Zdaniem prezes SDP Krystyny Mokrasińskiej jest to niedozwolona próba wciągnięcia dziennikarzy do współpracy. Jak czytamy w dzienniku, sprawa została przekazana Rzecznikowi Praw Obywatelskich Januszowi Kochanowskiemu, ten o wyjaśnienia poprosił szefa policji Andrzeja Matejuka.
Mężczyźni z legitymacjami policyjnymi zjawili się w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich pod koniec października. Żądając czystych legitymacji dziennikarskich powołali się na ustawę o policji. Jednak, jak czytamy w Rzeczpospolitej", ustawa ta zabrania służbom specjalnym kontaktu z dziennikarzami. Tajemniczy goście odmówili wyjaśnień, tłumacząc, że "sprawa jest niejawna".
Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich prośba funkcjonariuszy wykracza poza prawo.
Komenda Główna Policji wyjaśnia sprawę. Nie ma na razie potwierdzenia, by w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy czynności wykonywali policjanci lub CBŚ. Również CBA zaprzecza, by byli to jego pracownicy.
"Rzeczpospolita"/IAR/kw/dabr
Źródło:IAR


























































