REKLAMA

Komu służą niskie stopy procentowe?

Krzysztof Kolany2013-03-14 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2013-03-14 06:00

W dyskusji na temat działań Rady Polityki Pieniężnej pojawia się wiele mitów. Zaliczają się do nich opinie głoszące, że „wysokie stopy procentowe sprzyjają bankom”, a niskie „sprzyjają gospodarce”. Optując za wyższymi stopami procentowymi, wielokrotnie spotkałem się z zarzutem, że jestem „bankowym lobbystą”. Trudno o bardziej absurdalny i nieprawdziwy zarzut. Choćby z powodu mojego negatywnego nastawienia do bankowości opartej na rezerwie cząstkowej, kreującej inflację i finansującej nadmierne wydatki rządowe oraz prywatną konsumpcję.

Nie liczą się stopy, tylko marże

Na obniżkach stóp procentowych korzystają dłużnicy, których zobowiązania są oparte na zmiennej stopie procentowej. Niektórzy widząc, że wraz ze spadającym Wiborem maleje rata ich kredytu, sądzą, że bank zarabia mniej. Tyle że bank równocześnie obniża oprocentowanie depozytów, na czym tracą oszczędzający na lokatach. Średnie oprocentowanie kredytów i depozytów w polskim sektorze bankowym
Źródło: Bankier.pl na podstawie danych Narodowego Banku Polskiego Bank jest zainteresowany jak najwyższą marżą odsetkową, czyli różnicą pomiędzy oprocentowaniem kredytów a lokat, które stanowiąc dla niego koszt. Bank jest równocześnie i dłużnikiem i wierzycielem. Jeśli na przykład pożycza pieniądze na 9% (to według NBP średnie oprocentowanie kredytów dla ludności), a za lokaty płaci 4,6%, to jego marża wynosi 4,4 punktu procentowego. Gdy przemnoży się to przez cały portfel kredytowy (ok. 810 mld zł) otrzymujemy wynik odsetkowy sektora bankowego. W 2012 roku banki na odsetkach zarobiły 35,5 mld złotych, czyli o 1,5% więcej niż rok wcześniej. Marża odsetkowa w polskim sektorze bankowym
Źródło: „Kształtowanie się marż odsetkowych banków”, Agata Gemzik-Salwach Gdy stopy procentowe rosną, bank otrzymuje więcej pieniędzy od kredytobiorców, ale równocześnie musi więcej zapłacić deponentom. I odwrotnie: gdy stopy maleją, wpływy z tytułu odsetek kredytowych topnieją, ale spadają też koszty utrzymania depozytów. Od dekady marża odsetkowa w polskim sektorze bankowym oscyluje wokół 50% niezależnie od poziomu nominalnych stóp procentowych. Czyli mniej więcej połowa przychodów odsetkowych przekłada się na zysk banków.

Niższe stopy to wyższe prowizje

Drugą, najważniejszą częścią rachunku zysków i strat sektora bankowego jest wynik z tytułu prowizji. Czyli wszystkie przychody z prowizji, opłat, monitów itp., którymi banki chętnie obciążają swych klientów. Gros tych wpływów pochodzi z nowo udzielanych kredytów. Im więcej bank udzieli kredytów i pożyczek, tym więcej zarobi na prowizjach. Niskie stopy procentowe zachęcają ludzi do zadłużania się znacznie lepiej niż wysokie. Oczywiście sprawa jest bardziej skomplikowana, bo w grę wchodzi mnóstwo innych czynników, w tym przede wszystkim koniunktura gospodarcza. A ta zazwyczaj jest dobra przy wysokich stopach, a słaba przy niskich, choć nie ma tu bezpośredniego związku przyczynowego.

Tani pieniądz nie pomaga gospodarce

Wbrew szeroko rozpowszechnionym opiniom rzadko kiedy tańszy kredyt jest w stanie pomóc gospodarce. Kredytowy dopalacz jedynie kreuje inflację, przesuwa przyszłą konsumpcję do teraźniejszości i sprzyja powstaniu błędnych inwestycji, w tym także baniek spekulacyjnych. Kraje rozwinięte od przeszło czterech lat utrzymują nominalne stopy procentowe w pobliżu zera, co jak dotąd nie zatrzymało ani wzrostu bezrobocia, ani nie doprowadziło do nadzwyczajnie silnego ożywienia gospodarczego. Źródło: Bankier.pl Podobnie będzie w Polsce. Rekordowo tani pieniądz ani nie wzmocni konsumpcji, ani nie pobudzi inwestycji. Polacy już teraz są nadmiernie zadłużeni i raczej nie będą zbyt chętnie zaciągać nowych zobowiązań, gdy bezrobocie rośnie, a realne dochody maleją. Z kolei polskie przedsiębiorstwa niechętnie korzystają z kredytów bankowych, co w obecnym kryzysie jest ich największym atutem. Manipulowanie stopami procentowymi prowadzi do arbitralnego rozdzielenia zysków i strat pomiędzy dłużników i wierzycieli. Na niskich stopach korzystają ci pierwsi, a tracą drudzy. O ile w krótkiej perspektywie posiadacze kredytów cieszą się z niższych rat, to na dłuższą metę sztucznie zaniżone stopy procentowe skutkują spadkiem oszczędności. Polityka zniechęcania do oszczędzania ogranicza przyszłe inwestycje, stanowiące główny motor długofalowego wzrostu gospodarczego. Tyle że koszty te materializują się ze sporym opóźnieniem i mało kto wiąże je później ze zbyt niską ceną pieniądza.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl
Źródło:

Do pobrania

oprocentowanieNBPpngoprocentowanieNBPpngoprocentowanieNBPpng
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1600 zł premii!

Komentarze (59)

dodaj komentarz
~Floryda
Panie "ekspercie" Kolany,

Jest Pan wciąż niereformowalny. Inwestowanie nie musi odbywać się za pomocą kredytów bankowych a powinno się odbywać bezpośrednio kapitałowo. Po to przedsiębiorstwa stają się publiczne, nawet te małe na newconnect. Przedsiębiorstwa o silnej orientacji na wzrost i rozwój,
Panie "ekspercie" Kolany,

Jest Pan wciąż niereformowalny. Inwestowanie nie musi odbywać się za pomocą kredytów bankowych a powinno się odbywać bezpośrednio kapitałowo. Po to przedsiębiorstwa stają się publiczne, nawet te małe na newconnect. Przedsiębiorstwa o silnej orientacji na wzrost i rozwój, silnej orientacji przedsiębiorczej nie zadowolą się i tak wysoko oprocentowanym kredytem, który kiedyś trzeba spłacić., a co dopiero w przypadku niepowodzenia. Ponadto,największego wsparcia finansowego potrzebują małe i średnie podmioty gospodarcze, a te nie zawsze mają zabezpieczenie z punktu widzenia banku i nie dostają kredytu.

Niskie stopy procentowe, drogi Panie, spowodują, że ci, którzy mają nadwyżki finansowe nie zainwestują je w lokaty bankowe, tylko pójdą na giełdę i w ten sposób wspomogą potrzebujące przedsiębiorstwa bezpośrednio, z ominięciem szacownych instytucji bankowych.
Proste jak słońce...
~oby wa tel
zaniżanie wartości waluty narodowej to głupota nieudolnych rządów ! sami podcinają gałąź na której siedzą !!
~thor
Przestańcie już pisać te głupoty o tragedii związanej z niskimi stopami procentowymi. Cały początek zimy to było straszenie po obniżce 0,25% hipeinflacją , białorusią, wzrostem Euro do 5 zł itd.

Wystarczy spojrzeć na wibor - to banki zjeżdżają z nim w dół, jak nigdy do tej pory. Zazwyczaj wibor opornie
Przestańcie już pisać te głupoty o tragedii związanej z niskimi stopami procentowymi. Cały początek zimy to było straszenie po obniżce 0,25% hipeinflacją , białorusią, wzrostem Euro do 5 zł itd.

Wystarczy spojrzeć na wibor - to banki zjeżdżają z nim w dół, jak nigdy do tej pory. Zazwyczaj wibor opornie podążał za stopami, ze spreadem około 0,35%. Teraz to wibor ciągnął stopy w dół (wyjąwszy cięcie 0,5%), a więc miejcie pretensje do prezesów banków.

Skoro banki zjeżdżają z wiborem, to pewnie widzą coś, czego szanowni użytkownicy Bankier.pl nie zauważacie. A to dziwne, bo moim zdaniem większość odwiedzających i żyłujących za wysokimi stopami to właśnie pracownicy banków. Radzę spojrzeć szerzej na ekonomię, nie tylko przez pryzmat dochodów banków.

Wystarczy spojrzeć na wykresy wibor w połączeniu z inflacją, PKB, bezrobociem, koniunkturą. Przyszedł czas na cięcie stóp i koniec. Niestety, wypadło to w czasie kryzysu w Europie, więc cięcia muszą być wyjątkowo głębokie, być może nawet do 2,75%.

Jak na Polskę głębokie, bo sąsiedzi mają nawet 0,05%. W Czechach mimo tak niskich stóp inflacja nie rośnie i zanotowano rekordowy wzrost 8% (wg bankier.pl). Bez prężnej gospodarki, bez PRODUKCJI pieniądza w towarze, nie ma zarobków, podatków, inwestycji, płac dla nauczycieli itd.

A te mityczne lokaty po parę tysięcy gospodarki nie uratują. Zresztą - do cholery - odsetki płaci się z kredytów. Przecież bankowcy nic nie wytwarzają, tylko przesuwają cudze pieniądze, część zabierając sobie. A od tego majątku nie przybywa. Tak trudno to zrozumieć?

Bez produkcji nie ma pieniędzy. "Produkty" bankowe to wirtualna lewizna, bańka mydlana, pusty pieniądz.

GOSPODARKA GŁUPCZE.
~jach
jeżeli niskie stopy procentowe zniechęcają do oszczędzania (na lokatach) to a) wydaja te pieniądze napędzając rynek b) inwestują na giełdzie, może w ten sposób też napędzają rynek.
Więc nie jest chyba tak źle gdy niskie są stopy procentowe
choć piszę to jako osoba spłacająca 30 letni kredyt pozdrawiam
ps.
jeżeli niskie stopy procentowe zniechęcają do oszczędzania (na lokatach) to a) wydaja te pieniądze napędzając rynek b) inwestują na giełdzie, może w ten sposób też napędzają rynek.
Więc nie jest chyba tak źle gdy niskie są stopy procentowe
choć piszę to jako osoba spłacająca 30 letni kredyt pozdrawiam
ps. Nie będziemy mieli szybkiego wzrostu gospodarczego dopóki najniższa krajowa nie wzrośnie i to dość znacząco.
~Marek
do: Jach. Jak znacząco wzrośnie płaca minimalna, to znacząco wzrosną składki ZUS, jak wzrosną składki ZUS to wzrosną koszty pracy i usług wykonywanych przez te firmy. Co z tego ze podniosą płacę minimalną, ona więcej zaszkodzi niż poprawi sytuacje. Potrzebna jest zmiana myślenia ludzi, musi się zmienić stan umysłu do: Jach. Jak znacząco wzrośnie płaca minimalna, to znacząco wzrosną składki ZUS, jak wzrosną składki ZUS to wzrosną koszty pracy i usług wykonywanych przez te firmy. Co z tego ze podniosą płacę minimalną, ona więcej zaszkodzi niż poprawi sytuacje. Potrzebna jest zmiana myślenia ludzi, musi się zmienić stan umysłu wielu ludzi, bo dzisiaj wszyscy w Polsce idą w kapitalizm ale na skróty.
~drobny ciułacz
zbit niskie spopy procentowe przy dużej inflacji spowodują efekt wręcz przeciwny banki przestaną pozyczać bo im sie nie będzie opłacało i nie będą miały kapitału który ludzie wyprowadzą z banków likwidując lokaty. Kredyty beda tanie ale bardzo trudno dostepne.
Obnizanie stóp da efekt tylko krótkotrwały pobudzi
zbit niskie spopy procentowe przy dużej inflacji spowodują efekt wręcz przeciwny banki przestaną pozyczać bo im sie nie będzie opłacało i nie będą miały kapitału który ludzie wyprowadzą z banków likwidując lokaty. Kredyty beda tanie ale bardzo trudno dostepne.
Obnizanie stóp da efekt tylko krótkotrwały pobudzi gospodarkę na rok dwa lata bo ludzie zaczna więcej wydawać (w myśl zasady lepiej wydać niz tracic na lokacie) to napedzi inflację, osłabiebnie złotówki, a w konsekwencji za dwa lata jeszcze wiekszy kryzys. Rząd nie myśli co bedzie za kilka lat chce tylko teraz zobaczyć efekty, które mozna osiągnąć wydając ostatnie oszczędności które były zgomadzone na czarną godzinę.
~emeryt
a jak kształtują się zyski firm pogrzebowych na przestrzeni lat 2000-2012 oraz stosunek urodzeń do zgonów ??
~BAQSIOR
Komu służą niskie stopy procentowe?
Autor: ~jezmikolaj [83.4.165.*], 2013-03-14 17:13
Artykuł na żenującym poziomie, zresztą jak zawsze na bankierze...... pisze uważający się za eksperta w tej dziedzinie.
A dalej czytamy: Doprawdy uroczo się czyta wpisy tych wszystkich niedorobionych Polaków.......
A ja
Komu służą niskie stopy procentowe?
Autor: ~jezmikolaj [83.4.165.*], 2013-03-14 17:13
Artykuł na żenującym poziomie, zresztą jak zawsze na bankierze...... pisze uważający się za eksperta w tej dziedzinie.
A dalej czytamy: Doprawdy uroczo się czyta wpisy tych wszystkich niedorobionych Polaków.......
A ja Ci się bucu pytam: kto Ci dał prawo by obrażać miliony Polaków ?
jezmikolaj
To Ty uważasz, że niedorobionych Polaków są miliony. Ja jedynie napisałem, że do tej kategorii należy więkoszośc komentujących na forum bankier.pl
~jezmikolaj
Artykuł na żenującym poziomie, zresztą jak zawsze na bankierze. Widać jak powierzchowną wiedzę ekonomiczną(podobnie zresztą jak Polacy) ma autor. W Polsce szkoła austriacka ma to nieszczęście, że podczepiają się do niej wszelkiej maści chłopki-roztropki, które pobieżnie rozumiejąc prawa ekonomii, piszą właśnie Artykuł na żenującym poziomie, zresztą jak zawsze na bankierze. Widać jak powierzchowną wiedzę ekonomiczną(podobnie zresztą jak Polacy) ma autor. W Polsce szkoła austriacka ma to nieszczęście, że podczepiają się do niej wszelkiej maści chłopki-roztropki, które pobieżnie rozumiejąc prawa ekonomii, piszą właśnie takie gimnazjalne wyprawki, pełne banialuków i oczywistych kłamstw. Czy szanowny autor zastanowił się ile polskich firm ma kapitał i liczy na odsetki z lokat, a ile cierpi na niedobór kapitału i musi się posiłkować kredytem? Pisanie, że dla gospodarki na dorobku dobre są wysokie stopy procentowe, nie jest już nawet głupotą, to jest jakieś fundamentalistyczne zaślepienie. Niestety Panu Kolanemu jako osoby z pewnością bardzo majętnej:) jak i reszcie tej populistycznej, chłopskiej hałastry na forum, wysokie stopy procentowe są bardzo na rękę. To właśnie nazywa się fałszywą świadomością! Doprawdy uroczo się czyta wpisy tych wszystkich niedorobionych Polaków, przedsiębiorców-kioskarzy i dziadów etatowców(jak zapewne Pan Kolany), którzy mentalnie czują się rentierami. Miłego obrzucania się inwektywami o lewackim keynesizmie i zdrowych podstawach rynku :-D

Powiązane: RPP obniża stopy procentowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki