Koronawirusowe spółki „na widłach”. Gwałtowne wzrosty

2020-07-20 14:31
publikacja
2020-07-20 14:31
fot. Krystian Maj / FORUM

Poniedziałek przyniósł gwałtowne wzrosty tzw. koronawirusowych spółek z warszawskiej giełdy. Ruchy są na tyle znaczące, że na akcjach kilku firm wstrzymano handel.

Gwiazdą dnia na GPW jest Mercator. Według najnowszych szacunków w II kwartale zysk spółki wyniesie aż 209,2 mln zł wobec zaledwie 0,3 mln zł w analogicznym okresie ubiegłego roku. Analitycy DM BOŚ w raporcie z 8 lipca podwyższyli cenę docelową akcji Mercator Medical do 175,5 zł z 32,5 zł, zachowując rekomendację „kupuj".  W tym raporcie analityk Tomasz Rodak szacował zysk spółki za cały 2020 rok na 140,5 mln zł.

W efekcie popyt na akcje Mercatora jest dziś ogromny. Wzrosty są jednak na tyle duże, że konieczne było równoważenie. Trwało ono od początku sesji i mimo dużej liczby zleceń na Mercatorze nie doszło do ani jednej transakcji aż do godziny 14:18. Ostatecznie spółka otworzyła dzień 60 proc. na plusie, a jej wycena zbliżyła się do poziomu 3 mld zł. Warto dodać, że na początku roku wyceniana była na 103 mln zł. Za wielkimi wzrostami stoi koronawirus - Mercator to producent i sprzedawca rękawiczek jednorazowych, na które przez pandemię wybuchł boom. Dowodzą tego właśnie wspominane wyniki za II kwartał.

Kliknij, by przejść do notowań / Bankier.pl

Sukces Mercatora sprawił jednak, że inwestorzy zwiększyli apetyty także względem innych spółek, które mogły skorzystać na koronawirusie. Szybko na równoważenie trafił Harper, producent środków kosmetycznych. O godzinie 12:10 udało się dopiąć nowe transakcje, Harper drożeje o 29 proc., a teoretyczny kurs otwarcia (kolejne równoważenie) sugeruje wzrosty o następne 5 proc.

Zawieszony obecnie pozostaje także handel na innej „higienicznej” spółce, czyli PCC Exol. Ostatnią transakcję przeprowadzono po kursie 26 proc. wyższym od piątkowego zamknięcia. Transakcje były długo wstrzymywane także na innym przedstawicielu branży – Global Cosmed. W końcu przywrócono handel przy poziomie ponad 20-proc. wyższym niż na piątkowym zamknięciu.

Wśród wzrostowych spółek, na których wyniki pozytywnie wpłynął koronawirus, wymienić też można np. XTB, które drożeje o 16 proc. Tutaj handel odbywał się jednak bez większych przerw. Bardziej rwane były notowania Sanwilu, który zyskuje 21 proc.

Wydaje się, że inwestorzy pokierowali się logiką, iż skoro perspektywy Mercatora, który był nazywany przecież bardzo drogim, zostały niedocenione, to i w innych przypadkach będzie podobnie. To jednak ryzykowna gra, tym bardziej że Mercator działa w innej branży niż wymienione spółki i de facto to, że Mercatorowi się powiodło, nie wpływa w żaden sposób na perspektywy innych firm. Koronawirusowe spółki charakteryzują się jednak gwałtownymi ruchami, czy to w dół, czy w górę, rzadko mającymi coś rzeczywiście wspólnego z fundamentami. Taki scenariusz – poza Mercatorem – realizuje się i dziś.

Czym są „widły”?

Dlaczego jednak handel na ich akcjach jest wstrzymywany? Giełdowe reguły przewidują tzw. widełki. Aktywowane są, gdy spółka notuje ruch w górę bądź w dół o 10 proc. względem kursu odniesienia. Handel jest wówczas równoważony. Kursem odniesienia może być kurs zamknięcia poprzedniej sesji (widełki statyczne) bądź ostatni kurs (widełki dynamiczne).

Takie zasady mają zapobiegać „dziwnym” ruchom na akacjach, co jest szczególnie ważne przy małej płynności, gdy jedno zlecenie może wywindować kurs o kilkadziesiąt procent. Mechanizm budzi jednak kontrowersje, bo zasady równoważenia nie są sztywno określone i to od osoby odpowiadającej za prowadzenie handlu ze strony GPW zależy, czy i kiedy notowania zostaną puszczone. Nieraz handel puszczany jest stosunkowo szybko, niekiedy trwa to niemal całą sesję (jak w przypadku dzisiejszego Mercatora), historia zna jednak i przypadki spółek wstrzymywanych przez „widłowego” przez kilka sesji.

AT

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (2)

dodaj komentarz
ned
Pięknie. Koledze pewnie bardzo przykro, że nie wykazał się talentem inwestycyjnym. :) życie.
bankster-kreator
Ktoś nieźle popłynie na tym "bąbelku" czas inwestycji w spółki koronawirusowe był w marcu nie teraz i to wtedy można było zaryzykować niedużym kapitałem robiąc zakupy za kilka procent swojego portfela inwestycyjnego.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki