REKLAMA

Kaczyński: Zapadła decyzja o wystąpieniu o reparacje wobec Niemiec. Suma strat to 6,2 bln zł

2022-09-01 12:39, akt.2022-09-01 16:12
publikacja
2022-09-01 12:39
aktualizacja
2022-09-01 16:12

Zapadła decyzja o wystąpieniu o reparacje wojenne i odszkodowania za to, co Niemcy uczynili w Polsce w latach 1939-1945; polskim obowiązkiem jest ich zgłoszenie - powiedział w czwartek, w 83. rocznicę wybuchu II wojny światowej, prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Kaczyński: Zapadła decyzja o wystąpieniu o reparacje wobec Niemiec. Suma strat to 6,2 bln zł
Kaczyński: Zapadła decyzja o wystąpieniu o reparacje wobec Niemiec. Suma strat to 6,2 bln zł
fot. @pisorgpl / / twitter

Suma polskich strat poniesionych przez Polskę w wyniku agresji Niemiec to ponad 6 bilionów 200 miliardów zł - powiedział Jarosław Kaczyński.

"Niemcy nigdy nie rozliczyły się ze zbrodni wobec Polski; niemiecka polityka historyczna zbrodni wobec polskiego narodu nie podejmowała. Musimy dążyć do przebudowy świadomości narodu niemieckiego" - dodał.

Raport służy prawdziwemu pojednaniu polsko-niemieckiemu. Bez prawdy, odszkodowania, nie ma normalnych relacji - powiedział premier Mateusz Morawiecki

Prezes PiS: przedstawienie raportu ws. strat wojennych to także decyzja podjęcia tej sprawy na forum międzynarodowym

Dzień przedstawienia raportu dotyczącego strat wojennych Polski nie jest tylko aktem prezentacji pewnej pracy i dokumentacji, ale także decyzją podjęcia tej sprawy na forum międzynarodowym - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Kaczyński podkreślił, że dzień przedstawienia raportu nie jest tylko aktem prezentacji pewnej pracy i dokumentacji, ale także decyzją podjęcia tej sprawy na forum międzynarodowym, w szczególności w relacjach polsko-niemieckich. "Chodzi o to, by - w być może długim i trudnym procesie - uzyskać odszkodowania za to wszystko, co Niemcy, co państwo niemieckie, co naród niemiecki uczynił w Polsce w latach 1939-1945" - powiedział.

"To jest cel wpisujący się w całą koncepcję odbudowy normalności, jeżeli chodzi o funkcjonowanie państwa polskiego, dziesiątki państw na świecie - oczywiście w bardzo różnym wymiarze, niekiedy minimalnym - a jednak uzyskało odszkodowania od Niemiec, natomiast Polska nie uzyskała" - mówił prezes PiS. "To był pewien brak. Ten brak inicjatywy w tej sprawie był luką w tej sferze działalności, którą każde państwo powinno, musi podjąć, jeżeli ma być państwem poważnym, państwem chroniącym swoich obywateli, państwem dbającym o swoje interesy" - podkreślał.

Jak wskazał, w relacjach międzynarodowych jest tak, że jeśli jedno państwo drugiemu uczyni wielkie szkody, to później, po ewentualnej porażce wojennej czy w innych okolicznościach zmieniających sytuację, musi te szkody wyrównać. "I nie ma żadnego powodu, żeby Polska była wyłączona z działania tej zasady" - podkreślał.

"Przyjęcie takiego stanowiska oznacza przyjęcie takiej postawy, którą można określić jako wyraz pewnego, bardzo daleko idącego, chorobliwego wręcz kompleksu - kompleksu niższości. Kompleksu, który z natury rzeczy nie może być podstawą żadnej dobrej polityki państwowej, żadnej dobrej polityki narodowej, nie może stanowić czegoś, co buduje. To może być tylko podstawa drogi ku nowemu zniewoleniu, ku nowym stratom" - mówił Kaczyński.

Kaczyński: Któregoś dnia odniesiemy sukces ws. reparacji wojennych od Niemiec

Choć droga będzie długa, to jesteśmy przeświadczeni, że któregoś dnia odniesiemy sukces w sprawie reparacji wojennych od Niemiec - powiedział w czwartek prezes PiS Jarosław Kaczyński w związku z prezentacją raportu o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji niemieckiej w czasie II wojny światowej

"Niemcy napadli na Polskę i uczynili nam ogromne szkody. Okupacja miała charakter niebywale zbrodniczy, niesłychanie okrutny i spowodowała efekty, które w wielu wypadkach trwają po dziś dzień" - powiedział prezes PiS, wskazując, że jest to pierwsza przesłanka, z powodu której Polska będzie występować o reparacje wojenne.

"Nie możemy przechodzić nad tym do porządku dziennego, tylko dlatego, że komuś się wydaje, iż Polska jest w jakiejś szczególnej, radykalnie niższej pozycji niż inne kraje, a Polacy niż inne narody. Bo tylko z takiej przesłanki może wynikać rezygnacja z podjęcia tego przedsięwzięcia. My zawsze odrzucaliśmy taką postawę i w dalszym ciągu ją odsuwamy" - oświadczył prezes PiS.

Przyznał, że jest świadomy, że Polska wchodzi na drogę, która będzie długo trwała i nie będzie łatwa. "Nie zapowiadamy jakichś bardzo szybkich sukcesów. Słyszałem już od bardzo ważnego polityka niemieckiego, że żaden rząd niemiecki się na to nie zgodzi" - powiedział Kaczyński.

"Choć droga będzie długa, to jesteśmy przeświadczeni, że któregoś dnia odniesiemy tutaj sukces i żadne propozycje, które już padają, jakichś wspólnych, niewielkich w skali naszych strat przedsięwzięć, które miałyby być przeprowadzone z niemieckim udziałem, nie mogą być tutaj przyjmowane" - oświadczył szef PiS. (PAP)

autorzy: Aleksandra Rebelińska, Rafał Białkowski

reb/ rbk/ mok/

Kaczyński: Suma strat wojennych - 6 bilionów 200 miliardów zł - to suma do udźwignięcia dla Niemiec

Przedstawiona w raporcie wartość poniesionych przez Polskę strat to suma bardzo poważna - ponad 6 bilionów 200 miliardów zł; ale to suma dla gospodarki niemieckiej całkowicie możliwa do udźwignięcia i nie obciąża jej w żaden nadmierny sposób - stwierdził w czwartek prezes PiS Jarosław Kaczyński.

"Suma, która została przedstawiona jako wartość poniesionych strat została przyjęta najbardziej ograniczoną, można powiedzieć konserwatywną metodą. Można by ją zwiększyć" - powiedział prezes PiS w związku z prezentacją raportu o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej.

Podkreślił, że jest to suma bardzo poważna - ponad 6 bilionów 200 miliardów złotych. "Ale to jest suma z punktu widzenia Niemiec i biorąc pod uwagę, że tego rodzaju odszkodowania płaci się przez dziesięciolecia - odszkodowania za I wojnę światową były płacone Francji, jeszcze nie tak dawno, badajże około 10 lat temu to się skończyło - to jest to suma dla gospodarki niemieckiej całkowicie możliwa do udźwignięcia i nie obciążająca jej w żaden nadmierny sposób" - powiedział Kaczyński.

I dlatego - jak dodał - "można ją uznać za całkowicie realistyczną". "Ale w tej sumie bardzo poważną część stanowi odszkodowanie za śmierć przeszło 5 milionów 200 tysięcy polskich obywateli. Nie wzięto w tym obliczeniu pod uwagę zbrodni popełnionych przez Rosjan. To też dodatkowe co najmniej kilkaset tysięcy strat w czasie II wojny światowej. Ale to jest jakby inny problem" - zaznaczył prezes PiS.

Zaznaczył, że "bardzo poważna część tej grupy, to obywatele polscy narodowości żydowskiej albo Polacy pochodzenia żydowskiego". "Nie mogliśmy - i to jest zupełnie oczywiste - przyjąć w tych rachunkach reguły etnicznej, byłby to element działań o charakterze rasistowskim i dlatego odrzuciliśmy to zdecydowanie" - powiedział Kaczyński.

Raport: suma strat materialnych wyniosła 797 miliardów 398 milionów złotych

Suma strat materialnych wyniosła 797 miliardów 398 złotych - mówił podczas prezentacji raportu o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej poseł Arkadiusz Mularczyk, przewodniczący Rady Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego.

Jak przekazał podczas prezentacji raportu Mularczyk, suma strat materialnych wyniosła 797 miliardów 398 milionów złotych.

"Straty materialne obejmowały: budynki mieszkalne i niemieszkalne w miastach i wsiach, obiekty zabytkowe i sakralne, obiekty inżynierskie i mienie ruchome w transporcie kolejowym, drogowym i wodnym, energetykę, przemysł, rzemiosło, straty w rolnictwie i lasach, utracone korzyści z powodu zniszczenia i zaboru budynków, które mogły przynosić dochód, mienie ruchome związane z nieruchomościami, a także straty Wojska Polskiego" - wyliczał Mularczyk. (PAP)

gb/ rbk/ mml/ itm/

Premier: obok bezpośrednich strat, Polska w wyniku II wojny światowej utraciła szanse rozwojowe

Obok bezpośrednich strat, Polska w wyniku II wojny światowej straciła także szanse rozwojowe - powiedział premier Mateusz Morawiecki. Przypomniał, że nasz kraj stracił ponad 5 mln 200 tys. ludzi, w tym także elity i naukowców.

Szef rządu powiedział, że w latach 90. XX w. "okazywało się, że Polacy byli współsprawcami a później, że Polscy są współwinni - może w ogóle całej II wojnie światowej, a już na pewno zbrodniom tam popełnianym". "Czelność, czy niebywała bezczelność ze strony niektórych Niemców i wielu innych komentatorów z całego świata była pewnego rodzaju szokiem dla ogromnej większości Polaków" - powiedział. Jak dodał, to "pomieszanie pojęć, nieprawda, fałsz i kłamstwo, któremu musimy dać odpór, któremu daje odpór ten raport".

Szef rządu zwrócił uwagę, że obok bezpośrednich strat, Polska w wyniku II wojny światowej straciła także szanse rozwojowe. Dla zobrazowania strat premier przywołał raport Angusa Maddisona, jednego z najsłynniejszych ekonomistów i ekonometryków, mierzący produkt krajowy brutto w dolarach międzynarodowych, porównujący Hiszpanię i Polskę w roku 1951 i 1991 r.

"Według tego raportu - w roku 1951 zniszczona wojną Polska - na głowę jednego mieszkańca miała średnio 113 proc. dochodu w porównaniu do dochodu per capita mieszkańca Hiszpanii. Czterdzieści lat później wynosił on 38 proc. Niebywała utrata wielkich szans rozwojowych daje się mocno odczuć także dziś" - powiedział premier.

Wspomniał także o elitach, które Polska straciła w wyniku wojny. "Inżynierowie, którzy nie wynaleźli swoich wspaniałych wynalazków; naukowcy, którzy nie byli w stanie przekuć swoich myśli w czyn, bo zostali zamordowani" - wymieniał Morawiecki.

Jak zaznaczył, "cała gospodarka, całe państwo Polskie nie mogło się normalnie rozwijać" i musimy o tym wiedzieć, bo strata ponad 5 mln 200 tys. ludzi to pewnego rodzaju liczba, której nie jesteśmy w stanie sobie w ogóle wyobrazić. Nikt przecież takiej straty rodzinom, ich bliskim - nie jest w stanie nigdy zrekompensować; nikt nijak nie jest w stanie przywrócić im życia, a więc jest to problem egzystencjalny, wręcz metafizyczny" - ocenił.

"Jesteśmy zobowiązani, aby te straty w dokładny sposób policzyć i w oparciu o te wyliczenia przedstawić, tak jak powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński - tym, którzy są tego winni" - podkreślił premier Morawiecki.

Raport: Oszacowano kwotę ok. 4 biliony 330 mld zł z tytułu ofiar śmiertelnych

Oszacowano kwotę ok. 4 biliony 330 mld zł z tytułu ofiar śmiertelnych - mówił podczas prezentacji raportu Arkadiusz Mularczyk, przewodniczący rady Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego.

Jak mówił w Zamku Królewskim Mularczyk, oszacowano kwotę ok. 4 bilionów 330 miliardów złotych z tytułu ofiar śmiertelnych. "To jest czysto ekonomiczna wycena życia ludzkiego, wyłącznie przez pryzmat utraty PKB – nie uwzględnia cierpienia i rozbitych rodzin czy urazów psychicznych" - powiedział.

Mularczyk tłumaczył, że średnie utracone wynagrodzenie jednej ofiary śmiertelnej oszacowano na ponad 800 tys. zł, czyli ok. 200 tys. dolarów amerykańskich w cenach z 2021 r.(PAP)

gb/ mml/ rbk/ godl/

Prezes PiS: Niemcy nigdy tak naprawdę nie rozliczyły się ze swoich zbrodni wobec Polski

"Niemcy nigdy tak naprawdę nie rozliczyły się ze swoich zbrodni wobec Polski" - mówił podczas wydarzenia Kaczyński. Ocenił też, że "mieliśmy z jednej strony abolicję dla zbrodniarzy", bo - jak mówił - "tak to trzeba określić, nigdy takiego aktu wprost sformułowanego nie było, ale różnego rodzaju akty w gruncie rzeczy tworzyły system abolicyjny".

Jak dodał, ludzie mający na sumieniu nawet dziesiątki tysięcy ludzi spokojnie funkcjonowali w Niemczech, a niekiedy nawet dochodzili do różnych stanowisk państwowych. "Nigdy też niemiecka pedagogika i niemiecki polityka historyczna zbrodni wobec Polski, wobec narodu polskiego nie podejmowała, nie stały się one częścią niemieckiej świadomości, może wyjąwszy świadomość pewnych środowisk, pewnej części elit" - powiedział prezes PiS.

Kaczyński podkreślił, że to nie jest pierwszorzędny powodów polskich działań ws. reparacji, ale ma też pewne znaczenia. "Bo jeżeli chcemy zabezpieczyć i nasze państwo, i nasz naród przed takimi wydarzeniami, o których tutaj mowa, wydarzeniami z lat 1939-1945 na przyszłość, to musimy także dążyć do naprawdę głębokiej przebudowy świadomości narodu niemieckiego, bo ta przebudowa niestety, jeśli chodzi o te sprawy, nie nastąpiła" - stwierdził prezes PiS.

Raport: wskutek wojny i przesunięcia granic państwo polskie w ciągu 7 lat utraciło ok. 11,2 mln obywateli

Wskutek wojny i przesunięcia granic państwo polskie w ciągu 7 lat utraciło ok. 11,2 mln obywateli - poinformował Arkadiusz Mularczyk, przewodniczący rady Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego. Dodał, że podczas II wojny światowej do niewolniczej pracy wywieziono ponad 2 mln 100 tys. osób.

Raport ws. reparacji był przygotowywany przez działającą w poprzedniej kadencji parlamentu - od września 2017 r. - Parlamentarny Zespół ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II wojny światowej.

Zespół, którym kierował poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, przygotowywał raport dotyczący strat Polski poniesionych w wyniku II wojny światowej i wysokości odszkodowania dla Polski od Niemiec. Nad raportem pracowało ok. 30 naukowców - historyków, ekonomistów, rzeczoznawców majątkowych - oraz 10 recenzentów.

Jak podkreślał podczas prezentacji Arkadiusz Mularczyk, "wskutek wojny i przesunięcia granic państwo polskie w ciągu 7 lat utraciło ok. 11,2 mln obywateli".

Poinformował, że podczas II wojny światowej do niewolniczej pracy wywieziono ponad 2 mln 100 tys. polskich obywateli; przepracowano 4 miliony 881 tys. roboczolat. "Każdy z tych robotników przymusowych pracował średnio 2 lata i 9 miesięcy" - podkreślił poseł.

"Niemiecki przemysł odnosił wiele korzyści z pracy przymusowej" - zaznaczył Mularczyk.(PAP)

gb/ rbk/ par/

Witek: Nie może być tak, że przebaczenie równa się zapomnienie o obowiązku zadośćuczynienia

"O ile straty materialne są jeszcze możliwe do oszacowania, to jak można oszacować straty ludnościowe. Jak można oszacować życie każdego człowieka, który zginął podczas II wojny światowej, nie tylko żołnierzy, ale przede wszystkim ludności cywilnej. Bo przecież celem Niemców była celowa eksterminacja Polaków, obywateli Polski, także Żydów, którzy byli obywatelami polskimi" - mówiła Witek.

Stawiając pytanie "jakie straty ponieśliśmy tak naprawdę" oceniła, że nigdy do końca nie będziemy w stanie tego oszacować.

"Ale nie może być tak, że przebaczenie równa się zapomnienie o obowiązku zadośćuczynienia za szkody i straty, jakie Niemcy uczynili Polakom" - oświadczyła marszałek Sejmu. Dlatego podziękowała wszystkim badaczom i ekspertom oraz zespołowi parlamentarnemu za pięcioletnią "tytaniczną, interdyscyplinarną" pracę nad prezentowanym w czwartek raportem.

Marszałek Sejmu stwierdziła, że jest to dopiero początek długiej drogi. "Wierzę w to, że jeśli nie nasze pokolenie, to następne uzyska tą rekompensatę, bo przez te wszystkie lata, także wojenne i te powojenne, kiedy z jednej okupacji Polska weszła w drugą okupację, sowiecką, komunistyczną - przez tyle lat byliśmy miejscem, skąd można było czerpać tanią siłę roboczą, byliśmy krajem, który eksploatowano surowcowo i gdzie zbywano obce towary" - mówiła.

Raport: straty w dobrach kultury i dziełach sztuki wyniosły około 19,31 mld zł

"W wyniku działań wojennych i okupacji niemieckiej straty w dobrach kultury i dziełach sztuki wyniosły około 19 mld 310 mln zł. Straty te obejmują: nieodwracalne zniszczenia w muzeach, muzyce, plastyce, literaturze, filmie, przedmiotach kultu religijnego" - powiedział Mularczyk..

Dodał, że przedstawione wyliczenia dotyczące wartości strat obejmują "jedynie ich minimalny udokumentowany wycinek". "Pełnej wartości strat ze względu na brak dokładnych danych nigdy nie da się ustalić; wszystkie obliczenia i szacunki mają zatem charakter jedynie orientacyjny i oscylują wokół dolnej granicy możliwych do ustalenia strat".

Mularczyk podał przykłady straconych dzieł sztuki: "Portret Młodzieńca" Rafaela Santiego, datowany na 1510 r., a także zdemontowany pomnik Fryderyka Chopina oraz zniszczone zbiory Archiwum Akt Nowych i Zamek Królewski w Warszawie.

Raport o polskich stratach wojennych. Co zawiera?

Straty Polski w wyniku rozpętanej przez Niemców wojny to 6 bilionów 220 mld 609 mln złotych – czytamy w opublikowanym w czwartek raporcie o stratach podczas II wojny światowej. Roszczenia odszkodowawcze Polski wobec Niemiec nie wygasły i nie uległy przedawnieniu - zaznaczają autorzy raportu.

„Raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej” składa się z trzech obszernych tomów, które stanowią podsumowanie pięciu lat prac posłów tworzących Zespół ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II Wojny Światowej oraz powołany przez premiera Mateusza Morawieckiego w grudniu 2021 r. Instytut Strat Wojennych im. Jana Karskiego.

Pierwszy tom zawiera opracowanie podsumowujące prace nad oszacowaniem strat poniesionych przez Polskę z winy okupantów niemieckich. Kolejne dwa zawierają listę miejsc zbrodni popełnionych przez Niemców w latach 1939-1944 oraz bardzo obszerną dokumentację fotograficzną, obrazującą zbrodnie popełniane na obywatelach polskich.

We wprowadzeniu do raportu poseł Arkadiusz Mularczyk, przewodniczący Rady Instytutu im. Karskiego, przypomina, że decyzja o wypłacie przez pokonane Niemcy odszkodowań za popełnione zbrodnie ma swoją podstawę m.in. w decyzjach konferencji poczdamskiej z 1945 r., które nie zostały dotrzymane. „Do dzisiaj Rzeczpospolita Polska nie uzyskała kwoty reparacji wojennych przyznanych decyzją wielkich mocarstw w Poczdamie, ani tym bardziej odszkodowań adekwatnych do poniesionych strat wojennych i zniszczeń okupacyjnych” – podkreśla poseł.

Wstęp zawiera także podsumowanie głównych tez raportu, m.in. tabelę podsumowującą wartość strat Polski poniesionych w wyniku działań III Rzeszy Niemieckiej. „Zsumowanie wszystkich wartości cząstkowych daje ogólną kwotę strat Polski w wysokości 6 220 609 mln złotych, czyli sześć bilionów dwieście dwadzieścia miliardów sześćset dziewięć milionów złotych” – zaznaczają autorzy raportu. Kwota ta to ok. 1,3 bln euro lub ponad 1,5 bln dolarów.

Pierwszy rozdział zawiera krótki zarys niemieckiej polityki wobec obszaru Generalnego Gubernatorstwa oraz ziem wcielonych bezpośrednio do Rzeszy. „Całą niemiecką okupację Polski znaczyły przemoc i zbrodnie” – piszą autorzy. Częścią raportu są również krótkie opisy poszczególnych zbrodni popełnionych przez siły niemieckie, wśród nich zbrodni piaśnickiej i rzezi Woli.

Demograf historyczny dr hab. Konrad Wnęk z Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor rozdziału poświęconego stratom demograficznym, zauważa, że wciąż nie posiadamy dokładnych danych dotyczących liczby poległych i pomordowanych w latach 1939-1945. Najdokładniejsze dostępne szacunki mówią o 5 219 053 osobach, które poniosły śmierć w wyniku działań Niemiec. Szczególnym celem okupantów była polska inteligencja. Straty wśród wykładowców akademickich sięgnęły ponad 20 procent.

Dr hab. Wnęk analizuje też utracony potencjał demograficzny, który według jego badań sięga 11 milionów osób, które się nie urodziły, bowiem ich potencjalni przodkowie ponieśli śmierć lub zostali zmuszeni do emigracji z ziem polskich. Polska straciła także obywateli nienarodzonych w wyniku antynatalistycznej polityki okupantów.

„Skutki demograficzne II wojny światowej i pięciu lat niemieckiej okupacji były i nadal pozostają istotną przeszkodą w rozwoju gospodarczym Polski, i to mimo upływu wielu lat od ich zakończenia” – podsumowuje autor.

Inny aspekt dramatu polskiej ludności analizują ekonometrycy, dr hab. Paweł Baranowski i prof. Jan Jacek Sztaudynger z Uniwersytetu Łódzkiego. Dokonana przez nich ekonomiczna wycena skali poniesionych przez Polskę strat ludzkich opiera się na szacunkach utraconych dochodów ofiar wojny, a także utraconych dochodów inwalidów, robotników przymusowych i dzieci poddanych germanizacji. Przyjęte przez autorów założenia nie uwzględniają wielu czynników spowodowanych brakiem danych statystycznych, ale mimo to uznawane przez nich za „umiarkowane” szacunki sprawiają, że poniesione koszty utraty 5,2 mln obywateli należy wycenić na niemal 4,8 biliona złotych, a zatem stanowią one największą część całości polskich strat wojennych.

Czwarty rozdział raportu jest - dokonaną przez dr hab. Mieczysława Przystupę, specjalistę ds. wycen nieruchomości - syntezą 11 analiz podsumowujących straty majątkowe. Grabież oraz celowe niszczenie polskich miast, wsi, fabryk, lasów i mienia ruchomego można wycenić na około 800 miliardów złotych.

Jedną z największych zbrodni popełnionych w latach 1939-1945 r. była celowa grabież i destrukcja dzieł polskiej kultury. Historyk gospodarki prof. Mirosław Kłusek i prawnik dr Tomasz Luterek oceniają, że celem tych działań było uczynienie z Polaków „narodu parobków”, pozbawionego własnego życia kulturalnego. Całość strat w dobrach kultury sięga kwoty 1,2 biliona złotych.

W rozdziałach szóstym i siódmym autorzy przybliżają mechanizm grabieży polskiego sektora finansowego, służącego machinie wojennej III Rzeszy. Szczególną rolę w tym systemie wyzysku stanowił Bank Emisyjny w Polsce. Zrozumienie metody wyzysku społeczeństwa w okupowanym kraju ułatwia przedstawiony przez autora schemat kontrolowanego przez Niemców obiegu środków finansowych. Skala polskich strat sięga w tym wypadku kwoty niemal pół biliona złotych.

Uzupełnieniem tej analizy są szacunki luki w Produkcie Krajowym Brutto spowodowanej wojną i okupacją. W rozdziale ósmym dr Paweł Pońsko, ekonomista z Uniwersytetu Calgary, zwraca uwagę, że „okupant, który niszczy zasoby służące do generowania dobrobytu – morduje ludzi, przejmuje własność nad kapitałem i wynagrodzenie za jego wykorzystanie, ogranicza funkcjonowanie rynku, czy wreszcie uniemożliwia akumulację kapitału ludzkiego przez zamykanie szkół – niszczy strumień wartości dodanej represjonowanego społeczeństwa”. Dr Pońsko dodaje, że ten sposób szacowania skali tej formy grabieży sprawia, że niemożliwe jest uwzględnienie tych elementów polskiej gospodarki, które nie zostały zniszczone, ale znalazły się pod całkowitą kontrolą Niemców i służyły ich celom.

W rozdziale podsumowującym autorzy przedstawiają różne sposoby waloryzacji skali strat, a więc ich przeliczenia na współczesną wartość dolara lub wartość PKB na głowę. Dla ułatwienia zrozumienia tej operacji podają przykład: „W przypadku waloryzacji PKB – skoro III Rzesza Niemiecka zagrabiła 23-krotność produkcji naszego kraju w 1938 r., to Republika Federalna Niemiec przy zastosowaniu tej metody waloryzacji winna zwrócić Polsce 23-krotność dzisiejszej rocznej produkcji krajowej brutto naszego państwa”.

W aneksach do pierwszego tomu raportu zawarto m.in. krótki zarys historii sowieckiej okupacji, zbrodni dokonywanych przez partyzantkę sowiecką oraz zbrodni górnośląskiej i masowej grabieży dokonywanej przez okupantów sowieckich na ziemiach odzyskanych w pierwszych miesiącach po tzw. wyzwoleniu. Autorzy raportu opublikowali również skrót opinii prawnej przygotowanej dla Biura Analiz Sejmowych, które uzasadnia konieczność ubiegania się o zadośćuczynienie. „Zasadne jest twierdzenie, że Rzeczypospolitej Polskiej przysługują wobec Republiki Federalnej Niemiec roszczenia odszkodowawcze, a twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu, jest nieuzasadnione” – czytamy w opinii dr. hab. Roberta Jastrzębskiego z 6 września 2017 r. (PAP)

Autor: Michał Szukała

szuk/ pat/ skp/

autorzy: Aleksandra Rebelińska, Grzegorz Bruszewski, Rafał Białkowski, Karol Kostrzewa, Edyta Roś, Magdalena Gronek

mgw/ gb/ rbk/ itm/ reb/  kos/ ero/ mok/ mml/

Źródło:PAP
Tematy
Najtańsze konta osobiste z kontem oszczędnościowym – styczeń 2023 r.

Najtańsze konta osobiste z kontem oszczędnościowym – styczeń 2023 r.

Komentarze (227)

dodaj komentarz
anty12
Dziadzia znowu zapomniał proszki.
wibor3m
Tymczasem rząd wciąż korzysta z BMW. Firma, która wiele zyskała na Hitlerze i niewolniczej pracy. PiS jest taki konsekwentny.....
mirek6504
Wiec wydaje sie jedna opcja dla Niemcow ?? Graniczyć z Rosją i reparacje przepadną!! I tak też uczynią a Kaczynski będzie setki lat czekał na Abramsy i F-35
zops
Shermany... Dopóki nie rozliczą
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
jan888
Najśmieszniejsi to są naiwniacy, którzy nie zastanawiają się dlaczego PIS tuż przed wyborami wyciąga temat reparacji od Niemiec, wprowadza podręcznik do HIT, etc. Przecież te i inne obietnice (repolonizacja mediów, rozliczenie afer PO, reforma sądownictwa) mogły być realizowane przez PIS już 7 lat temu. Stado baranów daje się wodzić Najśmieszniejsi to są naiwniacy, którzy nie zastanawiają się dlaczego PIS tuż przed wyborami wyciąga temat reparacji od Niemiec, wprowadza podręcznik do HIT, etc. Przecież te i inne obietnice (repolonizacja mediów, rozliczenie afer PO, reforma sądownictwa) mogły być realizowane przez PIS już 7 lat temu. Stado baranów daje się wodzić Kaczorowi za nos, jak dzieci.
jas2
Z tej sumy połowa dla Izraela i da się sprawę przepchnąć.
jas2
I co ma teraz zrobić biedny Tusk? Po czyjej stronie stanąć?
Znalazł się między młotem a kowadłem.
pikawka
kolumna bije sie z targowica. szykujcie popcorn na wybory :D
krokodilko
6,2 biliona to wypadnie jakieś 160 tys. na głowę kżdego Polaka.
Liczę że PIS jeszcze jesienią wypłaci każdemu obywatelowi zaliczkę 10% na poczet reperacji - 16 tys. - tak żeby polacy mieli na węgiel na zimę.
Jak nie dadzą zaliczki to na PIS nie zagłosuję.

Powiązane: Reparacje wojenne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki