REKLAMA

Krach na tureckiej lirze po tym, jak Erdogan zwolnił szefa banku centralnego

Marcin Dziadkowiak2021-03-21 23:15, akt.2021-03-22 09:56zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl
publikacja
2021-03-21 23:15
aktualizacja
2021-03-22 09:56
Krach na tureckiej lirze po tym, jak Erdogan zwolnił szefa banku centralnego
Krach na tureckiej lirze po tym, jak Erdogan zwolnił szefa banku centralnego
/ Reuters

Niedzielny wieczór przyniósł gwałtowne osłabienie tureckiej liry. Wszystko z powodu nagłej decyzji prezydenta Turcji Recepa Erdogana o zwolnieniu dotychczasowego szefa tureckiego banku centralnego Naci Agbala.

Kurs liry tureckiej w Wellington w Nowej Zelandii ukształtował się na poziomie 8,39 za dolara na początku handlu, a później poszybował nawet w okolice poziomów 8,5 za dolara względem 7,2 za dolara z piątkowego zamknięcia. Ze względu na znaczną zmianę kursu i dużą zmienność możliwość handlu była zawieszana. 

Następnie sytuacja się nieco uspokoiła, szczególnie w poniedziałek nad ranem, gdy do gry wchodzili inwestorzy z większych rynków. Tuż po godzinie 8:00 za dolara płacono 7,84, wyraźnie mniej niż w niedzielnym maksimum wzrostów, jednak wciąż wyraźnie więcej niż na piątkowym zamknięciu.

fot. / / Bankier.pl

Niedzielna zwyżka kursu wymazała niemal całe umocnienie liry, jakie miało miejsce od listopada ubiegłego roku. Wtedy to Erdogan powołał Agbala na stanowisko szefa banku centralnego w Turcji. Agbalowi udało się w jakimś stopniu przywrócić wiarygodność tureckiemu bankowi centralnemu, decydując się na podjęcie poważnej walki z inflacją, która ponownie zaczęła wymykać się spod kontroli tureckich władz monetarnych. W tym celu w ciągu ostatnich kilku miesięcy Rada Polityki Monetarnej tureckiego banku centralnego (TCMB) zdecydowała się na trzy podwyżki stóp procentowych, z których wszystkie były mocniejsze od rynkowych oczekiwań. Ostatnia podwyżka miała miejsce zaledwie w czwartek. Komunikat z po piątkowym posiedzeniu TCMB zapowiadał utrzymanie restrykcyjnej polityki władz monetarnych przez dłuższy czas.

fot. / / Bankier.pl

Być może ta kwestia zdecydowała o utracie cierpliwości Erdogana do niedawno powołanego szefa banku centralnego. Turecki prezydent nie od dziś znany jest z dość niekonwencjonalnych przekonań ekonomicznych – twierdzi na przykład, że to podwyższanie stóp procentowych napędza inflacje, a nie odwrotnie.

Decyzja o odwołaniu Abgala (nastąpiło to w piątkowy wieczór) ponownie podkopała zaufanie inwestorów do tureckiej waluty, budząc obawy, że Turcja wróci na ścieżkę obniżania stóp procentowych. Nie da się ukryć, że podwyżki stop procentowych przyciągały zagraniczny kapitał, zachęcając do kupowania tureckiej waluty, aby korzystać na oprocentowaniu znacznie wyższym niż w wielu innych krajach, gdzie banki centralne stosują politykę zerowych stop procentowych.

Następcą Agbala został Sahap Kavcioglu, który zobowiązał się w niedzielę do skutecznego wykorzystania narzędzi polityki pieniężnej w celu zapewnienia trwałej stabilności cen. Zapowiedział również, że posiedzenia TCMB w sprawie stóp procentowych będą odbywały się zgodnie z harmonogramem.

Jeszcze w niedziele analitycy wskazywali, że chwilowo zapaść liry zostanie zatrzymana najprawdopodobniej przez interwencję walutową tureckiego banku. Jednak rezerwy walutowe Turcji są ograniczone, stąd kurs w końcu przestanie być broniony. Według banku Goldman Sachs w ubiegłym roku Turcja przeznaczyła 100 mld dolarów ze swoich rezerw na obronę kursu liry. Osłabienie liry zwiększy zapewne jeszcze presję inflacyjną, co wpłynie na zmniejszenie realnych stóp procentowych w Turcji, które obecnie należą do najwyższych na rynkach wschodzących, zaraz po Egipcie.

Analitycy wychodzą na razie z założenia, że polityka banku centralnego w Turcji odwróci się o 180 stopni. „Musimy na razie założyć, że Kavcioglu będzie zobowiązany do obniżania i utrzymywania stóp procentowych na jak najniższym poziomie” - powiedział Bloombergowi Cristian Maggio, szef rynków wschodzących w TD Securities w Londynie. „Jeśli ta hipoteza się sprawdzi, w nadchodzących miesiącach zobaczymy nie tylko luźniejszą politykę pieniężną w Turcji, ale również prawdopodobnie nastąpi powrót do niekonwencjonalnych środków w polityce monetarnej”.

Warto dodać, że decyzja Erdogana odbija się nie tylko na lirze. W poniedziałek nad ranem wyraźnie spada indeks Stoxx 600 Banks - o 1,6 proc. Największe zniżki notują banki z ekspozycją właśnie na Turcję. Akcje hiszpańskiego banku BBVA tanieją o 7,7 proc. - najmocniej od XI 2020 r. Do BBVA należy niemal połowa tureckiego pożyczkodawcy Garanti. Włoski UniCredit zniżkuje o 1,9 - do tego banku należy 19 proc. tureckiego Yapi Kredit. BNP Paribas traci 3,1 proc. Bank ten posiada część Turk Ekonomu Bankasi.

Źródło:
Marcin Dziadkowiak
Marcin Dziadkowiak
zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl. Już w czasie studiów na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu rynki kapitałowe stały się jego pasją, która pozwoliła mu rozpocząć pracę w Bankier.pl i rozwijać dział giełdowy. Zainteresowanie sprawami krajowymi i zagranicznymi pozwoliło mu także spełnić się w pracy w prowadzeniu newsroomu. Jego ambicją jest, aby Bankier.pl był wciąż najlepszym źródłem informacji, nie tylko dla inwestorów giełdowych.

Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (31)

dodaj komentarz
henk54
Erdogan to geniusz na miarę Łona. Powinien zatrudnić go u siebie i mogliby prowadzić szaleńczą politykę monetarną w atmosferze wzajemnego zrozumienia. A my byśmy się przynajmniej pozbyli tego komunisty z Polski:-)
jasiek2017
Ze dwa dni temu forumowe omnibusy wychwalały Erdogana i podwyżkę stóp w Turcji hahahahhahaah
zeus6161
Pan Autor zapomniał dodać, że Turcja właśnie przechodzi na CIPS, że współpracuje z Chinami m. in. w przesyle ropy, gazu i energii elektrycznej. I że jest jednym z filarów na nowym Jedwabnym Szlaku.
O współpracy z Rosją nie wspomnę podobnie jak o miejscu, w którym Erdogan ma strachy jankeskich ludobójców po
Pan Autor zapomniał dodać, że Turcja właśnie przechodzi na CIPS, że współpracuje z Chinami m. in. w przesyle ropy, gazu i energii elektrycznej. I że jest jednym z filarów na nowym Jedwabnym Szlaku.
O współpracy z Rosją nie wspomnę podobnie jak o miejscu, w którym Erdogan ma strachy jankeskich ludobójców po zakupie rosyjskich rakiet.
friedens
Nie da się zakląć rzeczywistości. Tenkraj to taka druga Turcja. Waluta leci w dół juź od kilku tygodni. Ale w ojczyźnie wójta tysiąclecia i osławionych dwórek na nikim w kręgach władzy nie robi to na razie wrażenia. Do czasu. Bo inflacja raptem przeskakuje na poziom 50 procent a waluta leci z dnia na dzień o 30 procent Nie da się zakląć rzeczywistości. Tenkraj to taka druga Turcja. Waluta leci w dół juź od kilku tygodni. Ale w ojczyźnie wójta tysiąclecia i osławionych dwórek na nikim w kręgach władzy nie robi to na razie wrażenia. Do czasu. Bo inflacja raptem przeskakuje na poziom 50 procent a waluta leci z dnia na dzień o 30 procent w dół. Uciekają inwestorzy, zamyka się banki, waką się prywatbe biznesy, itp. Nie ma już powrotu do normalności. Niemożliwe? Możliwe. Tak jest w Turcji, jeszcze gorzej jest w Wenezueli, kilka razy już tak samo było w Argentynie. Efekty niekompetentnych rządów bolszewizująch populistów są wszędzie takie same.
demeryt_69
Ło matko ... zapomniałeś jeszcze o Zimbabwe - co palisz?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
palestrina
Oni tego nie zrozumieją, dopiero jak upadną nisko i nie będą mieli co dać zjeść swoim dzieciom, wtedy dopiero wrócą z podkulonymi ogonami do intelektualistów (w wiekszości o poglądach lewicowych) aby uporządkować im życie i dać jeść. historia się powtarza... szkoda że naszym kosztem
richie12 odpowiada palestrina
Wszystko prawda, tylko że dotychczas lewicowość dotyczyła sposobu w jaki należy wydawać budżetowe pieniądze - i to było ok. Teraz dodatkowo dotyczy sposobu w jaki ten budżet powstaje. Stary żydowski dowcip mówił o "ciężko pożyczonych pieniądzach" i to było śmieszne - dziś już nie jest.
palestrina odpowiada richie12
oczywiście, ja zgeneralizowałem temat - diabeł tkwi w szczególach, jeżeli zapożyczymy się i bezmyślnie wydamy pożyczone pieniądze to nawet tęgie umysły nam nie pomogą i wszystko runie, ale koniec końców zawsze, bolszewickie i nacjonalistyczne chłopskie rewolucje kończyły się klęską i głodem, tragedią niewinnych oczywiście, ja zgeneralizowałem temat - diabeł tkwi w szczególach, jeżeli zapożyczymy się i bezmyślnie wydamy pożyczone pieniądze to nawet tęgie umysły nam nie pomogą i wszystko runie, ale koniec końców zawsze, bolszewickie i nacjonalistyczne chłopskie rewolucje kończyły się klęską i głodem, tragedią niewinnych dzieci. dzisiaj mamy do czynienia z nacjonalistyczną zemstą plebsu, "wyrżną" (czyt. odsuną) intelektualistów w prawie, ustawodawstwie i wykonawstwie. potem sami siebie wyrżną i jak pisałem wczesniej wrócą aby im uporządkowac ich świat
richie12 odpowiada palestrina
Pełna zgoda. Jak dotąd lud jeszcze niczego trwałego nie wymyślił, a radykalni naprawiacze świata kończyli jako zbrodniarze.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki