REKLAMA

RECENZJA BANKIER.PLDrugie wcielenie Kontomierz.pl, czyli finanse osobiste dla początkujących

Michał Kisiel2023-03-17 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2023-03-17 06:00

Funkcje wspomagające porządkowanie domowych finansów znaleźć już można w niemal każdym banku. Ich najczęstszą wadą jest jednak brak możliwości dokładniejszej personalizacji. Dla tych, którzy chcą mieć większą kontrolę nad swoimi zapiskami, atrakcyjne może okazać się nowe wcielenie jednego z najstarszych polskich PFM-ów – Kontomierza.

Drugie wcielenie Kontomierz.pl, czyli finanse osobiste dla początkujących
Drugie wcielenie Kontomierz.pl, czyli finanse osobiste dla początkujących
fot. olesia / / Shutterstock

Po raz pierwszy na łamach Bankier.pl recenzowaliśmy serwis Kontomierz.pl 12 lat temu. Był to już wówczas prawdziwy „kombajn” wspomagający zarządzanie finansami osobistymi, jeden z najbardziej rozbudowanych zestawów narzędzi nazywanych PFM (Personal Finance Management). Na polskim rynku otwarta bankowość wydawała się wówczas pieśnią przyszłości, a import transakcji z banków możliwy był dzięki… apletowi Java i „podszywaniu” się pod użytkownika na stronie internetowej instytucji (tzw. screen scraping).

Dziś otoczenie wygląda pod każdym względem inaczej. Są już, dzięki wdrożeniu dyrektywy PSD2, prawne podstawy agregowania danych z banków, a same banki nie tylko korzystają z tej opcji, ale również proponują swoim klientom mniej lub bardziej rozbudowany zestaw funkcji PFM. Czy w takich okolicznościach warto jeszcze zainteresować się niebankową aplikacją o podobnych zadaniach?

Kontomierz.pl – krótko o historii

Twórcą recenzowanej aplikacji była firma Kontomatik, a serwis wystartował w 2009 r. Narzędzie po kilku latach przestało być aktywnie rozwijane i do dzisiaj można korzystać z tej wersji aplikacji (opisywanej przez nas w 2011 r.). Kontomatik skoncentrował się na „zapleczu” procesów związanych z agregowaniem danych z instytucji finansowych. Z narzędzi firmy korzysta dziś wiele firm pożyczkowych i nie tylko.

W 2021 r. biznes przejęła spółka Finelf.com, która rozpoczęła prace od zera. W efekcie powstał udostępniony w 2022 r. nowy Kontomierz, niemający wiele wspólnego z poprzednim wcieleniem narzędzia. Witryna prezentuje się świeżo i nowocześnie, zwłaszcza w porównaniu ze swoją poprzednią wersją, ale pozostaje osobnym bytem. Użytkownicy „starego” Kontomierza nie mają jeszcze możliwości przeniesienia swoich danych do nowej aplikacji.

Pierwsze kroki

Rejestracja konta w serwisie wymaga podania adresu e-mail i hasła oraz zaakceptowania polityki prywatności i regulaminu. W tym ostatnim znajdziemy kilka fragmentów odnoszących się do opcji agregowania danych z banków. Dostawcą mechanizmu jest poprzedni właściciel serwisu, posiadający odpowiednią licencję tzw. AISP (dostawcy usługi informacji o rachunku) wydaną przez litewski bank centralny.

Pierwszy ekran po zalogowaniu się do serwisu zawiera historię transakcji z bieżącego miesiąca. Ma ona postać listy kategorii ze zsumowanymi wartościami wydatków oraz zestawienia konkretnych operacji w porządku chronologicznym. Aby zapełnić tę przestrzeń danymi, musimy przejść do zakładki „rachunki i portfele” z górnego menu.

Pierwszym krokiem dla początkującego adepta finansowej ewidencji powinno być zapewne dodanie portfela gotówkowego. To z niego będziemy wydawać środki rejestrowane jako transakcje gotówkowe.

W następnym etapie dodajemy rachunki bankowe, z których import transakcji będzie się odbywać automatycznie. To kluczowa funkcja narzędzia PFM, pozwalająca bez większego nakładu czasu i pracy śledzić domowe finanse.

Importowanie rachunków – wygodnie, ale z ograniczeniami

Po kliknięciu przycisku „dodaj konto” pojawi się okno z aplikacją Kontomatik. Z listy ikon wybieramy bank, w którym mamy konto osobiste. Niestety wśród opcji nie znajdziemy wszystkich instytucji oferujących rachunki typu ROR. Nie ma na niej m.in. Citi Handlowego, Revoluta i innych „transgranicznych” instytucji działających na podstawie licencji nadzoru w innym kraju UE, a także mniejszych banków o specjalistycznej formule (np. Toyota Bank). Uwzględniono za to SKOK Stefczyka i system eSKOK dostępny dla klientów kilku kas.

Bankier.pl

Dodanie rachunku bankowego wymaga podania adresu e-mail i wyrażenia zgód na wielokrotny dostęp do konta dla Kontomatik oraz na udostępnienie informacji operatorowi serwisu Kontomierz. Kolejne kroki zależne są od banku-źródła. Zwykle logujemy się do bankowości internetowej, wybieramy rachunki, z których pobrane zostaną transakcje i potwierdzamy zgodę AIS wybranym narzędziem (np. przez autoryzację mobilną). Proces nie różni się od tego, co znane jest użytkownikom bankowych narzędzi PFM agregujących dane z innych instytucji.

Przy kolejnych wizytach w serwisie import danych odbywa się już automatycznie. Warto jednak pamiętać, że zgoda wymaga odnowienia co kilkadziesiąt dni. Wówczas wspomniany proces trzeba przejść od nowa.

Kategoryzacja wydatków

Kluczową funkcją każdej aplikacji PFM jest automatyczna kategoryzacja wydatków. Transakcje bezgotówkowe niosą ze sobą opis, który może być podstawą do odciążenia użytkownika z ręcznego podziału operacji. W przypadku Kontomierza funkcja ta pozostawia pewien niedosyt.

Transakcje z reguły prawidłowo przypisywane są do jednej z predefiniowanych kategorii, ale za pierwszym razem ikonce towarzyszy znak zapytania. Klikając ikonę, potwierdzamy przypisanie wydatku do kategorii. Można byłoby oczekiwać, że jeśli np. transakcję w Biedronce oznaczymy jako zakupy spożywcze, to pozostałe transakcje w tym punkcie zostaną zaktualizowane i przypisane zgodnie z naszą decyzją. Tak jednak się nie dzieje – ręczne poprawki są konieczne dla historycznych operacji.

Bankier.pl

Wyjściowy zestaw kategorii jest na tyle rozbudowany, że zaspokoi potrzeby informacyjne większości użytkowników. To zdecydowany plus Kontomierza, zwłaszcza że listę kategorii można samodzielnie edytować. Elastyczność aplikacji pod tym względem sięga daleko. Użytkownik może dodawać kategorie nadrzędne, zmieniać ich kolejność, dodawać i edytować kategorie podrzędne.

Bankier.pl

Każda z kategorii może także zostać oznaczona wybranym przez użytkownika kolorem i ikonką. Wymienione funkcje kryją się w miejscu, które można jednak przeoczyć – w ustawieniach aplikacji, pod pozbawioną opisu ikonką koła zębatego. W tym samym miejscu znajdziemy jeszcze jeden przydatny drobiazg – opcję ustalenia początku i końca okresu rozliczeniowego dla domowego budżetu. Docenią to użytkownicy, którzy wolą prowadzić analizę np. w okresie pomiędzy dniami wypłaty wynagrodzenia przypadającymi niekoniecznie na początek miesiąca.

Bankier.pl

Proste budżetowanie

Okrojoną do niezbędnego minimum funkcją jest w nowym Kontomierzu planer wydatków. Pozwala on stworzyć budżety dla poszczególnych kategorii lub podkategorii. Planowanie ogranicza się do wskazania kwoty limitu miesięcznych wydatków i, ewentualnie, komentarza.

Bankier.pl

Wykorzystanie budżetów można śledzić w dwóch miejscach – na stronie podsumowania finansów widzimy paski postępu, a w osobnej zakładce „planer” bardziej szczegółowe zestawienie. Warto docenić, że aplikacja podpowiada, ile wyniosły łącznie wydatki nieujęte w żadnym z budżetów, a także wizualnie ostrzega o zbliżaniu się do limitu.

W Kontomierzu nie znajdziemy bardziej zaawansowanych funkcji znanych z poprzedniej wersji narzędzia – np. planowania przyszłych płatności i prognozy cash flow (czyli wskazania, ile pozostanie środków do swobodnej dyspozycji).

Warsztat domowego analityka finansowego

Stosunkowo skromnie przedstawia się na razie zestaw funkcji wspomagających analizę wydatków. Oczywiście znajdziemy w nim najważniejsze elementy – wizualną analizę kategorii wydatków, pełne zestawienie sum dla kategorii oraz porównanie przychodów z wydatkami. Każda ma jednak pewne mankamenty.

Wykres przedstawiający procentowy podział wydatków w kategoriach jest czytelny, ale nie pozwala na „wgłębianie” się w podkategorie. Dowiemy się zatem z niego, ile wydajemy na zakupy, ale już nie określimy, jaką część pochłaniają np. wydatki na żywność.

Pełna lista wydatków w kategoriach pozwala na rozwijanie podkategorii, ale z kolei prezentuje wyłącznie kwoty. Procentowy podział może być przydatny np. gdy śledzimy długoterminowe efekty dla portfela bardziej sezonowo zmiennych kategorii.

Porównanie przychodów i wydatków ogranicza się do słupkowego lub liniowego wykresu, bez możliwości prześledzenia np. pozycji netto domowego budżetu.

W wersji „mini” znajdziemy w Kontomierzu także domowy bilans. W zakładce „stan posiadania” możemy dodać ręcznie składniki majątku oraz zobowiązania (np. kredyty). Nie są one aktualizowane, nawet jeśli w bankowości internetowej mamy dostęp do danych produktu (i np. salda zadłużenia kredytu hipotecznego na dany moment). Jedyną operacją, jaką można wykonać na liście aktywów i pasywów jest wyliczenie sumy, czyli wartości netto gospodarstwa domowego.

Na wyróżnienie zasługują natomiast opcje dodatkowe przydatne w porządkowaniu i analizowaniu transakcji. Każdą można podzielić na kilka operacji (np. zakupy na podstawie paragonu podzielić na spożywcze i inne) lub opatrzyć tagami. Tagi dają możliwość, chociażby osobnego skategoryzowania transakcji (np. konieczności kontra przyjemności). Transakcje można również oznaczać jako nieistotne i wyeliminować z podsumowań.

Nowy Kontomierz – plusy i minusy

Nowa wersja serwisu Kontomierz ma na razie krótką historię i skromny zestaw funkcji. Są one jednak tak dobrane, aby zapewnić wszystko, co najważniejsze w pierwszych zmaganiach z porządkowaniem domowych finansów.

Do zalet aplikacji należy zaliczyć:

  • Czytelny i nowoczesny interfejs (z jasnym i ciemnym motywem),
  • Prostą obsługę podstawowych funkcji związanych z porządkowaniem transakcji (kategoryzacja, podział operacji),
  • Elastyczność zestawu kategorii,
  • Zrozumiałą nawet dla początkującego formę wdrożenia budżetów, z możliwością śledzenia wykorzystania limitów i kopiowania ich pomiędzy miesiącami,
  • Bezproblemową integrację z bankami (ale nie wszystkimi).

Lista braków mogłaby być znacznie dłuższa, jeśli oczekujemy „kombajnu PFM”. Dla początkującego istotne mogą być jednak przede wszystkim:

  • Brak aplikacji mobilnej i wersji responsywnej serwisu (na przeglądarce mobilnej można go użyć, ale raczej w orientacji poziomej),
  • Ograniczony zestaw wizualizacji wydatków,
  • Niedoskonałości automatycznej kategoryzacji wydatków – ręczne poprawki nie zawsze są zapamiętywane.

Aplikacja ma pewne, nieliczne na razie, przewagi nad większością funkcji PFM dostępnych w bankach. Kluczową jest pełna elastyczność systemu kategorii oraz opcje porządkowania operacji. Czas pokaże, czy nowy Kontomierz przejmie wszystkie funkcje poprzedniej wersji. Jeśli tak się stanie, będzie go można polecić także najbardziej zaawansowanym adeptom finansów osobistych.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Wypróbuj Pracuj.pl za 1zł! Zatrudniaj szybko i skutecznie!

Wypróbuj Pracuj.pl za 1zł! Zatrudniaj szybko i skutecznie!

Advertisement

Komentarze (4)

dodaj komentarz
prs
Znaczy papier i olowek to temat ktorego ludzicha juz "nie ogarniaja"..

luckyrich
Można dobrze żyć i zbudowac majątek, który pozwala na spokojne zycie, bez strachu. Jednak wielu nawet ludzi niby wykształconych i dobrze zarabiających potwierdza swoim położeniem, że miało złe nawyki finansowe i brak im edukacji finansowej – umiejętności zarządzania własnymi pieniędzmi, oszczędzania (gromadzenia majątku), inwestowania Można dobrze żyć i zbudowac majątek, który pozwala na spokojne zycie, bez strachu. Jednak wielu nawet ludzi niby wykształconych i dobrze zarabiających potwierdza swoim położeniem, że miało złe nawyki finansowe i brak im edukacji finansowej – umiejętności zarządzania własnymi pieniędzmi, oszczędzania (gromadzenia majątku), inwestowania (budowania i pomnażania majątku). Na starość przychodzi emerytura i..... bieda i długi. Nie robiliby głupot gdyby wcześniej przeczytali sobie ksiazkę Pt. „Chcę być szczęśliwy i bogaty, a nie tylko szczęśliwy”. Pokazuje podstawy tworzenia majątku i wolności finansowej, by nie musieć pracować do końca życia – na rzecz państwa i nierobów, a też zostawić coś dzieciom
moravietz
Ile tu musi być nieudaczników, że taka rzeczowa i prawdziwa wypowiedź doczekałą się tylu minusów.

Powiązane: Recenzja Bankier.pl

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki