REKLAMA

Kiedy pęknie bańka budowlana?

2007-04-16 09:08
publikacja
2007-04-16 09:08
Akcje części spółek działających w budownictwie i zajmujących się deweloperką są przeszacowane. W ciągu ostatnich trzech miesięcy inwestorzy zarobili na tym sektorze około 48 procent. Wyśrubowane wskaźniki są dowodem na to, iż giełdowa wycena znacznie odbiega od wyników finansowych spółek i ich wartości księgowej. Mimo to analitycy nie przewidują spektakularnego krachu.

„Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że na rynku mieszkaniowym nie widać poprawy. Liczba oddanych w tym roku do użytku mieszkań mimo aury sprzyjającej branży była mniejsza niż w pierwszym kw. 2006 r. Zanosi się jednak, że w najbliższych miesiącach wyraźnie przybędzie nowych budów, bo deweloperzy mają niemal o 90 proc. pozwoleń na inwestycje więcej niż przed rokiem. Będą więc mieli co sprzedawać. Pytanie tylko, czy utrzyma się dotychczasowe tempo wzrostu cen, które gwarantowało im korzystne marże. Analiza wskaźników giełdowych spółek związanych z branżą budowlaną pokazuje ich przeszacowanie. Relacja ceny do zysku w przypadku większości firm budowlanych i deweloperskich wielokrotnie przekracza średnią rynkową, wynoszącą 22,9. Pod względem wskaźnika cena/wartość księgowa sektor budowlany jest najdroższy na warszawskiej giełdzie” – napisała „Rzeczpospolita”.

O wchodzeniu w nieznany im dotychczas obszar nieruchomości informują kolejne przedsiębiorstwa (Masters, FON, Invar & Biuro System), co natychmiast winduje ich kursy, nawet o kilkadziesiąt procent w trakcie jednej giełdowej sesji. Na ogół później spółki ogłaszają plany emisji akcji z prawem poboru, aby pozyskać pieniądze na inwestycje. [...] Głowy inwestorów są tak rozgrzane, że często akcje firm budowlanych drożeją gwałtownie bez żadnych konkretnych powodów” – dalej w „Rzeczpospolitej”.

„Zdaniem Marcina Rupińskiego z Domu Maklerskiego BOŚ, mimo że akcje firm budowlanych są przewartościowane, obecna sytuacja nie zwiastuje krachu, podobnego do tego, który siedem lat temu objął spółki internetowe. [...]W przeciwieństwie do spółek z branży IT i technologicznej obiecujących zyski z wirtualnej działalności firmy z sektora nieruchomości tworzą produkty realne - przede wszystkim mieszkania, których nadal jest w Polsce za mało. [...]Owszem może się zdarzyć, że rynek wyhamuje, ale nadal wiele czynników przemawia za wzrostem tego sektora” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Hossa na warszawskim parkiecie trwa z niewielkimi przerwami od 2003 roku. Od tego czasu indeks WIG wzrósł prawie o 300 procent. Zgodnie z opublikowanym przez giełdę subindeksem WIG – budownictwo, spółki z tej branży zanotowały wzrosty o 900 procent. Mieszkania sprzedają się na pniu z kilku powodów: kredyty są tanie, trwa koniunktura gospodarcza oraz maleje ryzyko bezrobocia, dzięki czemu zmniejszyła się obawa przed zadłużaniem na 30 czy 40 lat.

Więcej w dzisiejszym wydaniu „Rzeczpospolitej” w artykule autorstwa Emila Mucińskiego pt. „Na budowlanym boomie nie każdy zarobi”
Źródło:
Tematy
Konto firmowe to nie tylko opłata za rachunek. Te koszty też mają znaczenie
Konto firmowe to nie tylko opłata za rachunek. Te koszty też mają znaczenie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki