
thetaXstock
W tym roku Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zamierza przeznaczyć 300 milionów złotych na kierunki techniczne, matematyczne i przyrodnicze, które według ekspertów zostały uznane za strategiczne dla rozwoju polskiej gospodarki. Pieniądze mają zasilić konto wyłonionych w konkursie uczelni wyższych.
300 milionów złotych na kształcenie
Początek lipca to ostatni dzwonek na składanie dokumentów – chętni na studia I stopnia na większości uniwersytetów i politechnik mają czas do 3-5 lipca. Spośród dziesiątek ofert, także w tym roku do wyboru będą mieli również tzw. kierunki zamawiane. Od 2008 roku MNiSW przeprowadza na nie konkurs – spośród zgłoszonych uczelni te dofinansowywane są te, które przyjmą do siebie większą liczbę studentów na kierunki uznane za istotne dla gospodarki Polski. Uczelnie otrzymują wsparcie finansowe, a sami studenci mogą liczyć na unowocześniony program studiów, dodatkowe kursy i staże, stypendia czy udział w konferencjach naukowo-technicznych.
Jak studiować, to na kierunkach ścisłych
Zdaniem Ministerstwa, humaniści nie mają tak istotnego wpływu na polską gospodarkę, jak umysły ścisłe. Dofinansowanie w roku akademickim 2012/2013 będzie dotyczyło między innymi:
- automatyki i robotyki
- budownictwa
- chemii
- energetyki
- informatyki
- inżynierii materiałowej
- matematyki
- mechaniki i budowy maszyn
- ochrony środowiska.
Pełną listę kierunków objętych dofinansowaniem w wybranych uczelniach można znaleźć tutaj, zaś lista uczelni, które otrzymają dofinansowanie, dostępna jest tu.
Ministerstwo swoje, studenci swoje
Ogromną popularnością wciąż cieszą się kierunki, po których ciężko znaleźć – już nie tylko dobrze płatną – pracę. W 2011 roku do najpopularniejszych kierunków należało wspomniane wcześniej budownictwo, zarządzanie, informatyka, pedagogika, prawo i ekonomia. Co roku kilkanaście tysięcy młodych wybiera także psychologię, dziennikarstwo czy turystykę i rekreację. Z wymienionych kierunków budownictwo i informatyka spełniają oczekiwania MNiSW, lecz to okazuje się niewystarczającą zachętą - wciąż wielu absolwentów wybiera zawody, po których znalezienie pracy może nie być proste.
Hanna Hylińska
Redaktor Bankier.pl


























































