Kelles-Krauz dla Bankier.pl: Warto inwestować na Bliskim Wschodzie

O możliwościach rozwoju polskich firm na rynkach Bliskiego Wschodu rozmawiamy z Kazimierzem Kelles-Krauzem z HSBC.

Kazimierz Kelles-Krauz: Warto inwestować na Bliskim Wschodzie


Anna Drozd, Bankier.tv: Czy kraje Bliskiego Wschodu mogą być perspektywicznymi rynkami dla polskich firm?

Kazimierz Kelles-Krauz, HSBC: Uważam, że tak. Teraz jest właśnie ten moment, kiedy polskie firmy powinny inwestować na Bliskim  Wschodzie. Ceny ropy zaczęły spadać, aktualnie się trochę odbiły, ale teraz otwierają się zupełnie nowe aspekty biznesu w krajach Półwyspu Arabskiego. Jeżeli spojrzymy tylko na Oman, to ten kraj zatwierdził niedawno plan 2020, w którym chce się uniezależnić od ceny ropy i od gospodarki opartej na ropie.

Aktualnie 80 procent zysków państwa, to są zyski z ropy. W 2020 ma to być tylko 9 proc. Jest to szansa, aby zdywersyfikować gospodarkę, co oznacza, że kraj będzie inwestował w różne sektory, otwierać się na turystykę, rybołówstwo, na nowe firmy zagraniczne, które będą inwestować w Omanie, jak również budować szeroko rozumianą współpracę z Europą. Jest to więc wspaniały okres dla polskich firm, aby spróbowały wziąć udział w tym rozwoju.

W odniesieniu do Bliskiego Wschodu spotykamy się z licznymi stereotypami. Kraje pustynne, oparte na ropie, z konserwatywnymi społeczeństwami. Jak to wygląda z pana perspektywy, biorąc pod uwagę fakt, że mieszkał pan w Omanie przez 2,5 roku?

Pamiętam, że gdy przyjeżdżałem do Omanu pierwszy raz, uważałem, że jest to kraj taki sam, jak każdy inny na Półwyspie Arabskim. Jednak przy bliższym spojrzeniu dostrzegamy różnice. Oman to kraj mniej więcej wielkości Polski, zamieszkały przez ok. 3,5 mln mieszkańców, z tego 30 proc. To obcokrajowcy. Jest to kraj bardzo tolerancyjny, bardzo otwarty na inne kultury. Historycznie Oman był przystanią dla handlu z Indiami i Iranem, stąd otwartość na współpracę.

W Omanie bardzo dobrze traktuje się kobiety. W placówce mojego banku w Omanie pracowało wiele kobiet, a tamtejsza minister edukacji jest uważana za najbardziej wpływową kobietę w świecie arabskim. Mieszkańcy są nastawieni pozytywnie do obcokrajowców i chętnie z nimi współpracują.

Rozmawiała Anna Drozd

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~aj

W Omanie nie wprowadzono "demokracji" ?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne