REKLAMA

Kryzys w budowlance nabiera tempa. Pensje już nie rosną, brakuje ofert pracy, a ma być jeszcze gorzej

Katarzyna Wiązowska2023-02-07 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2023-02-07 06:00

Ograniczenie zarówno dużych inwestycji deweloperskich, jak i prywatnych przedsięwzięć budowlanych, a co za tym idzie - spadek zleceń i rosnące koszty firm w tym sektorze, to bezpośrednie przyczyny pogarszania się sytuacji na rynku pracy w branży budowlanej. Według ekspertów będzie tylko gorzej.

Kryzys w budowlance nabiera tempa. Pensje już nie rosną, brakuje ofert pracy, a ma być jeszcze gorzej
Kryzys w budowlance nabiera tempa. Pensje już nie rosną, brakuje ofert pracy, a ma być jeszcze gorzej
fot. Thiago Matos / / Pexels

Jak twierdzi prof. Waldemar Rogowski, główny analityk BIK i BIG InfoMonitor, wzrost liczby firm z problemami w branży budowlanej wynika z dużego ograniczenia inwestycji zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym.

– Bezpośredni wpływ na tę sytuację miał wzrost cen materiałów budowlanych, kosztów pracy i energii – uważa Rogowski. – Negatywnie wpłynęła na to również obecna sytuacja makroekonomiczna związana m.in. z wojną w Ukrainie, która nasiliła niepewność, ograniczyła popyt i przyłożyła się do wzrostu inflacji. Firmy deweloperskie ograniczyły liczbę planowanych inwestycji. Spadła też liczba wydawanych pozwoleń na budowę. Niekorzystne zmiany na rynku mieszkaniowym wywołane są także zmniejszoną zdolnością kredytową Polaków.

Wynagrodzenia w budownictwie już nie rosną

Sytuacja ta spowodowała, że pracownicy budowlani nie nalezą już do jednej najbardziej poszukiwanych profesji na rynku pracy.

Według Jarosława Wójcika, managera projektu Wielkiebudowanie.pl, dane opublikowane na początku lutego wskazują, że zapotrzebowanie na pracowników budowlanych zdecydowanie spadło. Jednak nie powinno to powiększać bezrobocia.

– Osoby, które tracą pracę w budowlance, nie pozostają długo bez pracy – mówi Bankier.pl, Jarosław Wójcik. – Dość szybko znajdują zatrudnienie w branży magazynowej lub w spedycji, która w ostatnim czasie bardzo się rozwinęła. Nawet jeśli nie jest to dla nich równie dobrze płatne zajęcie, to na pewno znacznie bardziej stabilne. Poza tym mimo wzrostu płacy minimalnej zarobki w branży nie są już takie dobre jak jeszcze dwa lata temu. Wiele wskazuje na to, że budownictwo wejdzie w szarą strefę, zwłaszcza małe i średnie firmy. To również może się przekładać na pracowników, których oficjalnie płace będą niskie, a reszta będzie płacona „pod stołem”. Jednak średnie wynagrodzenia w budownictwie, nawet te nieoficjalne, już nie rosną.

Jesienią sytuacja jeszcze się pogorszy 

Jak twierdzi Jarosław Wójcik, obecnie jest jeszcze ruch w wykończeniówce, bo to jest ostatnie ogniwo procesu inwestycyjnego.

– Tu wciąż jeszcze 80 proc. firm szuka pracowników – mówi. – Jednak po sezonie wiosennym i tu zrobi się równie źle jak w innych branżach. Nawet jeśli nastąpi jakaś zmiana w gospodarce, to w budownictwie nieprędko nastąpi poprawa. Aktualnie jeszcze 60-70 proc. firm budowlanych poszukuje pracowników. We wrześniu lub październiku może to spaść nawet do 50 proc. Jedynie w województwach opolskim, świętokrzyskim i lubuskim już teraz jedynie 30 proc. rozgląda się za rękami do pracy. Dlatego słabo widzę przyszły rok. Zwykle jeśli wzrastają zamówienia na budowę domów, to samo dotyczy także zamówień na mieszkania. Jednak na razie wszystko idzie w złym kierunku. Jesienią sytuacja może wyglądać jeszcze gorzej. 

Kadra odpływa do innych branż

Jak powiedziała Bankier.pl Olga Nowakiewicz, recruitment business parter dla sektora budowlanego w firmie Manpower, konsekwencje wojny w postaci przerwanych łańcuchów dostaw, drastycznych podwyżek cen materiałów i kosztów transportu to tylko niektóre wyzwania branży.

– Odpływ ukraińskich pracowników, inflacja, a także niepewność otoczenia biznesowego i sytuacji geopolitycznej spowodowały, że branża była zmuszona do renegocjacji kontraktów i ostrożności, także w kontekście zatrudnienia – uważa. – Spowolnienie inwestycji samorządowych i wyhamowanie sektora mieszkaniowego przyczyniło się do redukcji zatrudnienia. Z uwagi na to obserwujemy też odpływ kadry do innych branż.

Potrzebni będą specjaliści od energooszczędnych technologii

Jak twierdzi Olga Nowakiewicz, zauważalny jest także większy niepokój wśród kandydatów związany z niepewną sytuacją ekonomiczną. Pomimo tego branża wciąż odnotowuje rotację, a zapowiadana recesja nie wpływa istotnie na otwartość na zmianę pracy.

– Jako dodatkowy, kluczowy czynnik przy zmianie pracy pojawił się, obok wynagrodzenia, portfel zamówień pracodawcy, który ma zagwarantować stabilne zatrudnienie przez okres kryzysu – dodaje ekspertka Manpower. – Właściciele firm, aby zatrzymać pracowników, pozostają skłonni do podnoszenie oferty, ale jedynie do wymiaru akceptowalnego w siatce wynagrodzeń. Branża wciąż odczuwa niedobór talentów w wąskich, branżowych specjalizacjach. Poszukiwani są m.in. specjaliści przygotowujący roszczenia oraz eksperci BIM. Wzrost zainteresowania inwestycjami w nowe, energooszczędne technologie, OZE (odnawialne źródła energii) i WtE (Waste to Energy) przełoży się na zapotrzebowanie na wysoko wykwalifikowaną kadrę do prowadzenia tych projektów.

Spowolnienie jeszcze nie wszędzie widoczne

Jak powiedział Bankier.pl Łukasz Iwaszkiewicz z Gdańskiego Urzędu Pracy, na razie nie widać tam jeszcze spowolnienia w branży budowlanej.  

– W styczniu ubiegłego roku mieliśmy 21 ofert pracy m.in. dla robotników budowlanych, pomocników oraz malarzy. W tym roku jest 30 propozycji pracy na podobnych stanowiskach. To skok o blisko 30 proc. ­– mówi Iwaszkiewicz. – Jednak Gdańsk jest dużym miastem, w którym nawet jeśli deweloperka się wycofuje, to wciąż prowadzonych jest wiele inwestycji infrastrukturalnych, które potrzebują pracowników. Dlatego spowolnienie w tej branży nie jest jeszcze takie widoczne.

Kryzys w budowlance nabiera tempa. Pensje już nie rosną, brakuje ofert pracy, a ma być jeszcze gorzej

Źródło:
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka. Telefon: 501 208 998

Tematy
Sprawdź kredyt hipoteczny w Citi Handlowy!

Sprawdź kredyt hipoteczny w Citi Handlowy!

Komentarze (100)

dodaj komentarz
samsza
Wynagrodzenia w budownictwie już nie rosną.
Czyli jest lepiej niż było.
lukaszslask
dzisiaj mieszkan/domow potrzebuja Pracownicy uslug,handlu,administracji i ich nie stac na mieszkanka/domki za milion i mozecie pisac dyrdymaly o drozejacych materialach,fachowcach za 20 tys,jak sie skoncza roboty to wroca pracowac za 5 tys,zeby miec na rachunki i jedzenie.....
lukaszslask
Do Ej czy nie
z calym szacunkiem,ale Ty myslisz,ze tam sami milionerzy mieszkali na wschodzie Turcji,ktorzy zaczna jutro odbudowywac palace??tam raczej mieszkali biedni Ludzie i nawet nie wiem czy Ci ktorzy byli ubezpieczeni dostana kase,bo to byl kataklizm,ktory moze tj wojna byc wylaczony z ubezpieczenia,oby nie,zanim zacznie
Do Ej czy nie
z calym szacunkiem,ale Ty myslisz,ze tam sami milionerzy mieszkali na wschodzie Turcji,ktorzy zaczna jutro odbudowywac palace??tam raczej mieszkali biedni Ludzie i nawet nie wiem czy Ci ktorzy byli ubezpieczeni dostana kase,bo to byl kataklizm,ktory moze tj wojna byc wylaczony z ubezpieczenia,oby nie,zanim zacznie sie odbudowa to trzeba bedzie to wszystko wyczyscic,a potem wogole myslec o odbudowie,jak wogole bedzie to dalo tam odbudowac.....
ale najwazniejsze na ta chwile jest zycie ludzkie i Zycze im duzo zdrowia i jak najwiekszej liczby odnalezionych jeszcze zywych Osob.....
jpelerj
Przecież to bidak z biura sprzedaży, któremu szef każe naganiać, a on nie ma pojęcia jak i wypisuje bzdury, żeby się wykazać ilością. Nie ma sensu dyskutować.
jacmen
Ale tu jedzie pisokomuną :D
Już nie tylko deweloperzy i banki za dużo zarabiają, ale okazuje się już że budowlańcy za dużo zarabiają.. a to złodzieje :D
A książęta typu trolley, velasquez i jplere cały dzień przed kompem na bankierze i dawaj księciu mieszkanie i tanio ma być, bo ksiaze nie będzie płacił...
Jak konfederacji
Ale tu jedzie pisokomuną :D
Już nie tylko deweloperzy i banki za dużo zarabiają, ale okazuje się już że budowlańcy za dużo zarabiają.. a to złodzieje :D
A książęta typu trolley, velasquez i jplere cały dzień przed kompem na bankierze i dawaj księciu mieszkanie i tanio ma być, bo ksiaze nie będzie płacił...
Jak konfederacji nie lubie tak czasem bym chciał żeby wygrali i żeby ta socjalna patologia skończyła na ulicy, bo pis to chlopakom zaraz laptopy nowe rozda żeby mogli jeszcze więcej kont na bankierze pozakładać ;)
velazquez
Nie ma sensu demonizować. Większość kryzysów przynosi oczyszczenie. Przez ostatnich kilka lat budowlanka była pompowana dostępem do absurdalnie taniego pieniądza (0,10% stopa referencyjna w pandemii), co spowodowało powstanie wielu nierównowag i wypaczeń (w szczególności na rynku nieruchomości) – budowało się byle co, byle jak, byle Nie ma sensu demonizować. Większość kryzysów przynosi oczyszczenie. Przez ostatnich kilka lat budowlanka była pompowana dostępem do absurdalnie taniego pieniądza (0,10% stopa referencyjna w pandemii), co spowodowało powstanie wielu nierównowag i wypaczeń (w szczególności na rynku nieruchomości) – budowało się byle co, byle jak, byle gdzie przy wygórowanej cenie, a i tak „schodziło”. Jednak nic nie trwa wiecznie – także cykle. Była faza wzrostowa. Idzie fala spadkowa, która biorąc pod uwagę polityki monetarne czołowych banków centralnych, potrwa najpewniej kilka lat.
1as
"Wiele wskazuje na to, że budownictwo wejdzie w szarą strefę, zwłaszcza małe i średnie firmy.' - to jakiś żart?
To kiedyś budownictwo w niej nie było?
go_ral
pisalem o tym juz w listopadzie, no ale nie jestem ekspertem :D

a zobaczycie jak budowlancy skocza do gardel ukraincom z ktorymi beda musieli konkurowac o prace

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki