REKLAMA
WAŻNE

Ruszyły rozmowy o "godnym pokoju". Ukraińska delegacja w USA

2025-11-30 17:11
publikacja
2025-11-30 17:11

Delegacja Ukrainy rozpoczęła w USA rozmowy na temat planu pokojowego w celu zakończenia wojny, którą prowadzi przeciwko Ukrainie Rosja – powiadomił w niedzielę sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RBNiO) oraz przewodniczący delegacji Rustem Umierow.

Ruszyły rozmowy o "godnym pokoju". Ukraińska delegacja w USA
Ruszyły rozmowy o "godnym pokoju". Ukraińska delegacja w USA
fot. LanKS / / Shutterstock

„W Stanach Zjednoczonych rozpoczęło się już spotkanie ukraińskiej delegacji ze stroną amerykańską w sprawie kroków na rzecz osiągnięcia godnego pokoju” – napisał w sieciach społecznościowych.

Umierow poinformował, że podczas rozmów jest w stałym kontakcie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. „Mamy jasne dyrektywy i priorytety – obrona ukraińskich interesów, merytoryczny dialog i przesuwanie się naprzód na podstawie ustaleń osiągniętych w Genewie” – podkreślił.

Na zdjęciu opublikowanym wraz z komunikatem widać, że po stronie amerykańskiej w rozmowach uczestniczą sekretarz stanu i doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Marco Rubio, specjalny wysłannik ds. Bliskiego Wschodu Steven Witkoff oraz biznesmen i zięć prezydenta USA Jared Kushner.

Ze strony ukraińskiej biorą udział Umierow, pierwszy zastępca szefa MSZ Serhij Kysłycia oraz zastępca szefa wywiadu wojskowego (HUR) Wadym Skibicki, a następnie: szef Sztabu Generalnego Andrij Hnatow, szef Służby Wywiadu Zagranicznego Ołeh Iwaszczenko, doradca szefa Biura Prezydenta Ołeksandr Bewz oraz ambasador Ukrainy w USA Olha Stefaniszyna.

Wcześniej informowano, że delegacja Umierowa ma spotkać się na Florydzie z Witkoffem i zięciem prezydenta Jaredem Kushnerem. Witkoff ma stać na czele delegacji amerykańskiej, która w przyszłym tygodniu uda się do Rosji na rozmowy z Władimirem Putinem.

Administracja prezydenta USA przedstawiła w ubiegłym tygodniu Ukrainie liczący 28 punktów plan pokojowy, naciskając, by został on zaakceptowany najpóźniej do czwartku - 27 listopada. Według doniesień medialnych plan ten obligowałby Kijów m.in. do nieprzystępowania do NATO, ograniczenia liczebności wojsk do 600 tys. żołnierzy oraz oddania Rosji części terytorium.

W minioną niedzielę w Genewie odbyły się rozmowy delegacji USA i Ukrainy poświęcone porozumieniu bazującemu na 28-punktowym planie, który miał zostać opracowany przez przedstawicieli przywódców USA i Rosji – Witkoffa i Kiriłła Dmitrijewa. Kijów zakomunikował jednak, że pierwotny projekt planu pokojowego został tam zmieniony i obecnie dokument zawiera 19 punktów.

Projekt planu pokojowego opublikowanego w ubiegłym tygodniu przez serwis Axios zakłada m.in., że Krym oraz obwody ługański i doniecki byłyby uznane za de facto rosyjskie, w tym przez USA. Ukraińskie siły miałyby wycofać się z części obwodu donieckiego, którą obecnie kontrolują, a strefa wycofania byłaby neutralną zdemilitaryzowaną strefą buforową, uznaną na arenie międzynarodowej za terytorium należące do Federacji Rosyjskiej. Rosyjskie siły miałyby nie wkraczać do tej zdemilitaryzowanej strefy.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

jjk/ mms/

Źródło:PAP
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (9)

dodaj komentarz
nierzad
za pół roku bezwarunkowa kapitulacja
daniel21usa
Bla Bla Bla a wojna trwa .Na 2026 Puttler zwiększył budżet wojskowy o kolejne miliony rubli
nierzad
strażnicy z Treblinki też liczyli na sprawiedliwy pokój.Znalezli go w Kanadzie.
dasbot
Przynajmniej mają gościa z odpowiednim nazwiskiem, aby przekonać głównodowodzącego w NATO. Mimo to nie wiem na co liczą. Warunki są znane od dawna, czyli Krym + 4 regiony + neutralność UA + wybory, aby wybrać legitną władzę, która podpisze akt kapitulacji (klasyczny synonim "sprawiedliwego pokoju"). Oczywiście "delegaci" Przynajmniej mają gościa z odpowiednim nazwiskiem, aby przekonać głównodowodzącego w NATO. Mimo to nie wiem na co liczą. Warunki są znane od dawna, czyli Krym + 4 regiony + neutralność UA + wybory, aby wybrać legitną władzę, która podpisze akt kapitulacji (klasyczny synonim "sprawiedliwego pokoju"). Oczywiście "delegaci" na to nie pójdą, a więc będzie opcja 2, czyli do ostatniego Małorusina, aż cele wojskowe zostaną osiągnięte (Krym+4 regiony), ale dodatkowo dojdzie strefa buforowa do linii Dniepru. Za jakiś czas w Odessie i Mikołajowie odbędą się referenda, gdzie ludzie gremialnie opowiedzą się za przyłączeniem do Rosji i zostanie opcja 3 = państwo kadłubek, bez dostępu do morza, bez surowców, ale za to z "wartościami", których imperialiści będą bronić do samego końca. A my zapewne z nimi. Chyba że........ktoś mądry u nas pójdzie po rozum do głowy i razem z Węgrami i Rumunami my również doprowadzimy do przeprowadzenia referendów na dawnych ziemiach, aby sprawdzić,co lokalna ludność wybiera. To byłoby dopiero ciekawe pytanie i demokracja w pełnej krasie. Pozwolą? .........Clown world.
polonu
komik wie co go czeka , czasu ma coraz mniej .
incitatus
Generalnie kolejna wyżerka i popijawka za publiczne pieniądze skazana na porażkę. Jak można przygotowywać plan "pokojowy" jednostronnie, bez zaangażowania drugiej strony konfliktu - przecież to kabaret. Równie dobrze Załenski mógłby wrócić do korzeni i w ramach tych "rozmów pokojowych" w USA nagrać jakiś kabaret Generalnie kolejna wyżerka i popijawka za publiczne pieniądze skazana na porażkę. Jak można przygotowywać plan "pokojowy" jednostronnie, bez zaangażowania drugiej strony konfliktu - przecież to kabaret. Równie dobrze Załenski mógłby wrócić do korzeni i w ramach tych "rozmów pokojowych" w USA nagrać jakiś kabaret i robić trasę objazdową po Ukrainie.
pozhoga
Rozmowy toczą się na Florydzie - czemu więc pisze korespondent z Ukrainy, a nie z USA!?

Powiązane: Plan pokojowy dla Ukrainy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki