Fakt zajmowania się od ponad roku przez kilka watykańskich dykasterii takim dokumentem ujawnił 23 kwietnia kardynał Javier Lozano Barragan, przewodniczący Papieskiej Rady Duszpasterstwa Pracowników Służby Zdrowia. W wywiadzie dla włoskiego tygodnika ’L'Espresso", kardynał Carlo Martini nazwał natomiast ’mniejszym złem" używanie prezerwatyw przez małżonków, jeśli jedno z nich jest nosicielem wirusa HIV.
"Tygodnik Powszechny" pisze, że jeśli Kościół zdecyduje się zastosować wobec małżeństw, w których jedno z małżonków choruje na HIV, regułę ’mniejszego zła", zezwalając im na korzystanie z prezerwatyw, będzie musiał przede wszystkim pokazać, na czym polega w tym przypadku nieuchronność zagrożenia zarażeniem, jeśli nie na wewnętrznym przymusie współżycia. Oznaczać to będzie zasadniczą korektę dotychczasowego nauczania, z wszystkimi tego konsekwencjami. Drugą trudnością będzie zmierzenie się z powstałym paradoksem: z jednej strony Kościół stanowczo zakazuje używania prezerwatywy, nawet czasowego, natomiast z drugiej strony - zezwala na użycie prezerwatywy, choć wiadomo, że nie likwiduje ona całkowicie zagrożenia zarażeniem AIDS.
Więcej na ten temat w najnowszym numerze "Tygodnika Powszechnego".
IAR/Tygodnik Powszechny/mb/dyd
Źródło:IAR



























































