REKLAMA

Komentarz po sesji

2001-01-25 18:39
publikacja
2001-01-25 18:39

Komentarz po sesji


Przegląd wykresów po dzisiejszej sesji jeszcze bardziej mnie utwierdził w przekonaniu, że szanse na wzrosty są znacznie większe od szans rychłych mocnych spadków. Na takie postrzeganie obecnej sytuacji wpływa zarówno układ linii trendu (zapraszam na przegląd rysunków dotyczących kontraktów terminowych – zaszły tam drobne zmiany, dzięki którym linie wydają mi się bardziej adekwatne) ale także wskaźników oraz wykresu intraday ( wykres1 , wykres2 ). Zacznijmy od krótkiej charakterystyki dzisiejszej sesji. Początek sesji zapowiadał kontynuację ruchu z sesji wczorajszej. Gdyby tak faktycznie miało się stać nie byłby to dobry znak o kondycji naszego rynku. Trzeba jednak przyznać, że te siedem punktów (taka odległość dzieli punkt otwarcia o minimum sesji) przyszło niedźwiedziom z wielkim bólem. Potem było już tylko lepiej. Szybki wzrost do pierwszego ważnego poziomu (1850). Następnie chwila przerwy i rodzący się w podobnych bólach wzrost zwieńczony osiągnięciem przez kontrakty oczekiwanego przez nas poziomu 1855 pkt. To był maksymalny poziom na dzisiejszej sesji osiągnięty w momencie publikacji danych w USA. Nie były one złe (po szczegóły odsyłam do Piotra) ale jak to zwykle bywa, dane muszą być przez inwestorów przetrawione. Kontrakty do momentu otwarcia w Stanach straciły 10 pkt spadając do 1845 pkt. Tutaj jednak ponownie uaktywnił się popyt zachęcony nieco lepszym od oczekiwanego otwarciem notowań za oceanem.

Przyjrzyjmy się teraz wykresom. Czego można się spodziewać jutro? Na wykresie dziennym mamy poważny konflikt byków z niedźwiedziami. Ostatnie spadki doprowadziły kontrakty do wzrostowej linii trendu (jak pisałem wyżej troszeczkę ją przesunąłem) i najbliższe sesje powinny jasno odpowiedzieć na pytanie gdzie zmierza rynek. Gdyby ta linia został przebita przewagę przyznam niedźwiedziom i sam szybo zajmę odpowiednią pozycję. Jeśli jednak (na co teraz liczę) linia ta się obroni można spodziewać się ruchu do górnego ograniczenia kanału lub co najmniej do długoterminowej wzrostowej linii trendu, która obecnie znajduje się na poziomie w okolicach 2000 pkt. To jest jednak dalsza przyszłość. Jutro by obserwować wzrosty kontrakty muszą się w końcu uporać ze spadkową linią trendu, z którą zmagają się już od niemal miesiąca. Jest to sama linia, o której była mowa w czasie komentarzy w czasie sesji. To ona jest obecnie największą przeszkodą. Czy ją pokonamy? Sądzę, że tak. Kierując się wskaźnikami można stwierdzić, że wczorajsze tendencje dziś się potwierdziły. CCI nie załamał się dzięki czemu podtrzymuję na tym oscylatorze sygnał kupna. Takie sygnały padły dziś także na innych szybkich oscylatorach. MACD, nieco wolniejszy, ponownie zbliżył się do swej linii sygnalnej. Wykres instrumentu bazowego także daje podstawy by spokojnie myśleć o wzrostach. Podobnie wskaźniki oparte na tym wykresie. Oczywiście nie jestem zaślepiony przyszłymi wzrostami. Proszę mi wierzyć, jeśli w najbliższym czasie padnie dolne ograniczenie kanału to będę pierwszym, który będzie się odwracać. Wszystkie moje wcześniejsze wynurzenia to jest moja ocena sytuacji. Rynek i tak pójdzie w swoja stronę. Mam nadzieję, że w tą której oczekuję ale jeśli nie to płakać nie będę tylko wskoczę w szorty. KJ

Źródło:Marek Pryzmont i Kamil Jaros
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki