Ryanair przygotowuje się na kolejny rok wysokich kosztów paliwa. Największa europejska linia lotnicza rozważa zamrożenie wynagrodzeń, ograniczenie zatrudnienia na pokładach i szersze wykorzystanie sztucznej inteligencji. Jednocześnie ostrzega, że w 2027 r. ceny biletów lotniczych w Europie mogą wzrosnąć o kilkanaście procent.


Presja kosztowa coraz mocniej ciąży na przewoźnikach. Jednym z największych problemów pozostają ceny paliwa lotniczego, które wzrosły w następstwie konfliktu na Bliskim Wschodzie i zakłóceń w dostawach surowców. Ryanair szacuje, że przy obecnych cenach jego rachunek za paliwo w roku finansowym 2028 może zwiększyć się o około 2 mld euro.
Jak poinformował prezes spółki Michael O’Leary, Ryanair analizuje wszystkie koszty działalności. Wśród rozważanych rozwiązań znalazły się negocjacje z lotniskami, ograniczenie liczby członków załogi oraz szersze wykorzystanie AI w zadaniach administracyjnych. Nie można wykluczyć również czasowego zamrożenia wynagrodzeń, choć przewoźnik nie podjął w tej sprawie ostatecznej decyzji.
Przeczytaj także
Bilety lotnicze mogą podrożeć
O’Leary spodziewa się istotnych podwyżek cen krótkodystansowych połączeń w Europie w przyszłym roku. W rozmowie z Reuters wskazał, że wzrost cen nawet o 20 proc. mógłby być potrzebny, by zrekompensować dodatkowe wydatki na paliwo. Nie jest jednak przesądzone, czy rynek zaakceptuje tak wysokie podwyżki.
Problem dotyczy całej branży. Z czerwcowej prognozy Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA) wynika, że globalne wydatki linii lotniczych na paliwo mogą wzrosnąć z 252 mld dolarów w 2025 r. do 350 mld dolarów w 2026 r. Przewoźnicy próbują przenosić część dodatkowych kosztów na pasażerów.
Zysk Ryanaira spada mimo większej liczby pasażerów
Skalę wyzwania pokazują wyniki irlandzkiej linii. W pierwszym półroczu roku finansowego 2027 Ryanair wypracował 2,15 mld euro zysku netto, o 15 proc. mniej niż rok wcześniej. Przychody wzrosły o 3 proc., do 10,08 mld euro, ale koszty operacyjne zwiększyły się o 10 proc., osiągając 7,69 mld euro.
Przeczytaj także
Jednocześnie przewoźnik obsłużył 125,8 mln pasażerów, czyli o 6 proc. więcej niż przed rokiem. Średnia cena biletu spadła natomiast o 4 proc., do 55,70 euro.
Ryanair jest częściowo zabezpieczony przed wzrostem cen paliwa dzięki kontraktom terminowym. Do marca 2027 r. ma zabezpieczone 80 proc. zapotrzebowania po cenie około 67 dolarów za baryłkę. Na kolejny rok finansowy zabezpieczył na razie 25 proc. potrzeb po około 95 dolarów za baryłkę.
Jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie nie zakończy się szybko, wysokie ceny paliwa mogą utrzymywać się przez znaczną część 2027 r. Dla pasażerów oznacza to ryzyko droższych podróży, a dla przewoźników – konieczność dalszego szukania oszczędności.
oprac. KWS



































































