożone w kampanii obietnice.

Według sondażu - przeprowadzonego w niedzielę przed losowo wybranymi lokalami wyborczymi w Krakowie - przedterminowe wybory na prezydenta miasta zwyciężył z wynikiem 61 proc. głosów założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców Łukasz Gibała. Jego kontrkandydatka, popierana przez KO i PSL, senator Monika Piątkowska uzyskała 39 proc. głosów. Frekwencja wyniosła 44,7 proc. - podał Ipsos.

Podczas wieczoru wyborczego Monika Piątkowska skierowała podziękowania do mieszkańców Krakowa za udział w wyborach, a w szczególności za oddanie na nią głosów. Zaznaczyła, że była to trudna kampania, z czego od początku zdawała sobie pełną sprawę, startując w wymagającym momencie. Mimo to, podkreśliła, wraz ze swoim zespołem ciężko pracowała każdego dnia, rozmawiając z mieszkańcami.

- Chcę wam powiedzieć, kochani Krakusi, że to był fantastyczny czas. Mnóstwo dobrej energii, mnóstwo fantastycznych rozmów, mnóstwo rad, sugestii, owszem - i słów krytyki. Wszystkie te wasze sugestie, zarówno pozytywne, jak i negatywne, zabieram ze sobą ja i cały mój zespół do dalszej pracy w kolejnych tygodniach – zadeklarowała. 

Wyraziła także wdzięczność za przyjazd do Krakowa przedstawicielom polskiego rządu, którzy wspierali ją w trakcie kampanii, w tym premierowi Donaldowi Tuskowi i szefowi MON Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi. Przyznała, że nie pamięta, kiedy tak wiele osób z rządu odwiedziło Kraków. W kampanijnych spotkaniach i konferencjach w stolicy Małopolski oprócz premiera i szefa MON Piątkowskiej towarzyszyli też m.in. minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oraz minister finansów i gospodarki Polski Andrzej Domański.

Podczas wieczoru wyborczego Piątkowska zwróciła się też do swojego kontrkandydata, gratulując mu wygranej w wyborach. Zapewniła, że wraz z członkami Koalicji Obywatelskiej będzie wnikliwie obserwować jego pracę i kontrolować, czy obietnica „Krakowa dla mieszkańców” zostanie dotrzymana.

- Każdego dnia będziemy czuwać nad interesem naszego miasta. Życzę ci powodzenia, życzę ci sukcesu, bo dobrze życzę naszemu miastu, bo kocham nasze miasto, ale równocześnie mówię ci bardzo twardo: będę patrzyła na ręce - zapowiedziała Monika Piątkowska. - Chciałabym, aby Kraków był rzeczywiście dla jego mieszkańców. Abyś tę obietnicę zrealizował, a my będziemy czuwali nad tym, żeby tak było – zwróciła się do Gibały.

W niedzielę podczas wieczoru wyborczego Monice Piątkowskiej towarzyszyli m.in. były, wieloletni prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, senator Jerzy Federowicz, posłowie Katarzyna Matusik-Lipiec, Jerzy Meysztowicz, Marek Sowa.

Monika Piątkowska ubiegała się o fotel prezydenta Krakowa z komitetu Ponad Podziałami oraz poparciem KO i PSL-u. 52-letnia polityczka w 2025 r. w wyborach uzupełniających w Krakowie została wybrana na senatora. Zajęła w izbie wyższej miejsce wieloletniego parlamentarzysty PO Bogdana Klicha. Jest prezeską Izby Zbożowo-Paszowej.

Przedterminowe wybory w stolicy Małopolski to efekt odwołania 24 maja w drodze referendum Aleksandra Miszalskiego (KO) z urzędu prezydenta miasta.

Łukasz Gibała – zwycięzca przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa

Łukasz Gibała, radny miejski, przedsiębiorca, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, były poseł Platformy Obywatelskiej, wygrał przedterminowe wybory prezydenta Krakowa – wynika z sondażu exit poll przeprowadzonego przez Ipsos dla TVP, TVN i Polsatu.

Według badania, Gibała uzyskał 61 proc. głosów, a jego kontrkandydatka senator Monika Piątkowska (popierana przez KO i PSL) - 39 proc.

Łukasz Gibała kandydował w wyborach jako bezpartyjny, z poparciem przewodniczącego rady dzielnicy Stare Miasto Jana Hoffmana – jednego z inicjatorów referendum odwołującego w maju Aleksandra Miszalskiego (KO) z urzędu prezydenta. Hoffman cztery dni przed wyborami ogłosił swoją rezygnację z własnego startu w wyborach.

Gibała, otrzymując poparcie Hoffmana, zobowiązał się spełnić jego postulaty. Wśród nich są: zewnętrzny audyt miasta, mniejsza i racjonalna strefa czystego transportu (SCT), pozostawienie fachowców w urzędzie miasta oraz przywrócenie biletu 20-minutowego.

We własnym programie wyborczym Gibała wymieniał 10 punktów: „Nie” dla kolesiostwa, naprawa finansów, transport, planowanie przestrzenne, zdrowie, sport bliżej Mieszkańców, gospodarka, mieszkalnictwo, turystyka, seniorzy.

Gibała wcześniej już trzykrotnie ubiegał się o fotel prezydenta Krakowa. Również jako bezpartyjny startował w 2014, 2018 i 2024 r. z własnych komitetów wyborczych.

Podczas wyborów w 2024 r. przegrał w II turze z Miszalskim różnicą ok. 2 punktów procentowych (ok. 5 tys. głosów). W 2014 i 2018 r. z trzecim wynikiem pod względem liczby głosów nie przechodził do II tury. W 2014 r. uzyskał ponad 11 proc. poparcia, przegrał z Markiem Lasotą i Jackiem Majchrowskim. W 2018 - ponad 17 proc. poparcia, przegrał z Jackiem Majchrowskim i Małgorzatą Wassermann.

W 2024 r. w II turze miał poparcie przeciwników Platformy Obywatelskiej: PiS-u i Konfederacji — formacje te uznały go za „mniejsze zło” niż Miszalskiego, co argumentowały tym, że w przypadku wygranej posła Koalicji Obywatelskiej władza w Krakowie należałaby całkowicie do KO, która uzyskała już większość w radzie miasta. Poparła go wtedy również posłanka Lewicy Daria Gosek-Popiołek.

Gibała słynie z krytyki władz miasta. Sprzeciwiał się zarówno polityce urzędującego przez 22 lata Jacka Majchrowskiego, jak i Miszalskiego. Jego stowarzyszenie od lat dystrybuuje gazetki, w których punktowane są — według stowarzyszenia — błędy magistratu i prezentowane pomysły Gibały na poprawę sytuacji w mieście.

W styczniu br. radny przyłączył się do zbiórki podpisów ws. organizacji referendum odwołującego Miszalskiego. Stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców wsparło skuteczną kampanię referendalną kwotą — jak ustaliły media — niemal 1,9 mln zł. Sam Gibała nie podawał kwoty, jaką organizacja przeznaczyła na kampanię, ale tłumaczył, że pieniądze zostały zabezpieczone dzięki prowadzonej przez niego w przeszłości firmie Ducator, produkującej m.in. filament.

Gibała od 2018 r. zasiada w radzie miasta, przewodniczy klubowi Kraków dla Mieszkańców, prowadzi stowarzyszenie pod tą samą nazwą (wcześniejsza nazwa stowarzyszenia to Logiczna Alternatywa).

Współpracował m.in. z warszawskim aktywistą Janem Śpiewakiem, z którym w 2019 r. współzałożył stowarzyszenie Energia Miast, mające być nową siłą polityczną, skupiającą niezależnych samorządowców.

W przeszłości Gibała należał do Platformy Obywatelskiej. W 2006 r. został wybrany na radnego sejmiku z ramienia tej partii. W 2007 r. uzyskał mandat posła, otrzymując prawie 11,5 tys. głosów. W latach 2010-2012 był przewodniczącym PO w Krakowie. Ponownie mandat poselski uzyskał w 2011 r., kiedy zagłosowało na niego ponad 18,5 tys. mieszkańców. W 2012 r. wystąpił z PO, ponieważ w — jego ocenie — partia odeszła od idei wartości obywatelskich i wolnorynkowych. Wraz z grupą swoich zwolenników wstąpił do Ruchu Palikota, do którego przynależał przez dwa lata. Jako poseł dwóch kadencji przynależał do Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych i Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Znalazł się w rankingu najlepszych posłów tygodnika „Polityka”. W 2015 r. bez powodzenia ubiegał się o mandat senatora z własnego komitetu wyborczego, zajmując ostatnie, trzecie miejsce w okręgu krakowskim.

Urodzony w 1977 r. w Krakowie Łukasz Gibała studiował filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim, był na rocznym stypendium na Uniwersytecie Notre Dame w USA, uzyskał tytuł doktora nauk humanistycznych. Przez kilka lat był pracownikiem naukowym. Jako przedsiębiorca prowadził firmę produkującą m.in. filamenty do drukarek 3D.

Wychował się na Prądniku Czerwonym. Obecnie mieszka na Woli Justowskiej.

rgr/ zuz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
lolkoniecziutka
"Przyznała, że nie pamięta, kiedy tak wiele osób z rządu odwiedziło Kraków."

Jeździli sobie tak Warszawa-Kraków-Warszawa.? Ile CO2 wygenerowały przejazdy notabli z tego "rządu".?

P.S. jeżeli, w 2027 roku odbędą się wybory, to wyniki mogą być bardzo podobne. I nie wiele pomoże druk 3003 i cenzura
"Przyznała, że nie pamięta, kiedy tak wiele osób z rządu odwiedziło Kraków."

Jeździli sobie tak Warszawa-Kraków-Warszawa.? Ile CO2 wygenerowały przejazdy notabli z tego "rządu".?

P.S. jeżeli, w 2027 roku odbędą się wybory, to wyniki mogą być bardzo podobne. I nie wiele pomoże druk 3003 i cenzura złego pomyślenia o obecnym "rządzie" w Polsce.
miketheripper
He he he

PatOlogia w czarnej pupie xD
flexio
Klasyczny efekt polskiego głosowania przeciw. Ale dotyczy tylko głosowań 50/50. W wyborach parlamentarnych to tak już nie działa. Dlatego euforia PISu i wróżenie klęski Tuska są na wyrost. Zafiksowany bankrut polityczny Kaczyński przez kolejną kadencję Tuska będzie odstawiał w obstawie Płaszczaka i Antoniego Smoleńskiego comiesięczne Klasyczny efekt polskiego głosowania przeciw. Ale dotyczy tylko głosowań 50/50. W wyborach parlamentarnych to tak już nie działa. Dlatego euforia PISu i wróżenie klęski Tuska są na wyrost. Zafiksowany bankrut polityczny Kaczyński przez kolejną kadencję Tuska będzie odstawiał w obstawie Płaszczaka i Antoniego Smoleńskiego comiesięczne szopki pod pomnikiem. Chyba, że się opamięta i już dziś zacznie szukać koalicjantów, a nie ich skreślać. Ale patrząc na dobór gości w TV. Republika widać, że inni szatani i służby rządzą PISem.

Powiązane: Kraków

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki