Początek 2025 roku przyniósł umocnienie złotego i spadek kursu euro poniżej 4,25 zł. W ten sposób notowania pary euro-złoty po raz kolejny testują linię wsparcia, na której zatrzymywały się przez poprzednie miesiące. Dolar zaczął osłabiać się względem euro.


We wtorek o 9:35 kurs euro wynosił 4,2498 zł i był nieznacznie niższy niż dzień wcześniej. Podczas wczorajszego święta w Polsce kurs EUR/PLN spadł o dwa grosze i w ten sposób ponownie dotarł się do strefy wsparcia leżącej na wysokości 4,24-4,25 zł.
To na tym poziomie zatrzymywały się wszystkie fala aprecjacji złotego w 2024 roku. Stało się tak w kwietniu, maju, lipcu oraz we wrześniu. Poziom ten wyznacza także dolne ograniczenie obowiązującego od roku trendu bocznego o zakresie 4,2415-4,4050 zł.
ReklamaZobacz także
- Kurs EUR/PLN oscyluje wokół poziomu 4,25, a więc coraz bliżej dolnego ograniczenia obowiązującego od połowy grudnia przedziału 4,24-4,28. Polskiej walucie sprzyja niezmiennie wzrost w narracji prezesa Narodowego Banku Polskiego, jakiego A. Glapiński dokonał w poprzednim miesiącu. Oddalenie perspektyw cięć stóp procentowych pozwala - naszym zdaniem - pozytywnie wyróżniać się złotemu na tle innych walut regionu (czeska korona, węgierski forint) - napisali we wtorkowym raporcie ekonomiści Banku Millennium.
Dobrą wiadomością dla złotego było też zatrzymanie spadków na parze euro-dolar. Od piątku euro odzyskuje siły po tym, jak kurs EUR/USD znalazł się najniżej od października 2022 roku. Osłabienie dolara zwykle skorelowane jest z umocnieniem walut rynków wschodzących, do których zalicza się polski złoty.
W rezultacie we wtorek rano dolar kosztował 4,0760 zł i był o grosz tańszy niż w poniedziałek. A jeszcze w czwartek „zielony” wyceniany był na przeszło 4,17 zł, a więc o blisko 10 groszy więcej niż obecnie.
Za franka szwajcarskiego płacono 4,5115 zł, czyli o 0,7 grosza poniżej poniedziałkowego kursu odniesienia. Są to jedne z najniższych notowań pary frank-złoty od końcówki września. Z kolei funt szterling kosztował 5,1175 zł, czyli bez większych zmian.
KK

























































