Mieszkańcy kilku państw europejskich, w tym Polski, akceptują, choć nie bez zastrzeżeń, działania rządu w Berlinie zmierzające do wzmocnienia Bundeswehry - wynika z sondażu opublikowanego we wtorek przez „Sueddeutsche Zeitung”. Najwięcej wątpliwości mają Grecy.


Związana z niemiecką partią Zieloni Fundacja Heinricha Boella zleciła przeprowadzenie ankiety w sześciu krajach europejskich: w Czechach, Francji, Grecji, na Litwie, w Polsce i we Włoszech.
Zdecydowana większość mieszkańców badanych krajów (79 proc.) postrzega pozytywnie Niemcy jako państwo. Najmniej pozytywnych odpowiedzi na to pytanie udzielili Grecy – 63 proc.
42 proc. badanych dostrzega w Niemczech ważnego partnera, nieco mniej - 31 proc. - bliskiego sojusznika. Tylko na Litwie i we Francji Niemcy uważane są przede wszystkim za bliskiego sojusznika.
Zbrojenia w Niemczech są akceptowane przez 67 proc. mieszkańców sześciu krajów. Na Litwie pozytywne nastawienie deklaruje 88 proc. ankietowanych, we Francji - 79 proc., a w Grecji - 48 proc.

Strach przed Rosją silniejszy niż historia
Z uzasadnieniem, że powodem rozbudowy potencjału wojskowego Niemiec jest zagrożenie ze strony Rosji, zgadza się 69 proc. ankietowanych. Najwyższy odsetek takich odpowiedzi udzielili Litwini (87 proc.) i Francuzi (81 proc.). Opinię tę podziela znacznie mniej Greków (54 proc.) i Włochów (53 proc.). Konieczność dozbrajania Bundeswehry uznaje 72 proc. Polaków i 70 proc. Czechów – narodów, które, jak podkreśla „SZ”, podczas II wojny światowej ucierpiały wskutek niemieckiej okupacji.
Większość obywateli w badanych krajach uważa, że rozbudowa niemieckiej armii zwiększa bezpieczeństwo Europy. Na Litwie zgadza się z tą oceną 80 proc. ankietowanych, we Francji - 79 proc. oraz około 70 proc. Czechów i Włochów. W Polsce tego zdania jest 58 proc. pytanych. Tylko w Grecji odsetek odpowiedzi negatywnych przewyższa opinie pozytywne.
Niemcy rosną w siłę za zgodą sąsiadów. Z jednym ważnym zastrzeżeniem
Jak zaznacza „SZ”, ankieta wskazuje też na zastrzeżenia wobec wzmacniania Bundeswehry. 45 proc. pytanych deklaruje, że odczuwa niepokój ze względu na „historyczną rolę Niemiec”.
Istotny odsetek mieszkańców sześciu krajów jest zaniepokojony sukcesami wyborczymi w Niemczech ugrupowań skrajnych, w tym Alternatywy dla Niemiec (AfD). Największy odsetek zaniepokojonych mieszka w Grecji – 45 proc., Czechach – 41 proc. i Polsce - 38 proc.
Szeroka akceptacja niemieckich zbrojeń jest kredytem zaufania, a nie czekiem in blanco – zaznaczył dyrektor brukselskiego biura Fundacji Boella Roderick Kefferpuetz. Jak powiedział, przeszłość nadal rzuca cień na relacje Niemiec z innymi państwami. Największy niepokój wynika jednak nie z przeszłości, lecz z przyszłości i związany jest ze wzrostem wpływów sił skrajnych.
Z tego powodu aż dwie trzecie ankietowanych opowiada się za integracją niemieckiej armii w strukturach Unii Europejskiej lub NATO. 63 proc. chce, żeby Niemcy inwestowały w europejskie projekty wojskowe.
„Bez zaufania (państw europejskich - PAP) niemieckie zbrojenia mogą stać się politycznym ryzykiem. Dlatego proces dozbrajania (Bundeswehry) należy jeszcze bardziej zakotwiczyć w strukturach europejskich” – powiedział Kefferpuetz. (PAP)
lep/ akl/
































































