REKLAMA

Kolejny cios w zakupy z Chin. Najpierw 3 euro cła, teraz 2 euro opłaty manipulacyjnej

2026-10-26 07:00
publikacja
2026-10-26 07:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Opłata manipulacyjna w wysokości 2 euro, która będzie naliczana od 1 listopada dodatkowo obniży napływ przesyłek o małej wartości do UE, bo zakup towarów, których wartość jest niższa od należności celno-podatkowych nie będzie opłacalny - powiedział PAP szef KAS Marcin Łoboda.

Kolejny cios w zakupy z Chin. Najpierw 3 euro cła, teraz 2 euro opłaty manipulacyjnej
Kolejny cios w zakupy z Chin. Najpierw 3 euro cła, teraz 2 euro opłaty manipulacyjnej
fot. PenguinLens / / Shutterstock

Wcześniej taki efekt miało cło, które od przesyłek liczone jest od 1 lipca.

Wiceminister finansów i szef Krajowej Administracji Skarbowej Marcin Łoboda w rozmowie z PAP przypomniał, że od 1 listopada państwa członkowskie zaczną pobierać unijną opłatę manipulacyjną w wysokości 2 euro za pozycję w zgłoszeniu celnym. Wysokość opłaty została określona przez Komisję Europejską. 

- Opłata dotyczy przesyłek wysyłanych z państw trzecich do konsumentów w UE i została wprowadzona w związku z dynamicznym wzrostem handlu elektronicznego, aby wspierać finansowanie działań związanych z analizą ryzyka, kontrolą i obsługą celną tych przesyłek. Pobór będzie prowadził organ celny, w którym zostanie przyjęte zgłoszenie. Sam pobór będzie się odbywał analogicznie do poboru cła tymczasowego, którego wysokość to 3 euro od pozycji w zgłoszeniu – wskazał Łoboda.

Jak dodał, opłata manipulacyjna będzie pobierana na podobnych zasadach, jak obecnie pobierane jest cło tymczasowe, czyli zryczałtowane, które dotyczy przesyłek o wartość poniżej 150 euro. Organy KAS będą pobierać tę opłatę od składających zgłoszenia celne. Cło w wysokości 3 euro od pozycji w zgłoszeniu celnym zostało wprowadzone od początku lipca tego roku w miejsce wcześniej obowiązującego zwolnienia.

Scammingout

- KE informuje, że poziom obrotu e-commerce spadł znacznie od 1 lipca. Ze statystyk KE wynika, że przywóz przesyłek zawierających towary o wartości rzeczywistej do 150 euro w obrocie B2C (czyli od przedsiębiorcy do konsumenta – PAP) zmniejszył się o blisko 50 proc. w takich krajach, gdzie dotąd był największy – Holandii, Belgii. W Polsce od lipca br. liczba zgłoszeń tych przesyłek zmniejszyła się o ok. 50 proc., a w odniesieniu do liczby pozycji towarowych na tych zgłoszeniach, to jest spadek nawet o ok. 75 proc. – powiedział szef KAS.

Z danych KAS wynika, że w 2025 r. w Polsce dopuszczono do obrotu ponad 26 milionów przesyłek spoza Unii Europejskiej. Przesyłki te zawierały prawie 130 mln różnych kategorii towarów.

- We wrześniu obserwowany jest dalszy, choć już nie tak duży, spadek liczby zgłoszeń celnych i pozycji w tych zgłoszeniach. - Unijna opłata manipulacyjna zapewne jeszcze obniży napływ przesyłek, za to przyniesie dodatkowe wpłaty do budżetu – zauważył szef KAS.

Podkreślił, że na likwidacji zwolnienia z cła przesyłek o niewielkiej wartości – mimo spadku obrotów – korzysta budżet. Wskazał również, że wpływy z opłaty manipulacyjnej mają pokryć koszty obsługi oraz kontroli bardzo dużej liczby przesyłek e-commerce trafiających do UE.  

- Opłata manipulacyjna została wprowadzona przepisami nowego unijnego Kodeksu celnego i jest pierwszym operacyjnym etapem stosowania tej nowej regulacji. Nowy Kodeks celny wszedł w życie 20 września br., jednak większość jego przepisów zacznie być stosowana od 21 września 2027 r., a cała wynikająca z nowych przepisów reforma będzie wdrażana do 2034 r. – wyjaśnił Marcin Łoboda.

- Z perspektywy konsumentów najważniejsze zmiany będą dotyczyć zakupów internetowych towarów spoza UE. Reforma przewiduje przeniesienie większej części obowiązków celnych na podmioty dokonujące sprzedaży na odległość, w tym sprzedawców oraz platformy sprzedażowe. Podmioty te będą odpowiedzialne za przekazywanie danych organom celnym, rozliczanie należności oraz zapewnienie zgodności towarów z wymogami UE – dodał.

Szef KAS wyjaśnił, że nowy Kodeks celny oraz zmiany z niego wynikające mają m.in. na celu dostosowanie systemu celnego do dynamicznego rozwoju handlu elektronicznego oraz zapewnienie równiejszych warunków konkurencji pomiędzy przedsiębiorcami z UE i spoza UE.

- Celem tych zmian jest zwiększenie przejrzystości procesu zakupowego, uszczelnienie systemów poboru VAT i cła, poprawa bezpieczeństwa konsumentów oraz skuteczniejsze wykrywanie towarów niebezpiecznych, niezgodnych z przepisami UE lub naruszających prawa własności intelektualnej - wskazał Łoboda.

Dodał, że zmiany te pozwolą także na sprawniejszą weryfikację wymogów nałożonych szeregiem innych regulacji na towary wprowadzane na obszar celny UE. - Równolegle wdrażane będą nowe rozwiązania cyfrowe, w tym unijne centrum danych celnych, które ma usprawnić wymianę informacji, analizę ryzyka i nadzór nad handlem elektronicznym w całej UE – podsumował Łoboda. 

Marek Siudaj (PAP) 

ms/ mick/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (5)

dodaj komentarz
podatnik-
Czy ten Łoboda to jest od tej Łoboda?
inwestor.pl
Co jak co, ale nazwa adekwatna. :-) Kolejny etap dla gawiedzi to opłaty debiIizacyjne.
samsza
aby wspierać finansowanie działań związanych z analizą ryzyka, kontrolą i obsługą celną tych przesyłek

a nie żeby manipulować, czy blokować napływ
tomitomi
kiedy opłata stabilizacyjna umysłowo ??
wizytator
Ojrokomuna pokazuje co potrafi. Opłaty manipulacyjne, ślad węglowy, certyfikaty, opłaty przesyłowe, cła. Proponuje dorzucić podobny zestawik opłat jak na rachunku za prąd czy gaz.
Mamy tutaj kolejną cegiełkę do inflacji portfela Kowalskiego. Oczywiście nie liczona w koszyku. Ale każdy odczuje.

Powiązane: UE kontra Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki