REKLAMA

Poświąteczne osłabienie złotego. Kurs euro wrócił do kanału

Krzysztof Kolany2022-12-28 09:40główny analityk Bankier.pl
publikacja
2022-12-28 09:40

Wystarczyło kilka godzin poświątecznego handlu, aby kurs euro zanegował wybicie z jesiennej konsolidacji. Szansa na kończące rok umocnienie złotego została najprawdopodobniej zaprzepaszczona.

Poświąteczne osłabienie złotego. Kurs euro wrócił do kanału
Poświąteczne osłabienie złotego. Kurs euro wrócił do kanału
fot. rzoze19 / / Shutterstock

Tuż przed Bożym Narodzeniem sytuacja złotego prezentowała się obiecująco. Kurs euro wyłamał się z trendu bocznego, w którym tkwił od początku listopada. Przełamanie strefy wsparcia na poziomie 4,65-4,67 zł na gruncie analizy technicznej dawało obietnicę zejścia w okolice 4,55 zł.

Jednakże już w poświąteczny wtorek nadzieje te zostały zaprzepaszczone. Bez wyraźnych katalizatorów kurs euro ruszył ostro w górę, w trakcie dnia rosnąc o prawie 4 grosze. Co gorsza, środowy poranek przyniósł dalszy ruch w górę wykresu. O 9:40 euro drożało o kolejne 4 grosze, osiągając poziom 4,7027 zł.

Ciężko powiedzieć, jakie czynniki stały za tak gwałtownym osłabieniem złotego. Sytuacja na światowych rynkach finansowych wydaje się stabilna. Główne pary walutowe, indeksy giełdowe czy notowania obligacji skarbowych nie wykonują gwałtownych ruchów. Brak też nowych istotnych doniesień z polskiej gospodarki, aczkolwiek wciąż nierozstrzygnięta pozostaje przyszłość polskiego KPO. Nieco mocniejszej waluty życzyliby sobie też przedstawiciele Narodowego Banku Polskiego, który w tym roku raczej nie powinien odpalić sylwestrowych fajerwerków na rynku złotego.

W ślad za euro musiały pójść notowania pozostałych głównych walut. W przypadku kursu dolara do złotego mówimy tu o odbiciu z najniższych poziomów od przeszło pół roku. W środę rano amerykańska waluta drożała o 3,5 grosza, osiągając cenę 4,4162 zł.

Z wielomiesięcznego minimum odbiły się także notowania franka szwajcarskiego o poranku wycenianego na  4,7520 zł, a więc o 3 grosze wyżej niż dzień wcześniej.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
wtomek123
" Sytuacja na światowych rynkach finansowych wydaje się stabilna. "- wydawała się ludziom, którzy stawiają złe tezy. Wczoraj dolar umocnił się 3% do rubla, dlatego taka deprecjacja złotego przy "stabilnej" parze usd/eur. Dzisiaj to się zmienia, usd odbija na większości par walutowych. Nasza waluta jest w tym samym " Sytuacja na światowych rynkach finansowych wydaje się stabilna. "- wydawała się ludziom, którzy stawiają złe tezy. Wczoraj dolar umocnił się 3% do rubla, dlatego taka deprecjacja złotego przy "stabilnej" parze usd/eur. Dzisiaj to się zmienia, usd odbija na większości par walutowych. Nasza waluta jest w tym samym worku co rubel, radzę o tym nie zapominać .
jarekzbyszek
Glapa kuje super zysk NBP, czyli złoty leci na pysk.
kch002
Wystarczy, ze podmioty "rzadowe" sprzedaja mniej waluty i kurs ich rosnie. Na koniec roku jest to na reke NBP, bo bedzie mogl przekazac wiecej do budzetu a wlasciwie na fundusz obronnosci gdy PLN bedzie slabszy.
simonsoft8
stosuje jarząbek jakiś produkt finansowy, wyjdzie za pół godziny
gronostaj
Długoterminowo to raczej PLN pozostanie na tym samym poziomie w stosunku do EUR (4,70-4,90).
Ale to wszystko zależy jak potoczy się wojna. Jeśli USA wycofają wsparcie to złotówka będzie tonąć.

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki