W ciągu ostatnich miesięcy na polskim rynku zadebiutowały dwa rozwiązania umożliwiające płacenie z użyciem telefonu komórkowego. Propozycje Orange i T-Mobile to początek drogi do szerszej popularyzacji idei mobilnego portfela. Komisja Nadzoru Finansowego dostrzegła nowy trend i zdecydowała się przypomnieć klientom o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.

Źródło: Thinkstock
Dokument zatytułowany „Mobilne płatności – o czym warto wiedzieć?” skupia się na systemach płatności wykorzystujących zbliżeniową technologię NFC. Telefon działa w tym przypadku podobnie jak plastikowa karta zbliżeniowa – klient może dokonywać nim płatności do 50 zł bez konieczności podawania numeru PIN.
| »NFC, czyli zbliżeniowa magia |
Komisja Nadzoru Finansowego przypomina, że w momencie, gdy telefon staje się instrumentem płatniczym, powinniśmy dbać o niego w szczególny sposób. Istotne jest przede wszystkim:
- odpowiednie zdefiniowanie limitów transakcji zbliżeniowych, jeśli nasz bank pozwala na samodzielne ustalenie tej wartości,
- uaktywnienie zabezpieczeń blokujących telefon (np. blokady hasłem lub kodem PIN),
- unikanie stosowania najprostszych kombinacji kodów PIN (np. 1234),
- unikanie zapisywania kodów PIN w pamięci telefonu i innych miejscach potencjalnie dostępnych dla osób nieuprawnionych,
- wyjmowanie karty SIM-NFC przed oddaniem telefonu do serwisu,
- niezwłoczne blokowanie karty SIM i kart płatniczych zapisanych w mobilnym portfelu w razie utraty telefonu.
KNF sugeruje również, aby nie korzystać z aplikacji pochodzących z nieznanych źródeł (czyli wgrywanych poza oficjalnym sklepem systemu operacyjnego – np. Google Play) i zainstalować w telefonie oprogramowanie antywirusowe oraz firewall. Ta pierwsza rada jest zdecydowanie godna polecenia wszystkim użytkownikom smartfonów, a w szczególności osobom korzystającym z bankowości mobilnej i jednorazowych haseł SMS jako formy zabezpieczenia bankowości internetowej.
| »Orange wprowadza płatności NFC |
Instalowanie oprogramowania antywirusowego może natomiast wiązać się z dodatkowymi kosztami i zwiększeniem użycia energii. Z tego względu rekomendację KNF można uznać za zbyt restrykcyjną. Osoby, które rozsądnie korzystają z telefonu i unikają instalowania aplikacji z nieznanych źródeł, mają niewielkie szanse na zarażenie systemu złośliwym oprogramowaniem.
Michał Kisiel, analityk Bankier.pl























































