W związku z rosyjskim atakiem powietrznym na terenie Ukrainy RCB wydało w piątek po południu kolejny alert dla województw lubelskiego. Jak podano, sytuacja jest monitorowana, prewencyjnie w polskiej przestrzeni operuje lotnictwo. PANSA poinformowała o wstrzymaniu operacji lotniczych w Lublinie i Rzeszowie.


Alert RCB, który został wysłany w piątek po południu jest już siódmym w ciągu ostatniej doby.
Najnowsze ostrzeżenie brzmi: „UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów”.
Otrzymali go odbiorcy w województwie lubelskim w powiatach: puławski, opolski, Lublin, lubelski, kraśnicki, janowski, włodawski, łęczyński, świdnicki, Chełm, chełmski, krasnostawski, hrubieszowski, Zamość, zamojski, tomaszowski, biłgorajski, łukowski, Biała Podlaska, bialski, rycki, radzyński, parczewski, lubartowski.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało na platformie X, że w związku z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na cele w zachodniej części Ukrainy, operuje lotnictwo wojskowe w polskiej przestrzeni powietrznej.
„Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ, poprzez Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwo Komponentu Powietrznego, uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości” - poinformowało DORSZ. Jak dodano, działania te mają charakter prewencyjny.
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PANSA) przekazała, że lotniska w Lublinie i Rzeszowie ponownie wstrzymały operacje lotnicze.
Alert RCB to system SMS-owego powiadamiania ludności o zagrożeniach i sytuacjach nadzwyczajnych. Powstaje m.in. na podstawie informacji otrzymywanych z ministerstw, służb np. policji, straży pożarnej, straży granicznej, urzędów i instytucji centralnych.
Szef MON o ostatnich alertach RCB: wszystkie systemy obronne są w gotowości, jeśli zajdzie potrzeba
Ostatnie dni były trudne, nie tylko dla Ukrainy, ale też dla polskich systemów obronnych — podkreślił wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do ostatnich alertów RCB. Zapewnił jednocześnie, że wszystkie systemy są w pełnej gotowości, jeśli zajdzie taka potrzeba.
W ciągu ostatniej doby Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało łącznie sześć alertów dla woj. lubelskiego i podkarpackiego w związku z rosyjskimi atakami powietrznymi na Ukrainę. Podczas ataków w polskiej przestrzeni powietrznej kilkukrotnie operowało wojskowe lotnictwo. Jeden z alertów — wydany dla woj. lubelskiego — dotyczył zagrożenia atakiem z powietrza.
Minister obrony odnosząc się do alertów podczas piątkowego briefingu prasowego w Sopocie, podkreślił, że „jesteśmy po bardzo trudnej nocy i poranku związanym z aktywnością (polskiego) lotnictwa”.
Jak zauważył, ostatnie dni są bardzo trudne, nie tylko dla Ukrainy, ale też „dla polskich systemów obrony powietrznej, obrony przeciwrakietowej i przeciwdronowej”. Jednocześnie zapewnił, że „wszystkie systemy są w pełnej gotowości do podniesienia, jeżeli taka jest decyzja dowódcy operacyjnego”.

Szef MON zwrócił się też do wszystkich osób, które mówią, że na Ukrainie wojny nie ma. - Dzisiejsza noc - mam nadzieję - że jakąś grupę tych osób, tych polityków szczególnie, trochę otrzeźwi i obudzi, bo sprawa jest naprawdę poważna — podkreślił.
Jak zaznaczył, „sytuacja jest bardzo poważna i znów przejścia graniczne są celem ataku”. Przekazał, że tej nocy dron uderzył w lokomotywę z wagonami, z cysternami około 6-7 km od polskiej granicy. Podkreślił, że było to „po ukraińskiej stronie oczywiście”, ale to już jest bardzo blisko, więc tym bardziej czujność musi być pełna.
Alert RCB to system SMS-owego powiadamiania ludności o zagrożeniach i sytuacjach nadzwyczajnych. Powstaje m.in. na podstawie informacji otrzymywanych z ministerstw, służb np. policji, straży pożarnej, straży granicznej, urzędów i instytucji centralnych. (PAP)
jj/ mt/ par/



























































