Komentarz po sesji
Przyjrzyjmy się teraz wykresom. Czego można się spodziewać jutro? Na wykresie dziennym mamy poważny konflikt byków z niedźwiedziami. Ostatnie spadki doprowadziły kontrakty do wzrostowej linii trendu (jak pisałem wyżej troszeczkę ją przesunąłem) i najbliższe sesje powinny jasno odpowiedzieć na pytanie gdzie zmierza rynek. Gdyby ta linia został przebita przewagę przyznam niedźwiedziom i sam szybo zajmę odpowiednią pozycję. Jeśli jednak (na co teraz liczę) linia ta się obroni można spodziewać się ruchu do górnego ograniczenia kanału lub co najmniej do długoterminowej wzrostowej linii trendu, która obecnie znajduje się na poziomie w okolicach 2000 pkt. To jest jednak dalsza przyszłość. Jutro by obserwować wzrosty kontrakty muszą się w końcu uporać ze spadkową linią trendu, z którą zmagają się już od niemal miesiąca. Jest to sama linia, o której była mowa w czasie komentarzy w czasie sesji. To ona jest obecnie największą przeszkodą. Czy ją pokonamy? Sądzę, że tak. Kierując się wskaźnikami można stwierdzić, że wczorajsze tendencje dziś się potwierdziły. CCI nie załamał się dzięki czemu podtrzymuję na tym oscylatorze sygnał kupna. Takie sygnały padły dziś także na innych szybkich oscylatorach. MACD, nieco wolniejszy, ponownie zbliżył się do swej linii sygnalnej. Wykres instrumentu bazowego także daje podstawy by spokojnie myśleć o wzrostach. Podobnie wskaźniki oparte na tym wykresie. Oczywiście nie jestem zaślepiony przyszłymi wzrostami. Proszę mi wierzyć, jeśli w najbliższym czasie padnie dolne ograniczenie kanału to będę pierwszym, który będzie się odwracać. Wszystkie moje wcześniejsze wynurzenia to jest moja ocena sytuacji. Rynek i tak pójdzie w swoja stronę. Mam nadzieję, że w tą której oczekuję ale jeśli nie to płakać nie będę tylko wskoczę w szorty. KJ























































