Wczoraj właściciele
sieci Play oficjalnie potwierdzili zamiar wprowadzenia spółki na giełdę. To
dobry moment, by przypomnieć sobie, jak w ciągu ostatnich 10 lat rosła fioletowa sieć komórkowa.
W grudniu 2006 r. Hanna Gronkiewicz-Waltz zasiadła w fotelu prezydenta Warszawy, Orlen sfinalizował przejęcie rafinerii w Możejkach, a polscy siatkarze przegrali z Brazylią w finale mistrzostw świata. W cieniu tych doniosłych wydarzeń ruszał program pilotażowy "Nadchodzi4", w ramach którego 20 000 uczestników testowało usługi P4. Nazwa marki Play ogłoszona została na początku lutego, a w marcu 2007 r. czwarty operator rozpoczął działalność komercyjną.Od tej pory fioletowa fala zaczęła wzbierać coraz wyżej, aż do obecnego poziomu.
W ciągu 10 lat liczba klientów fioletowej sieci wzrosła do ponad 14 milionów. W efekcie Play przebił poziom 25% udziału w rynku, co oznacza, że po 10 latach etap rozbijania prymatu trzech dużych sieci komórkowych można uznać za zakończony.
Zatoński: Debiut Play na giełdzie to dobry ruch
MZ
























































