Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski podkreślił, że „ma problem” z niektórymi osobami zaproszonymi na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Ja bym takich gości do Pałacu Prezydenckiego nie zaprosił – zaznaczył szef MSZ, odnosząc się do sejmowego koła Konfederacja Korony Polskiej.


Kontrowersje ws. RBN
W środę o godz. 14 odbędzie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Prezydent Karol Nawrocki chce omówić na nim kwestie m.in. pożyczki zaciągniętej przez rząd na realizację Programu SAFE oraz zaproszenia Polski do Rady Pokoju. Innym zapowiedzianym tematem ma być „wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”.
Z informacji TVN24 wynika, że na posiedzenie RBN zaproszeni zostali przedstawiciele wszystkich klubów i kół parlamentarnych. Jedno z zaproszeń – według medialnych doniesień – miało trafić do szefa sejmowego koła Konfederacja Korony Polskiej Włodzimierza Skalika.
Szef MSZ pytany był w poniedziałek w TVP Info, czy – w jego ocenie – to była złośliwość ze strony prezydenta, że zwołał posiedzenie RBN na 11 lutego, czyli dzień, kiedy Sikorski miał wygłosić w Sejmie expose o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2026 r. – Nie, nie sądzę, natomiast mam problem z niektórymi zaproszonymi gośćmi – przyznał. Dopytywany, czy ma na myśli m.in. sejmowe „koło Grzegorza Brauna”, m.in. Włodzimierza Skalika, odparł: – To są antysemici prorosyjscy, ja tym ludziom nie mam nic do powiedzenia.
– Ja bym takich gości do Pałacu Prezydenckiego nie zaprosił. Konstytucja nie nakłada na pana prezydenta takiego obowiązku. Za te zaproszenia odpowiada pan prezydent – zaznaczył.
Szef polskiej dyplomacji skrytykował również fakt, że parlamentarzyści mają zapewniony na mocy ustawy dostęp do informacji niejawnych bez poświadczenia bezpieczeństwa.
– Uważam, że to jest chory system, w którym posłowie z automatu mają dopuszczenie do informacji niejawnych, no bo ewidentnie są takie osoby w Sejmie, które tego dopuszczenia nie powinny mieć – dodał Sikorski.
Czarzasty o RBN: Problemem uczestnictwo w tym wydarzeniu prorosyjskiego posła Skalika
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty też podkreślił we wtorek, że uważa za problem to, że w zwołanym na środę posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego ma uczestniczyć poseł sejmowego koła Konfederacja Korony Polskiej Włodzimierz Skalik. Według Czarzastego to polityk „wprost prorosyjski”.
Ponadto - podkreślił marszałek Sejmu, Rada Bezpieczeństwa Narodowego „nie jest bazarem ani cyrkiem” i niektóre tematy, jakie zgodnie z zapowiedzią KPRP mają być poruszane na Radzie, nigdy nie powinny być jej przedmiotem.
Czarzasty był pytany o kwestie Rady Bezpieczeństwa Narodowego i tematów, które mają być na niej poruszane, na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie.
Na zwołanym na środę na godz. 14 posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, prezydent Karol Nawrocki chce omówić m.in. kwestie pożyczki zaciągniętej przez rząd na realizację Programu SAFE oraz zaproszenia Polski do utworzonej z inicjatywy prezydenta USA Donalda Trumpa Rady Pokoju. Trzecim zapowiedzianym tematem ma być „wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego” - przedstawiciele KPRP wskazywali tu na kontakt z Rosjanką Swietłaną Czestnych, któremu poświęcona była niedawna publikacja „Gazety Polskiej”.
Marszałek Sejmu zaznaczył, że kwestia Programu SAFE jest w dużej mierze tematem poufnym i tajnym. - Problem polega na tym, że będzie uczestniczył w tym wydarzeniu (RBN) pan poseł (sejmowego koła Konfederacja Korony Polskiej, Włodzimierz) Skalik, polityk wprost prorosyjski i jedyny parlamentarzysta, który głosował przeciwko uchwale potępiającej rosyjskie ataki na terytorium Rzeczpospolitej - powiedział.
Zaznaczył, że podczas posiedzenia RBN odbędzie się dyskusja o sprawach związanych z zakupem broni. - W związku z tym, ja bym po prostu pana Skalika nie zapraszał - oświadczył Czarzasty i przypomniał, że wykluczył jego koło z Konwentu Seniorów. - Można to zrobić, tylko trzeba mieć odwagę - zaznaczył. Dopytywany, czy „ma jakąś diagnozę, po co prezydentowi” Skalik na RBN, odpowiedział, że nie wie. Dodał, że „może (Nawrocki) poznał go w Rosji”.
Nawiązał też do dotyczącego go punktu obrad RBN. - RBN to nie jest bazar, to nie tak, że mają (na niej) stawać tego typu sprawy. Od takich spraw są służby, prokuratura i sąd” - powiedział Czarzasty. A - jak podkreślił - RBN powinna zajmować się takimi sprawami jak program SAFE.
Zaznaczył jednak, że skoro sytuacja wygląda tak, że KPRP zapisuje jako temat posiedzenia RBN punkt dotyczący jego, to on też zamierza zadać prezydentowi szereg pytań.
- To są pytania dotyczące kontaktów prezydenta Nawrockiego ze środowiskiem pseudokibiców i przestępczego półświatka. Dotyczy koneksji prezydenta z osobami takimi jak Wielki Bu, zawodnik MMA podejrzany o działania w trójmiejskim półświatku. Dotyczy padania w ramiona Tomasza P., pseudonim Dragon, podczas pielgrzymki kibiców na Jasnej Górze. Dotyczy też bijatyk wraz z członkami grupy Chuligani Wolnego Miasta w 2009 roku, w której uczestniczyły osoby później skazywane za poważne przestępstwa, m.in. handel narkotykami, podpalenia i pobicia - powiedział.
Marszałek Sejmu dodał, że wezwie prezydenta „do jednoznacznych wyjaśnień, dotyczących jego pracy jako ochroniarza w sopockim Grand Hotelu”. - Czy był jedynie świadkiem procederów prostytucji i sutenerstwa, o których pisały media, czy też brał pan, panie prezydencie, w nich udział jako pośrednik? - pytał Czarzasty zwracając się do Nawrockiego.
Zapowiedział, że będzie też pytał prezydenta, czy „będąc tam świadkiem popełnienia przestępstw, na przykład sutenerstwa, reagował pan czy zgłaszał te sprawy organom ścigania” - Zapytam się również, dlaczego w 2021 roku ABW zgłosiła poważne zastrzeżenia wobec pana Karola Nawrockiego i odmówiła przyznania obecnemu prezydentowi poświadczenia bezpieczeństwa, czy ta decyzja została zmieniona przez ówczesnego szefa ABW Krzysztofa Wacławka, dlaczego to zostało zrobione oraz dlaczego Wacławek teraz jest bliskim doradcą prezydenta Nawrockiego? - mówił Czarzsty.
- Na koniec pytanie o przeszłość Karola Nawrockiego, wcale nie mniej ważne. Co pan robił, panie prezydencie, w 2018 roku w Moskwie? Był pan wówczas dyrektorem muzeum II Wojny Światowej. Według posła (KO, Krzysztofa) Brejzy, pana wyjazd kosztował ponad 20 tys. zł, a po powrocie, mimo że zabrał pan swojego rzecznika prasowego, nie było śladu informacji, z kim się pan spotykał tak naprawdę i o czym rozmawiał, i co załatwiał. Takie pytania zadam w związku z RBN - zapowiedział.
Czarzasty dodał, że zrobi to, mimo że uważa, iż generalnie tego rodzaju pytania nie powinny być zadawane na RBN, bo - jak podkreślił - Rada ta „nie jest bazarem ani cyrkiem”.
Zaznaczył, że w związku z tym Prezydium Sejmu także nie zgodzi się, by izba ta stała bazarem i cyrkiem. - I nie będziemy stawiali straganów pana prezydenta Karola „Nowrocky” w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego bądź w Sejmie - powiedział, nawiązując do napisu na bluzach, w których pokazywał się prezydent Nawrocki.
Zapytany dlaczego chce skierować pytania do prezydenta podczas RBN, skoro - jak sam mówił - Rada „nie jest bazarem ani cyrkiem”, Czarzasty odpowiedział, że stawianie pod obrady RBN spraw związanych z doniesieniami „jakiejkolwiek gazety”, jak to jest w wypadku punktu dotyczącego niego, to „podważanie powagi instytucji państwowych”. Ale - jak dodał - jeżeli prezydent wnosi jednak jego temat, „to Kancelaria Sejmu wniosła prośbę o rozszerzenie sprawy”.
- Bo też jesteśmy ciekawi w takim razie, co robił w Rosji i jakie są jego potencjalne kontakty ze środowiskiem zorganizowanej przestępczości. Dlatego to robię - podkreślił marszałek Sejmu. Zapewnił też, że jeżeli prezydent zmieni stanowisko, to i on zmieni swoje.
Zapytany, czy rozważał podanie się do dymisji, odpowiedział, że nie ma do tego podstaw.
Sikorski o Noblu dla Trumpa
Minister został również zapytany o czwartkowy wpis ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce Toma Rose’a, w którym zapowiedział zerwanie wszelkich kontaktów z Czarzastym w związku m.in. z tym, że marszałek Sejmu odmówił poparcia wniosku o przyznanie prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla.
Sikorski oświadczył, że jako były marszałek Sejmu będzie szczególnie bronił godności Czarzastego. Wskazał też, że w pisemnej odpowiedzi marszałka Sejmu ws. wniosku o przyznanie Trumpowi Pokojowego Nobla wykorzystano materiały przekazane przez MSZ. – MSZ na prośbę pisemną (…) napisał, żeby się kierować moimi publicznymi wypowiedziami, mianowicie, że nagroda pokoju będzie się należała ewentualnie Donaldowi Trumpowi, jeśli wywalczy sprawiedliwy pokój dla Ukrainy – poinformował szef MSZ.
Dopytywany, czy jego zdaniem decyzja Rose’a była konsultowana z polską opozycją, zauważył, że „akcja była w czasowej koincydencji ataku opozycji na marszałka Czarzastego”. Sikorski stwierdził też, że nie widzi żadnego uzasadnienia dla dymisji marszałka Sejmu, o co wnioskują posłowie PiS. – Koalicja na pewno nie zagłosuje za odwołaniem marszałka Czarzastego – dodał.
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz pytany o posiedzenie RBN i punkt dotyczący marszałka Sejmu stwierdził, że „w mediach pojawia się bardzo dużo niepokojących informacji, że pan Włodzimierz Czarzasty ma kontakty z panią Swietłaną Czestnych, jakąś bizneswoman, która jest powiązana także gdzieś tam z ośrodkami decyzyjnymi w Rosji”. Czarzasty w środę w odpowiedzi zgłosił postulat, by porządek obrad RBN rozszerzono o informacje ws. kontaktów prezydenta Nawrockiego ze środowiskiem pseudokibiców i osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną. – Ja jestem czysty, a Pan? Porozmawiajmy o tym na RBN – zwrócił się do Nawrockiego marszałek Sejmu.
Czarzasty zapewnił ponadto, że wszystkie jego kontakty „zostały sprawdzone od początku do końca i nie ma żadnego śladu w żadnej sprawie”. Wcześniej tego samego dnia rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że „podlegający ochronie kontrwywiadowczej ze strony polskich służb specjalnych marszałek Sejmu” posiada „dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności”, a „służby specjalne nie mają w tym zakresie żadnych zastrzeżeń i bezwzględnie realizują przepisy obowiązujące w tym zakresie”.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego to organ doradczy prezydenta w sprawach wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa państwa. W jej skład wchodzą: marszałkowie Sejmu i Senatu, premier, szefowie: MSZ, MON i MSWiA, minister koordynator służb specjalnych, szefowie ugrupowań posiadających klub parlamentarny, poselski lub koło poselskie (lub przewodniczący tych klubów lub kół), szefowie Kancelarii Prezydenta i BBN. Posiedzenia Rady zwołuje prezydent, on też określa ich tematykę.
Poprzednie posiedzenie Rady odbyło się we wrześniu 2025 r. i dotyczyło naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. (PAP)
andr/ par/ mhr/



























































