

Wachlarz instrumentów finansowych, z których można skorzystać, jest dosyć szeroki. Zaczynając od kredytów bankowych, czyli standardowego źródła finansowania, poprzez rynek kapitałowy, obligacje, ewentualnie wejście na NewConnect albo giełdę, kończąc na różnych formach leasingu.
Zyski z nieruchomości
- Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest leasing zwrotny nieruchomości, który pozwala spółkom na poprawienie swojej płynności, pozyskanie środków finansowych na realizację inwestycji przy stosunkowo niskim zaangażowaniu wkładu własnego, a także na pewną optymalizację podatkową - ocenia Tatiana Piechota, prezes zarządu Upper Finance Med Consulting.
Na skorzystanie z takiego instrumentu finansowego zdecydowało się Swissmed Centrum Zdrowia: 29 lipca br. podpisało umowę leasingu nieruchomości - szpitala przy ul. Wileńskiej w Gdańsku - która zresztą była obciążona kredytem. Leasing zwrotny pozwolił więc upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu.
- Transakcja leasingu zwrotnego umożliwiła nam jednocześnie spłatę ciążących zobowiązań finansowych oraz pozyskanie środków na dalszy rozwój. Zrobiliśmy użytek z tego, co posiadamy w naszych aktywach, czyli nieruchomości, która po siedmiu latach od zbudowania znacznie zyskała na wartości - informuje Roman Walasiński, prezes zarządu Swissmed Centrum Zdrowia.
Po okresie leasingu (w tym przypadku 174 tygodnie, czyli 14,5 roku) spłaceniu rat i wykupie wierzytelności, nieruchomość znowu powróci w struktury aktywów Grupy Swissmed.
Pozwoliło to spółce zgodnie z umową uwolnić z nieruchomości ponad 54 mln zł, dzięki czemu od razu zdecydowanie polepszyły się wskaźniki płynności.
- Środki te, oczywiście po odjęciu stosownych kosztów oraz spłacie zobowiązań, przeznaczone zostały na wyposażenie nowo wybudowanego szpitala w Warszawie oraz na pozostałe projekty rozwojowe - mówi Roman Walasiński.
Ten produkt wymaga czasami wprowadzenia nowego podmiotu, np. spółki nieruchomościowej, aby w pełni wykorzystać i zoptymalizować działalność, także w zakresie podatkowym.
Tak dla sektora publicznego, ale...
Czy szpitale publiczne również mogą korzystać z tego rozwiązania?
- Tak, pod warunkiem, że są właścicielami nieruchomości. Jeżeli właścicielem jest samorząd, może on również w ten sposób pozyskać środki dla szpitala. To oczywiście wymaga zaangażowania samorządu i jego zgody na taką transakcję - zaznacza prezes Tatiana Piechota.
To dobre rozwiązanie zwłaszcza dla tych podmiotów, którzy planują kolejne inwestycje. Stawiając jeden budynek szpitala, można go wyleasingować, odzyskać włożone środki i zainwestować je w kolejny projekt, tak jak w przypadku gdańskiego Swissmedu.
Zdaniem ekspertów, gdyby leasing zwrotny pozwalał tylko na spłatę zobowiązań, można by go uznać za mało atrakcyjne narzędzie.
Pozwala jednak również, co także istotne, przeznaczyć środki na rozwój i dalszą działalność spółki.
Alternatywą obligacje
Kolejnym, ale już mniej standardowym sposobem pozyskania środków na inwestycje jest emisja obligacji.
W Jarocinie zdecydowano się na szukanie alternatywnych źródeł finansowania inwestycji de facto z powodu braku innych możliwości.
- Spółka pod nazwą Szpital Powiatowy w Jarocinie została zarejestrowana w kwietniu 2010 roku, działalność medyczną podjęła po kilku miesiącach. Mieliśmy właściwie zerowe szanse na uzyskanie normalnego kredytu, ponieważ banki najczęściej żądają trzyletniej historii finansowej - to pewne procedury, które trudno przeskoczyć nowemu podmiotowi - wyjaśnia Tomasz Paczkowski, prezes zarządu jarocińskiej spółki Szpital Powiatowy w Jarocinie.
Placówka już dwukrotnie skorzystała ze środków unijnych i w najbliższym czasie nie było szansy na następną dotację. Stąd pomysł na szukanie alternatywnego źródła finansowania - po rozmowach z bankami okazało się, że mogą nim być obligacje.
Poręczenie powiatu
- Mieliśmy przygotowaną strategię funkcjonowania spółki na najbliższe 3-4 lata - to było podstawą oceny, czy w ogóle jest to realne.
Jednym z kluczowych problemów był też sposób poręczenia obligacji.
Udało się nam przekonać właściciela spółki - czyli powiat jarociński - że to jest zasadne i celowe, dzięki czemu podpisał umowę poręczenia na emisję obligacji - mówi prezes Paczkowski.
Oczywiście poręczenie jest również formą zadłużenia powiatu w danym roku, więc musi mieć zagwarantowane pewne rezerwy na wartość wykupu w kolejnych latach. To też w pewnej mierze rzutuje na możliwości inwestycyjne powiatu i samorząd musi to wziąć pod uwagę.
Z drugiej strony, jak zaznacza prezes Upper Finance, ten instrument finansowy jest bardziej elastyczny w porównaniu do zwykłego kredytu bankowego. W przypadku obligacji mamy możliwość zabezpieczenia się np. kontraktem z NFZ.
Rozbudują szpital
Szpital Powiatowy w Jarocinie wyemitował więc za pośrednictwem jednego z banków obligacje na kwotę ponad 14 mln zł (koszt inwestycji i koszty emisji obligacji). - Mamy do dyspozycji praktycznie od ręki 10,5 mln zł w dwóch transzach, które przeznaczamy na rozbudowę placówki.
Będziemy skupować obligacje przez najbliższe 10 lat, poczynając od przyszłego roku - wyjaśnia prezes Paczkowski.
Zwykle najpierw płaci się odsetki, natomiast kapitał jest spłacany po skończonym programie emisji.
- Nie zmienia to jednak faktu, że korzystający z obligacji musi mieć środki na ich bieżącą obsługę (w ratach kwartalnych lub półrocznych) i przedstawić projekcję przychodów, które potwierdzą, że po skończonym programie emisji będzie miał pieniądze na wykup, czyli że w tym czasie zarobi i spłaci inwestorom środki, które pożyczył - tłumaczy prezes Tatiana Piechota.
Gdy potrzeba płynności
Czasami jednak firmy potrzebują nie środków na inwestycje, ale dużego kapitału obrotowego. Zwykle ponoszą one wysokie koszty produkcji, a następnie są poniekąd zmuszone do długiego oczekiwania na zapłatę.
Kapitał obrotowy firmy zamrożony jest w zaległych fakturach.
Ich największym problemem jest więc funkcjonowanie od momentu wystawienia faktury do otrzymania należności. Dla takich firm atrakcyjnym instrumentem jest faktoring, który poprawi płynność finansową przedsiębiorstwa.
- Na przykład NFZ płaci nam w odległych terminach, więc podpisujemy umowę z firmą faktoringową i mamy środki z faktury następnego dnia, a Fundusz zapłaci później firmie faktoringowej - wskazuje prezes Tatiana Piechota.
Jeszcze bardziej korzystny dla szpitali jest faktoring w przypadku dostawców leków. Gdy placówka ma podpisaną umowę z firmą faktoringową, ona płaci za leki od razu, po zrealizowaniu dostawy, co często jest doskonałym argumentem, aby u dostawców uzyskać bardziej konkurencyjne ceny za leki.
- Bo dostawcy wiedząc, że będą mieli skrócony termin płatności do minimum, chętniej dadzą nam bonusy przy większych zamówieniach.
Szpital ma więc leki w niższej cenie i nawet koszt faktoringu będzie zdecydowanie mniejszy niż upust, który możemy sobie dzięki temu instrumentowi wynegocjować - podkreśla prezes Upper Finance.
Dla dobrze zarządzanych
Szpitale coraz częściej korzystają z przedstawionych wyżej instrumentów finansowych. Obserwując rynek, można sądzić, że takich transakcji będzie coraz więcej. Instytucje finansowe powoli otwierają się na klientów z sektora medycznego.
- Do tej pory często szpitale były głównie kojarzone z publicznymi jednostkami, które nie zawsze są w najlepszej kondycji finansowej, stąd finansowanie przez banki komercyjne jest dla nich niedostępne.
To absolutnie krzywdzące dla wielu jednostek publicznych, bo znam mnóstwo przykładów szpitali, które są świetnie zarządzane - przekonuje prezes Tatiana Piechota.
Zdaniem ekspertów, nie należy dzielić podmiotów na publiczne i prywatne, ale jedynie różnicować je ze względu na ich sytuację finansową.
Bo to tak naprawdę determinuje możliwości, z których szpital może skorzystać.
Daniel Kuropaś
źródło: http://www.rynekzdrowia.pl/Rynek-Zdrowia/Jesli-nie-kredyt-to,115087.html




























































