REKLAMA

Kurs Huuuge odbija po mocnych spadkach [opinia]

2021-02-24 20:24
publikacja
2021-02-24 20:24
Huuuge

Kurs akcji Huuuge wzrósł w środę na zamknięciu o 5 proc. do ok. 44 zł, odrabiając częściowo mocne spadki z pierwszych trzech dni po debiucie na GPW. Analitycy wskazują, że relatywnie słabe zachowanie kursu może wynikać ze splotu kilku negatywnych czynników, m.in. dużego popytu spekulacyjnego podczas IPO oraz pogorszenia w ostatnich dniach nastrojów na globalnych rynkach.

Akcje producenta gier mobilnych zadebiutowały na warszawskiej giełdzie w ubiegły piątek. Kurs jest obecnie o prawie 13 proc. niższy niż podczas oferty publicznej, a najmocniej (12 proc.) spadł podczas wtorkowej sesji. Część obserwatorów była zaskoczona słabym debiutem spółki, wskazując m.in. na wcześniejsze wysokie wzrosty wycen producentów gier w pierwszym dniu notowań (zarówno na GPW, jak i rynkach zagranicznych, np. Playtika) oraz duży popyt na akcje spółki w ofercie publicznej, w której liczbę oferowanych akcji podwyższono, a redukcja zapisów w transzy indywidualnych inwestorów wyniosła prawie 97 proc.

"Inwestorzy przyzwyczaili się do tego, że ostatnio kursy spółek, na których w IPO jest duży popyt ze strony inwestorów instytucjonalnych i detalicznych, mocno rosną podczas debiutów – tak było w wypadku Allegro, PCF Group, Inpost. Nic nie wskazywało na tak słabe otwarcie Huuuge. Część inwestorów detalicznych - a dużo osób kupowało te akcje z lewarem z nastawieniem na krótki termin - widząc spadki, chciało szybko minimalizować straty" - ocenił w rozmowie z PAP Biznes Łukasz Kosiarski, analityk BM Banku Pekao.

"Nie znamy struktury oferty dla inwestorów instytucjonalnych - być może na etapie alokacji dla poszczególnych inwestorów polskich i zagranicznych oferujący wraz ze spółką popełnili jakiś błąd, który skutkował podażą od którejś grupy inwestorów" - dodał.

Spadek kursu Huuuge zbiegł się z korektą na globalnych rynkach kapitałowych, która w największym stopniu dotknęła spółki technologiczne. W trakcie ostatnich pięciu sesji indeks Nasdaq 100 stracił 4,2 proc., najmocniej spadając w poniedziałek (ok. 2,5 proc.). Jak wskazał na Twitterze Paweł Sugalski, zarządzający Rockbridge TFI, we wtorek mocno zniżkowały również kursy producentów gier na całym świecie.

"Mieliśmy wczoraj spadkową sesję na rynkach globalnych, na pewno to również miało wpływ (na kurs Huuuuge - PAP). Widać, że dużo osób chciało po prostu rozegrać IPO spółki spekulacyjnie, a nie inwestować w nią na dłużej. To się nie powiodło. Być może odsetek tych osób był duży" - ocenia Kacper Koproń z Trigon DM.

Spadek kursu akcji Huuuge po debiucie był wiązany z rzekomą podażą ze strony pracowników spółki. W trakcie oferty publicznej umowy o ograniczeniu zbywalności akcji (tzw. lock-up) zostały zawarte z akcjonariuszami spółki posiadającymi ponad 93 proc. akcji, prawie 7 proc. akcji mogło więc zostać sprzedane po debiucie, a większość tych akcji znajduje się w posiadaniu pracowników spółki. Jak wynika z nieoficjalnych informacji PAP Biznes, papiery te nie były jednak sprzedawane ani w piątek, ani w poniedziałek. Nie udało się ustalić czy podaż ze strony pracowników pojawiła się we wtorek.

Zdaniem Łukasz Kosiarskiego, negatywnie na debiut mogło wpłynąć to, że Huuuge jest zarejestrowane w USA, przez co w części biur maklerskich nie jest możliwy handel jej akcjami. GPW informowała, że obrót akcjami spółki odbywać się będzie wyłącznie za pośrednictwem członków giełdy dopuszczonych do obrotu papierami spółek amerykańskich - jest to obecnie 15 podmiotów.

"Wydaje się również, że nie do końca trafną decyzją było zarejestrowanie spółki notowanej w USA w oparciu o prawo stanu Delaware. Przez to część biur maklerskich nie jest w stanie handlować akcjami. To również mogło działać na niekorzyść Huuuge, a problemu nie byłoby, gdyby spółka notowana, była zarejestrowana np. w Polsce" - ocenił analityk BM Banku Pekao.

Według analityka Trigon DM, na słaby debiut Huuuge wpłynąć mogły negatywne informacje płynące ostatnio od sektorowego lidera - CD Projektu.

"Sentyment wobec lidera branży, CD Projektu, jest słaby. Cyberatak, przesunięcie patchy, brak gry w sklepie Sony - to na pewno nie pomaga, również przy ofertach publicznych. Być może sytuacja największej spółki wpływa na sentyment do całego sektora" - powiedział PAP Biznes Koproń.

Zdaniem eksperta, zachowanie kursu Huuuge w piątek oraz we wtorek, wskazuje, że uruchomiona została tzw. stabilizacja kursu.

"Na sesji w piątek na fixingu kurs był podniesiony z minus 8 proc. na minus 1 proc. Wydaje się, że wówczas ta opcja była wykorzystana. Trudno powiedzieć, czy jest ona jeszcze aktywna czy już została wykorzystana" - powiedział.

Opcja stabilizująca kurs akcji Huuuge po debiucie giełdowym ma wartość ok. 167 mln zł, odpowiada za nią Ipopema Securities.

Opcja służy wsparciu kursu przez 30 dni kalendarzowych od przydziału akcji w ofercie publicznej. Informacje o wykorzystaniu stabilizacji - zgodnie z rozporządzeniem Komisji Europejskiej - mają być przekazywane najpóźniej na koniec siódmej sesji giełdowej po przeprowadzeniu transakcji. (PAP Biznes)

kuc/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1200 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1200 zł premii!

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki