Przedwyborcza walka trwa na Węgrzech od kilku miesięcy, dziś oficjalnie startuje kampania przed zaplanowanymi na 6 kwietnia wyborami parlamentarnymi. Według wszystkich sondaży, rządzący centroprawicowy Fidesz ma szansę na utrzymanie władzy.
Analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Dariusz Kałan powiedział, że pytanie brzmi nie tyle, czy Fidesz wygra wybory, ale czy uda mu się zdobyć konstytucyjną większość. I tu, zdaniem eksperta, zaczynają się schody. Jest bowiem mało prawdopodobne, by Fidesz znalazł jakiegoś koalicjanta. Aktualnie ten scenariusz jest odrzucany, ale może się zdarzyć, że Fidesz będzie współpracował z partią skrajnie prawicową, czyli Jobbikiem. "To byłoby złe rozwiązanie zarówno dla Viktora Orbana i jego partii, która straciłaby wiarygodność, jak i dla Węgier" - powiedział ekspert.
Dariusz Kałan zwrócił uwagę, że jednym z głównych tematów kampanii wyborczej jest polityka zagraniczna. Co - jak przyznaje - zdarza się rzadko. Głośno komentowana jest zwłaszcza decyzja węgierskiego rządu w sprawie współpracy z Rosją przy rozbudowie elektrowni atomowej w Paks. W opinii analityka, Viktor Orban jest przede wszystkim politykiem pragmatycznym. I to sprawia, że jego zainteresowanie kieruje się na Wschód.
Krytykowany na Zachodzie, w kraju cieszący się niesłabnącym poparciem. Autor książki "Napastnik. Opowieść o Viktorze Orbanie", Igor Janke, powiedział, że 6 kwietnia wszystko może się zdarzyć. Podkreślił jednak, że premier Węgier jest na dobrej drodze do tego, by odnieść kolejny sukces. "Fidesz ma olbrzymią siłę i olbrzymie zaplecze, niezłe wyniki do pokazania społeczeństwu, olbrzymią machinę wyborczą i doświadczenie", wyliczał Janke. Jak mówił, Orban dodatkowo to bezpośredni i błyskotliwy polityk. Oprócz polityki, ma jeszcze jedną pasję: piłkę nożną. "I myślę, że gdyby jeszcze raz zaczynał życie, wybrałby karierę piłkarza, mimo że w polityce węgierskiej tak dobrze mu poszło" - powiedział Igor Janke.
Przez opozycję Viktor Orban był krytykowany za wykorzystywanie faktu posiadania ponad 2/3 miejsc w parlamencie do zmiany konstytucji i za naruszanie zasad demokracji.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Białek/Siekaj
k























































